Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Dag

niezbyt udana sztuka

Rekomendowane odpowiedzi

mogę być
suką

 

z rolą próżnej
antagonistki
te najłatwiej się piszą
akrylowymi paznokciami

 

a zwierciadło duszy
w oprawie
gęstej kurtyny rzęs
na małej scenie
etiudę z oklaskami
zapewni gdy

 

usta kwasem
kielbasianym wypełnione
prawdę wyśpiewają
żebyś mógł się cieszyć
magią pokrewnych
dusz

 

wyznających sobie
miłość w lodziarni
pod krwistymi wargami

 

albo
będę protagonistą
wierną żoną

zawsze do usług
grającą w orkiestrze
kuchennej
w skórzanej mini


pięknymi włosami
ogarniającą
świat dla pana
co się przed widzem
zdobyczą chwali
na grzbiecie dźwigany
klapsem miłość
okazuje

 

mogę
ale nie chcę
zwyczajnie się boję
samej siebie
braku
siebie w sobie
samej

 

lustrem się stałam

odbijaj się we mnie
przejrzyj się dokładnie
można mnie stłuc
w sekundzie

oprawić
odbitą wrażliwością


na mrozie nie pękam
twarzy nie deformuję

przejrzyj się raz jeszcze
czy przytulisz siebie
samego jak wszystko
pęknie

 

w miejskim chaosie
zwierciadło dla bogów

w zaciszu domowym
ręce którym ufam
brudu się nie boją
podnieść mnie
zdołają

 

gdy
strach przed aktorami
grającymi
sztukę dla sztuki
zaczyna się wkradać
w mój scenariusz

 

palę go na stosie
innych podobnych historii

 

zaczynam pisać nowy

 

 






 

Edytowane przez calluna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nowy nie znaczy taki sam. 

fajnie było poczytać. ciekawie skonstruowany punkt widzenia (oczywiście zależny - mocno - od punktu siedzenia).

tak sobie pomyślałem że tekst fajnie przedstawiałby się w dłuższych wersach.

pozdrawiam :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poruszyłaś ciekawe zagadnienie - ile z nas w nas pozostaje pod wpływem naszych partnerów. Myślę, że różnie z tym jest. Czasami są bezpośrednie naciski i próby zmieniania na siłę, a czasem tylko delikatne sugestie. Czasem lekkie tylko westchnięcie w dezaprobacie, czy wzruszenie ramion sprawić może, że próbujemy się nagiąć, dopasować. Zawsze jednak ulegamy zmianom. Większym, bądź mniejszym. Stajemy się poniekąd innymi nami. Nie wierzę, że długotrwały, czy intensywny związek nie zmienia nas nieco. Nie wbogaca, czy też czasem nie zubaża. Na pewno jedna rysuje nas na nowo w nieco innej formie. 

Z pozdrowieniem :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Czarek Płatak absolutnie się z Tobą zgadzam. Rozumiem ludzi, którzy decydują się żyć z najlepszym dla siebie przyjacielem i katem - sobą samym...😉

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności