Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wieslaw_J._Korzeniowski Wieslaw_J._Korzeniowski→Dzięki:)↔I dzięki za wyłapanie chochlika. Dobrze, że się paskudnik nie skrył bardziej:) Pozdrawiam:)) P.S→Powtarzam pod spodem nicki, o to takie.. bardziej od siebie:)
    • @poncki Przejrzałem lotem błyskawicy i Twoje wiersze i Twoje filmiki, brawo za odwagę i pomysł jak i za samą realizację!!! Kilka uwag, od razu mówię, że nie jestem jutuberem prędzej samozwańczym kołczem ;)   1) Dawaj nicka na portalu Żart chili Fraszka a nie jakiś Poncki ;) 2) Papryczka chili (animacje do wierszy) ujęcia super - tak trzymaj!! :D 3) Mówisz jakbyś czytał z "palmtopa" i troszeczkę z lekkim profesorkim nadęciem to jest bardzo sztywno, ładnie artykułujesz ale brak w tym trochę naturalności, zbyt nienaturalnie w mojej opinii jeszcze.. 4) ujęcia z drugiej kamery kiedy patrzysz na wprost zupełnie od czapy, gdybyś podążał jeszcze za tym wzrokiem w sensie skoordynował to byłby - MIÓD!   na razie tyle i pozdrawiam!   Pan Ropuch  
    • ci co nas zniewalaja poprzez wiadomosci(informacje /dane ) , ci co niszcza nasza spuscizne narodowa .  ci co chca bysmy nie pamietali o naszych przodkach . obcy, przybysze.   nie rozumiem co masz na mysli ze widzisz w tej piosence CEL .  napisales ze ja widze przeslanie a ty cel . nie bardzo rozumiem . piosenka jest nieszczesna oczywiscie bo opisuje nieszczesna sytuacje  a przeslanie jest w kazdym slowie i we wszystkim co zmyslami wszystkimi postrzegasz   napisalem chyba wyraznie , zadajesz pytanie na ktore masz powyzej odpowiedz , ale skoro znalezdz nie mozesz to zacytuje to co napisalem  
    • @Henryk_Jakowiec "bo wena po świecie gdzieś hasa" a forma nie goni - przygasa ;)
    • Dżony i Dżesika Był raz chłop imieniem Dżony Co natrętnie szukał żony Gdy zobaczył białogłową Pędził do niej już z przemową Miłość swoją jej obnażał Pocałunkiem w dłoń obdarzał I nim poznał panny imię Pytał prosto „wyjdziesz czy nie”? Każdy kto ma olej w głowie Doskonale znał odpowiedź Lecz nie nasz bohater Dżony Najwytrwalszy, niestrudzony Czy Janina, czy Joanna, Czy Gertruda, czy też Hanna Miała zmierzyć się z pytaniem Oddać chłopcu się na amen Wszystkie z marszu odmawiały Za wyjątkiem jednej małej Która zwała się Dżesika Ta nie bała się chłopczyka Kiedy razu więc pewnego Spoglądała w taflę wody Zbiornika retencyjnego Podbił do niej Dżony młody I w szaleńczym tym zapale Objął pannę swym ramieniem Nie pytając nic się wcale Romantyzmu ział płomieniem I szczęśliwy był jak dziecię Gdy Dżesika powiedziała „Dżony mój, poślubię ja Cię” I rzęskami trzepotała A on nie mógł już z radości Wytrzymać więc dostał bzika Się rozebrał do nagości No i wskoczył do zbiornika Dalej szkoda już notować Bowiem pływak był zeń słaby Ona chciała go ratować Używając stylu żaby Ostatecznie kochankowie Spoczywają gdzieś głęboko Morał – niech się sam opowie Mnie za bardzo łzawi oko   Zdaję sobie sprawę, że w niektórych wyrazach trzeba by pozmieniać akcent, żeby brzmiało rytmicznie. :) Gdyby ktoś chciał posłuchać i zobaczyć wykonanie - podaję link.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności