Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Klaudia Gasztold

Samobójca

Rekomendowane odpowiedzi

Problemy są i zawsze będą 
Z każdego z nich jest wyjście  
Nie ma budynku bez okien lub drzwi

Zmiana miejsca zamieszkania lub pracy
Izolacja od rodziny i innych trujących ludzi
Wybór nowej religii, to wszystko jest wyborem
Każda Troska chodzi za rękę ze swoim bratem
 
Założenie pętli na szyję nie jest rozwiązaniem 
Dalej się tkwi w kole narodzin i śmierci
Następne życie też będzie miało swoje małe dzieci
Troskę i Wybór, wpatrzone w nas i wiecznie wierne 

Tylko od nas zależy jakimi będziemy rodzicami
Własnego życia 

 

Klaudia Gasztold

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj - jest super - wyjścia są ale czasami ich nie widać - 

Bardzo udany wiersz.

                                                                                                        Ciepełka życzę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tytułem raczej powinno być: "Do samobójcy".

Zgadzam się z tym, że śmierć jest ucieczką. I z tym, że życie jest takie, jakim je widzimy oraz tworzymy (do pewnego stopnia).

Nie zgadzam się, że z każdej złej sytuacji jest wyjście; a co powiesz matce, która straciła jedyne dziecko? Są takie sytuacje, które nie mają dobrych rozwiązań. Są takie tragedie, których człowiek nie jet w stanie udźwignąć.

Nie zgadzam się też, że istnieje jakieś następne życie. Ale to jest kwestia wiary czy niewiary, więc tutaj nie ma co dyskutować. Chodzi mi tylko o to, że ten argument akurat nie dla wszystkich jest argumentem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Oxyvia napisał:

 a co powiesz matce, która straciła jedyne dziecko?

by przelała ten ból na papier bądź płótno, wtedy straci on swoją moc niszczenia. :)
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raczej wykład niż wiersz.

W dniu 12.12.2019 o 16:15, Klaudia Gasztold napisał:

Dalej się tkwi w kole narodzin i śmierci

A to już jest kwestia wiary, jak na razie nie ma przekonujących i ostatecznych dowodów. Moim zdaniem powinno się unikać takich radykalnych stwierdzeń, bo co jakby ktoś napisał, że po śmierci idzie się do nieba razem z aniołami, albo może ktoś po prostu wierzy, że po śmierci nie ma nic. A co do samobójstwa, nie chcę twierdzić, że jest rozwiązaniem, ale czy czy można stwierdzić na pewno, że nie jest? Przynajmniej w pewnych skrajnych wypadkach, kiedy czyjeś cierpienie jest tak dojmujące i nie ma szans na polepszenie? Ludzie wybierają takie rozwiązania i ja staram się ich nie osądzać.

Jednak abstrahując od treści, moim zdaniem to nie jest wiersz, to wykład poglądów autorki czy też peelki na temat samobójstwa. Nie zostawiasz czytelnikowi żadnej przestrzeni, podajesz rozwiązania słuszne tylko z Twojego punktu widzenia.

Edytowane przez Krakelura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@8fun A to akurat zbyt duża wiara w terapeutyczną moc sztuki, moim zdaniem. Nic Cave po śmierci syna powiedział, iż to nieprawda, że trauma może wyzwolić siły twórcze, ponieważ trauma nie zajmuje tyle miejsca, że nie zostaje już na nic innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Krakelura napisał:

w terapeutyczną moc sztuki

Jedna z wielu terapii, ale jak wypada jej skuteczność w porównaniu z pozostałymi, nie wiem, Podałem taki przykład ze względu na tematykę forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.12.2019 o 17:20, 8fun napisał:
W dniu 13.12.2019 o 14:15, Oxyvia napisał:

 a co powiesz matce, która straciła jedyne dziecko?

by przelała ten ból na papier bądź płótno, wtedy straci on swoją moc niszczenia. :)
Pozdrawiam

Akurat! :(((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.12.2019 o 00:26, 8fun napisał:
W dniu 16.12.2019 o 13:35, Oxyvia napisał:

Akurat! :(((

masz lepszy pomysł? 

Nie mam. Właśnie nie mam - i to chciałam powiedzieć. Są takie tragedie, w których żadne filozofie i żadne mądrzenie się nie jest w stanie człowiekowi pomóc. Po prostu umiera, nawet niekoniecznie śmiercią samobójczą - zwyczajnie nie może już dalej funkcjonować i odchodzi. Na zawał, na raka, na wylew, na udar... Najmniej bolesna jest tu śmierć samobójcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o czym myśli one  supermocarstwa podczas  godzinnej wizyty w schronie gdy zamieszki wywołane  przez czarnych murzynów  docierają pod próg jego  śnieżno-białego zamku   czy nadal zadziera nosek i robi dziubek czy nadal bufonada ogranicza refleksję a tupeciarz musi zostać tupeciarzem  do końca w swoim urojeniu jak Führer czy ma chociaż sprawny pistolecik  by nie skończyć jak Nicolae Ceaușescu   a gdyby musiał odejść   to co by zaśpiewał w otwór  lufy wymierzonej w jego twarz   idee są brudne ale pozwalają  odejść z honorem                 
    • Jesteś tak blisko, często tuż obok mnie, pragniesz bliskości, odczuwam to w tle. Pisząc w wierszach o tobie wzruszam się, jest w nich zawarta też mała cząstka mnie. W bezmiarze codziennych tęsknot moich, listami swoimi kreślisz często ramy dnia. W ciepłych słowach, zwierzeniach twoich, jawi się dla mnie, jakże barwna postać twa. Jeśli znajdę w szarości powszedniego dnia, chociażby jedną, pełną ciepła, jasności myśl. Wysyłam ją wtedy, z ogromną już tęsknotą, adresatem tej mojej myśli, jesteś zawsze Ty.  
    • Teraz w drugą stronę  i można spróbować ruszyć do przodu. :) pozdrawiam. 
    • Hej Wszystko można zapomnieć  Hej Nawet trwogę i wojnę  Nawet coś w środku połamane  Nawet to   Podgrzane chmury  Niosą słońca ostatni żar  Jaskrawe prześwity  Zapałki drzew   Hej Wszystko można przeboleć  Hej Nawet panikę i gołoledź  Nawet zamkniętych ust opowieść  Nawet to   Uśpiony sad Oliwnej lampki dym A w nim ty A może to ja
    • Gdybym wiedział tyle co nie wiem, byłbym geniuszem. –––––––––––––––––––––––––––   U kanibali   – Mamo! Dzisiaj przyrządzisz na obiad: mądrego czy głupiego? – Ależ dziecko! To nie istotne. Tak samo smakują. – A co jest istotne? – Właściwe przyprawy.     ?<––––––~//~––––––––>? choć twoja moc jest ogromna nie zawsze spełniasz życzenia człowiek zgnębiony strasznie żegna cię pełen zwątpienia   lecz co to byłby za pan Bóg chyba jakaś podróbka gdyby go łatwo pojęła ludzka myśląca główka   człowiek jest nawet zdolny bardzo wysoko podskoczyć ale swojego rozumu nigdy on nie przeskoczy   wierzący w to że nie wierzy z przekonań swych i niegroźny także jest godzien szacunku lub wielkiej miłości choćby   lepiej innych nie sądzić po głowie znacząco się pukać ktoś dobrem bliźnich wałkuje lecz Bogu przestał on ufać   może jest przekonany że pan Bóg zło mu dostarczył zawiódł się srogo i cierpiał błagał lecz nie otrzymał za krzywdy mu wyrządzone jego winą obarczył   nie znamy przecież my jego planów na ludzkim padole co dla nas okaże się lepsze gdy życia nadejdzie koniec   a może za różne cierpienia po stokroć będzie nagroda wieczna nie nudna ciekawa że ktoś pomruczy do siebie za mało cierpiałem a szkoda   nie pan Bóg każe zło czynić to człowiek wali po mordzie gwałci morduje poniża jakby pracował w akordzie   od dawna jest rzeczą wiadomą wewnętrzny głos nam to powie że najgroźniejszy na świecie drapieżnik to właśnie człowiek   trzeba być bardzo zimnym albo diabelnie gorącym bo wszak takiego letniego chłodny i wrzący odtrąci   zgnije światowe cielsko lub spłonie zostanie popiołek czy będzie to człeka każdego ostateczny już koniec?   lepiej zwłok nie spopielić wetknąć w całości do grobu bo jeszcze kochane robaki pomrą nam biedne z głodu   lub lepiej organy przekazać wiekiem ich nie zamykać wtedy na człeka podrobach bliźni poskacze pobryka   nie może zniknąć materia bo coś innego wzbogaci lecz informację co niesie można na zawsze utracić   spalona książka w ognisku nie zginie popiół zostanie lecz nie da się z niego zrobić rozdziałów i wznowić czytanie   no chyba że jakaś siła co mocy ogarnąć się nie da zasadę tę przezwycięży czytanie wznowi jak trzeba   jak mogło powstać coś z pustki można się zgubić w tym wątku albo Coś dało początek albo nie miało początku   jeżeli się wszechświat rozszerza to nie w czymś jak sobie zechce dopiero się powiększając tworzy on czasoprzestrzeń   za dużo pytań mam w sobie odpowiedź gdzieś mi umyka a może musiałbym zaufać po prostu bez żadnych pytań   dopiero gdy człowiek ten pyłek znajdzie się w śmierci potrzasku czas nie będzie miał władzy ani w ciemności ni brzasku   zerknie czy słusznie nie wierzył zrozumie wiele nie wszystko lub pojmie że jego niewiara była największą pomyłką tak czy inaczej przed kosą może przypuszczać on tylko   albo też ludzkość przeminie nie pójdzie nigdzie w zaświaty w kosmosie będzie materią a wszechświat w dalszym istnieniu nie zauważy tej straty
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności