Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Andrzej_Wojnowski

sny na godziny

Rekomendowane odpowiedzi

Myślę, że warto naprawdę było

chociaż, nocami rany wciąż liżę

te dwie godziny, co trwały chwilę

motel przydrożny, sny na godzinę

 

śmiały się drzewa a łysy portier

dowód chciał widzieć nie prawo jazdy

w końcu zrozumiał prawo miłości

położył klucze zniknął w oddali

 

zatańczyliśmy, ciała tak chciały

po latach widzę, że również dusze

dzisiaj nad ranem czkawkę poczułem

sama nie przejdzie

pomóc jej muszę

 

Edytowane przez Andrzej_Wojnowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Lach Pustelnik

    Dzięki.

    Czujesz temat.

    Pustelnikiem pewnie jesteś krótko, albo masz dobrą pamięć.

     

    Pozdrawiam.

    @Waldemar_Talar_Talar

     

    Dziękuję Waldii.

     

    Pozdrawiam

    27 minut temu, Marek.zak1 napisał:

    Czuję tu jakieś niespełnienie i to po tych 2 godzinach w motelu. Pozdrawiam. 

     

    No cóż. Mało.

    Może Alosza

     

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Po czasie duszę zawsze się spostrzega, nawet tam, gdzie się jej nie spodziewamy :).

    A czkawka? Też jestem zdania, że można pomóc jej odejść, czkanie to nie czekanie  :)

    Ładnie to opisaleś, z uczuciem.  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Pośmiałam się z czytania Lecha i męskiej solidarności w rzeczonej pomocy. ;) Rozmarzyć się można za przydrożnym motelem i czasem lepszym niż pół życia. Tylko duszę znaleźć muszę. Miły wieczór przy lekturze, niech Ci częściej czkawka sprzyja bo i nam tu będzie miło ;) bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @iwonaroma

    Dziękuję.

    Faktycznie

    czkanie to nie czekanie

    może wskazane działanie.

     

    Pozdrawiam

     

    9 minut temu, beta_b napisał:

    Rozmarzyć się można za przydrożnym motelem i czasem lepszym niż pół życia

     

    No to jest nas więcej.

    Tym razem tekst bardziej osobisty.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tak się rymnęło, choć w innym klimacie :D

     

    ...tupet mi opadł, jak kosmyk z czoła.
    Taka do przodu nie jestem, wołam.
    Pomocy, ratuj, przejmij decyzje,
    koncept mam mglisty i mglistą wizję,
    jak tu połączyć dwa chętne ciała.
    W teorii sprawna. Praktyka mała.
    Motel w pobliżu, chęci wysokie,
    szampan na oknie, bądź pierwszym krokiem,
    który pociągnie w rozkoszy studnie
    (ale obiecaj - nie będzie nudnie).
    Bo ja naprawdę jestem nieśmiała,
    feministyczna ta gadka cała
    ale pod skórą drzemie obawa:
    czy to wypada, tamto wypada(?)
    I męskim okiem obejmij całą,
    potem ramieniem a może ciałem
    zasłoń i zalej, jak od zarania
    natura chciała. Dziś czasy takie,
    że się wymaga i od kobiety
    równej sztafety do sexspotkania.

    A płcie są całkiem sobie nierówne.

     

    Ty mnie adoruj, ty mnie poprowadź.

    Edytowane przez beta_b

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dopracuj, a będzie majstersztyk:)

     

    "... 

    jak tu połączyć dwa chętne ciała?

    W teorii sprawna. Praktyka mała.

    ..."

     

    Dalej zamilknę, bo mi świntuszenie wychodzi za mocne chyba...

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Lach Pustelnik napisał:

    Dopracuj, a będzie majstersztyk:)

     

    to z palca pisane, nie mam ambicji ani pomysłu co zmienić.

    7 godzin temu, Lach Pustelnik napisał:

    "... 

    jak tu połączyć dwa chętne ciała?

    W teorii sprawna. Praktyka mała.

    ..."

    zrobione

    7 godzin temu, Lach Pustelnik napisał:

    Dalej zamilknę, bo mi świntuszenie wychodzi za mocne chyba...

    oj tam, pisz, to tylko ćwiczenie

    bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu ‎11‎.‎12‎.‎2019 o 21:05, beta_b napisał:

    ale pod skórą drzemie obawa:
    czy to wypada, tamto wypada

     

    Co prawda jestem analogowy, ale uważam że wypada.

    Super Ci się rymnęło.

    Pozdrawiam

    @zuzia

     

    Dziękuję.

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Andrzej_Wojnowski Bardzo ładny wiersz, pełen nostalgii, wspomnienia i niepewności, czy nie zmarnowało się jakiejś dobrej (może najlepszej?) szansy. Lubię Twoje wiersze w takim klimacie, są piękne i coś poruszają w sercu.

    @beta_b Naprawdę uważasz, że płcie są sobie nierówne? To która jest gorsza? ;)

    Oczywiście rozumiem, o co Ci chodzi. Ale sądzę, że określenie "nierówne" nie jest tu trafione. Takie jest moje zdanie.

    A poza tym jestem też zdania, że jeśli facet jest nieśmiały i w ogóle ciapa, ale nam się podoba (bo ciapy często są przesympatycznymi ludźmi), to mamy prawo przejąć inicjatywę i to jak najbardziej wypada. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • o czwartej nad ranem mgła kapie i zalewa pałac kulturyjuż prawieprawie go nie widaćtylko ulice szumią złością i kleją się do stópciała tańczą bezmyślniesiadają na przystankach powrotnychświatła samochodów jak łby wściekłych psów łypią kątem okacuchnące rozmowy katów wiją się nagie na chodnikunikt się nie wstydziprzede mną warczy noc, za mną struga nieba formuje lekkie schodyulica kozia spływa wczorajszą krwią wlokąc swój stukonny lament nitką,która wystaje mi z buta  
      • Fajny masz styl komentowania. Stawiasz komentarze precyzyjne i w pewnym charakterystycznym dystansie. Cenie ciebie za to, że robisz to we wzorowej jakości - nawet i autorytecie. Pewnie czujesz o czym mówię, ale na pochwały - nie czekam - nawet trudniej się do nich ustosunkować publicznie. Wiesz co? Przyrzekłem sobie, że pofolguję z rozbudowanymi komentarzami. Czasem bronię tu swoich tekstów, ale raczej rzeczowymi argumentami, doszedłem do wniosku, że te szczegółowe analizy czynią mnie mniej lubianym, dlatego ubolewam - bo bardzo wszystkich tu lubię - i na serio - bez wyjątku. Spuentuję więc krócej. Obublikowałem te dwa teksty w zasadzie dla tego, bo czuję, że cały optymizm społeczny w wyniku zaistniałej sytuacji z tym cholernym koronawirusem - nam SIADA, i dostrzegam tu już postawy silnie malkontenckie wręcz dekadenckie, jakby nadchodził jakiś schyłek epoki? To jest groźne! Zaczynam się marwić, siłą rzeczy sytuacja na świecie mozolnie prowokuje i nie ma się czemu dziwić, że ludzie kontestują rzeczywistość. Próbuję od pewnego czasu wlać w dusze i wrażenia czytelnika szczyptę, drobinę optymizmu. Dlatego właśnie te dwa lżejsze, melodyczne kawałki. Ostatnio dużo "spawam" tekstów białym wierszem (bez rymu), ale jakaś monada podpowiada mi, że teraz powinienem pisać prościej, wiązać słowa, kiedy jeszcze  parę tygodni temu wrzucałem tu bardziej sensualne teksty, i mega koncepcyjne, ludzie operowali w liryce zaplanowanych wulgaryzmów i skrótów myślowych i w oparach jakiegoś cywilizacyjnego "haszu" brnęli w obłęd wygenerowanych turpizmów, pochwały dla zła, teraz to się zmieniło, piszą bardziej refleksyjnie i ostrożniej - ale jest mnóstwo ciemnych schizo_egzystencjalnych tekstów, to dobrze. Jednak ów zbiorowy trend dekadencki zaczyna nam silnie doskwierać.  Wrzucam więc teksty łatwiejsze i lekko dosłodzone, ale trudno w tym wytrwać, bo to nie są autentycznie preferowane klimaty.  Każdy ma traumę, w tej niekomfortowej sytuacji to norma. Pozdrawiam ciebie szlachetny panie -  A.G. … i thx za dobre słowo.
      • wejść w swój cień iść obok siebie zobaczyć świat inaczej   zobaczyć wyrażanie swoje i jego wady nie pchać się tam gdzie coś kuleje   wejść w swój cień pogadać z nim zrozumieć swoje  ścieżki   uchwycić sens łez i uśmiechu nie  bać się swojego losu  
      • o gwiazdo o miłości nie zgaśnij we mgle ! terminator orbituje wokół Marsa czy życie to sen ? czy bajka? czy średniowieczna farsa?   pod mrugawicą z gwiazd palę faje za fają i światła wielkich miast ukojenie mi dają   trampem kosmicznym jestem Jowisz. Saturn . I Neptun. czy przyjdzie znów jutro lepsze? kapitan Nemo szuka efektu....   życie to bal   jest nad bale.... ale.....ale... czy to prawda?
      • jeden jest prawdziwy król  tak jak jeden jest wysoko raj  odrzuć choroby cierpienie i ból  siebie Jemu dzisiaj z wiarą  daj    na znak zwycięstwa palmy  uniesione w górę aż do nieba  dla pełni zbawienia   w zaciszu domu z rodziną pomódl się o  zdrowie dotkniętych w czasie zarazy   a za Jego przyczyną ocalonych ludzi będzie mrowie a ciała ich zostaną bez skazy co złe na zawsze oddalmy  żeby już nie zabrakło chleba  oczyśćmy własne sumienia   Mesjasza Jezusa chwalmy  On nam da czego potrzeba  otworzy bramy więzienia    uwolnij serce wraz z duszą  i wyrzuć z niego stare żale  największy kamień skruszą  słowa Boga w Jeruzalem     
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności