Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
kot szarobury

e r o t y k

Rekomendowane odpowiedzi

 

kiedy dzień się już kończy noc w ciszy opada

nic nie może się zdarzyć nic nie przyjdzie więcej

i łuki moich ramion krawędzią świata

a w rozedrganym jądrze biją nasze serca

 

czas odpływa kaskadą pieszczot twoich dłoni

świat zamiera to nagle znowu się obraca

i jak feniks z popiołów cały staję w ogniu

i zapadam się w ciebie jak umarła gwiazda

 

Edytowane przez kot szarobury

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Marek.zak1 napisał:

Dlaczego umarła, a nie gorejąca, czy coś podobnego?

 

Bo w seksie umiera mężczyzna a rodzi się Bóg? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Marek.zak1 napisał:

@iwonaroma Naprawdę? Dla mnie to raczej przejście do innego wymiaru, a nie śmierć i dlatego jakoś ta umarła gwiazda mnie nie przekonuje. 

 

No właśnie :) dokładnie, do innego wymiaru. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Marek.zak1 Może to kwestia wieku, ale tak właśnie to czuję. Pozdrawiam i dziękuję :)

    5 godzin temu, iwonaroma napisał:

     

    Bo w seksie umiera mężczyzna a rodzi się Bóg? ;)

    Dla mnie wtedy zatracają się granice mojego ja . Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 minut temu, kot szarobury napisał:

    @Marek.zak1 Może to kwestia wieku, ale tak właśnie to czuję. Pozdrawiam i dziękuję :)

    Dla mnie wtedy zatracają się granice mojego ja . Pozdrawiam

    Zatracenie - dokładnie tak samo mam:). Napisałem w temacie "Szał seksu" .

    Pozdro...M. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     

     

    "i łuki moich ramion  krawędzią świata (...) 

    i jak feniks z popiołów cały staję w ogniu

    i zapadam się w ciebie jak umarła gwiazda" 

     

    jak na tak krótki tekst trochę za dużo tych i

    O ile w drugiej strofie mimo, że są blisko siebie jakoś mi to nie przeszkadza tak z pierwszej strofy raczej do usunięcia

     

    Tekst raczej nie do mnie. Nie czuję tego. Dwa ostatnie wersy ok. 

     

     

    Edytowane przez Paweł Artomiuk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Marek.zak1 Po tych wszystkich trzepaniach dywanów, bieganiach po cebulę, której zabrakło postaram się zajrzeć do tego Twojego szału. Pozdrawiam

    3 godziny temu, Paweł Artomiuk napisał:

     

     

    "i łuki moich ramion  krawędzią świata (...) 

    i jak feniks z popiołów cały staję w ogniu

    i zapadam się w ciebie jak umarła gwiazda" 

     

    jak na tak krótki tekst trochę za dużo tych i

    O ile w drugiej strofie mimo, że są blisko siebie jakoś mi to nie przeszkadza tak z pierwszej strofy raczej do usunięcia

     

    Tekst raczej nie do mnie. Nie czuję tego. Dwa ostatnie wersy ok. 

     

     

    Dziękuję. Oczywiście na początku wersów walą te spójniki po oczach. Nie będę próbował bronić tego, każdy ma prawo do własnej oceny. Dziękuję za pochylenie się i przyznam, że w biegu pomiędzy trzepaniem dywanów, a wynoszeniem śmieci, które zdecydowanie przestało być zadaniem dla daltonistów.,  zastanawiałem się na tą uwagą i nad tym jak ewentualnie tu zaradzić. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo ładnie Kocie szarobury - nurtuje mnie jedno pytanie, czy to ten dawny Kot Szarobury powrócił, czy to jakiś inny? Chociaż klimat wiersza podobny.

    pozdrawiam świątecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 29 minut temu, Annie_M napisał:

    Bardzo ładnie Kocie szarobury - nurtuje mnie jedno pytanie, czy to ten dawny Kot Szarobury powrócił, czy to jakiś inny? Chociaż klimat wiersza podobny.

    pozdrawiam świątecznie :)

    I ja również Annie_M pozdrawiam. A kot ten sam, ale odmieniony :) Wesołych świąt.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @kot szarobury erotycznie, romantycznie,

    ode mnie parę nutek dla klimatu  :)

    Pozdrawiam.

    W dniu 22.12.2019 o 08:46, iwonaroma napisał:

    Bo w seksie umiera mężczyzna a rodzi się Bóg? ;)

    a czasem zrodzi się też paradoks,

    bo cóż ma z tego Ów,

    skoro moc truchleje?

    ;p

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, kot szarobury napisał:

    A kot ten sam, ale odmieniony :)

    Super, widzę, ze dostał kolorków :) 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • jeden jest prawdziwy król  tak jak jeden jest wysoko raj  odrzuć choroby cierpienie i ból  siebie Jemu dzisiaj z wiarą  daj    na znak zwycięstwa palmy  uniesione w górę aż do nieba  dla pełni zbawienia   w zaciszu domu z rodziną pomódl się o  zdrowie dotkniętych w czasie zarazy   a za Jego przyczyną ocalonych ludzi będzie mrowie a ciała ich zostaną bez skazy co złe na zawsze oddalmy  żeby już nie zabrakło chleba  oczyśćmy własne sumienia   Mesjasza Jezusa chwalmy  On nam da czego potrzeba  otworzy bramy więzienia    uwolnij serce wraz z duszą  i wyrzuć z niego stare żale  największy kamień skruszą  słowa Boga w Jeruzalem     
      • @Tomasz Kucina Panie Tomaszu Kucina, zawstydzasz, onieśmielasz, a wręcz posyłasz mnie pisarczyka do kąta. To nie jest już pisanie ad hoc, podejrzewam, że nigdy nie było to jest już tworzenie lirycznych cudeńek. Jestem poruszony, zbulwersowany i ogólnie gniewam się na Pana - to jest zbyt dobre. Z wyrazami szacunku A.G.
      • jeńców w tej wojnie brać nie będą martwym nie zechcą błogosławić nożem zasadzą ci pod żebro nie zapytają czemu krwawisz   ptactwo zakracze nad mogiłą sztuka poezji skona w mękach tęsknotę serca mgła spowije marzenia wydrą z twego wnętrza   nikt nie zapali ci lampionów pamięć zadepczą kopytami cieszyć się będą z twego zgonu wreszcie się mogą dobrze bawić
      • graphics CC0 - 2laudy solarne: S(ł)oviansky z przekrwionej pochwy schowaj miecz żaden po kądzieli    brat twojej piersi swiekry i jątrwy ciebie mi zazdroszczą   nikt nie ma takiej jak ja amuletem belemnitowym zwodzisz Peruna   twe kabłączki skroniowe płanetnica -sznurki na chmury worki na grad   ciebie mi zazdroszczą jeziorowe mamuny obwisłe sutki plejad wołosożary   a smoki Welesa w czasie upałów spółkują trujące nasienie zatruwa studnie i źródła   jam twój Chors czuły oblubieniec żywię się łuną księżyca   w Noc Kupały odstraszam wilkołaki z ukąszeń utopielic tobie wypraszam bogomilstwo — Chors w Tucholi [lunarna pieśń neosłowiańska] Chors – księżycowy władca nocy choć go ubywa – wciąż nad nami las dawno cieniem drzew zatoczył od bóstw lunarnych – co z wilkami   tańczyć by mogły każdej nocy we mgle jak Nimfy – usta sine wyją komórki – świecą w oczy szumią jesiony wiatr w olszynę   Chorsa wołamy zimne – bose… tańczmy! na nieba tle – cekiny   księżyc wycharsły wciąż nędznieje pieją Rusałki że już rano pod horyzontem kruczy – Czejen składa pióropusz oraz namiot   Chorsa kurują słowiańskie Zmory od witaminki „c” kwaśnieje a Świtezianki – już bez kory gibkie panienki winko grzeje   Chorsa wołamy zimne cory… tańczmy! – bo niebo całkiem dnieje   biwak w dorzeczu Brdy i Wdy deszcz tnie z Równiny Charzykowskiej plemię słowiańskie z zimna drży a Świtezianki – w kieckach w groszki   to nocka Chorsa lunatyka choć Luna ponoć – to kobieta księżyc nad ranem wnet umyka Chors ma (zapewne) – płeć faceta   Chorsa wołamy czemu znika…? przyjdź! w nocy – my będziemy czekać — przypis: *Chors – fikcyjne słowiańskie bóstwo „ubywającego” księżyca    
      • Hm, najgorsze jest to, że w czasach, kiedy głównie głos powinni mieć lekarze i służba medyczna najbardziej japy drą politycy, a polityka to zawsze fałsz, obłuda i manipulacja, bo polityk nigdy nie powie tego co jest, tylko to, co wg niego powinien usłyszeć ewentualny wyborca, a to są zawsze diametralnie różne "prawdy". (na marginesie ciekawostka - własnie został zwolniony prezes Poczty Polskiej, bo prawdopodobnie stwierdził, że przeprowadzenie tak nieprzygotowanych, a na dodatek w okresie epidemii, wyborów korespondencyjnych jest niemożliwe).   Ech, "dobra zmiana" staje się coraz lepsza.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności