Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
kot szarobury

i znów jesień

Rekomendowane odpowiedzi

@azk7 depczę góry i projektuję ogrody, także do mnie przemawia  Twój wiersz bardzo. A i wino uwielbiam, cudny ten pierwszy wers. Thx

Edytowane przez calluna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@azk7 Te dni nie są takie szare, skoro tyle kolorów w nich dostrzegasz:). Filozoficznie, buddystycznie, lubię takie klimaty w poezji. Temat nieco depresyjny, ale przedstawiłeś go pięknie i pogodnie. Miłego! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siedem serduch, a tu

12 godzin temu, azk7 napisał:

tm

i nikt - nic ;-) Podoba mi się, szczególnie pierwsza strofa, może mogłaby nawet być tylko ona. 

12 godzin temu, azk7 napisał:

rozczerwienia się na płotach dzikie wino
złote suknie stroją lipy przy alejce
znowu jesień popatrz miła znów rok minął
czas umyka tak jak woda w górskiej rzece

Taka piosenka jest Zakopower - w Dzikie wino zaplątani. Pozdrawiam :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Pia napisał:

 

Taka piosenka jest Zakopower - w Dzikie wino zaplątani. Pozdrawiam :-)

Ta piosenka to utwór przede wszystkim Marka Grechuty !!! :-)

 

 

Pozdrawiam.

Edytowane przez Polman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Polman napisał:

Ta piosenka to utwór przede wszystkim Marka Grechuty !!! :-)

Racja, dziękuję za przypomnienie.  Przez ten

 

13 godzin temu, azk7 napisał:

górskiej rzece

fragment ,  od razu wpadła do głowy akurat wersja Zakopower. :-)

Pozdrawiam :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, azk7 napisał:

wkrótce zima po niej wiosna przyjdzie lato
czas wiruje wciąż w /tm/ samym korowodzie . . . . . . . "y" zwiało

... a wiersz śliczny. Lubię takie klasyczne rymowanie.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, Pia i Nata mnie uprzedziły :)

Co do wiersza, to gęsto, malarsko i nastrojowo, jak to u Ciebie, ale mam wrażenie,

że mógłbyś się bardziej postarać, jakoś tak mocniej i innowacyjniej bym chciała :)

No, ale to tylko ja - maruda ;p

 

Ogólnie, to bardzo się cieszę, że tu jesteś. Bo mi Cię naprawdę tutaj brakowało.

I nie chcę już pisać publicznie, co sobie myślałam, co momentami chciałam napisać pod tekstami Oxy,

gdy wspominała o Tobie. Bo to by raczej zbyt taktowne nie było. I w sumie już niepotrzebne. I nieważne.

Nie wiem, dlaczego o tym wspomniałam, wybacz. Jak Cię tu zobaczyłam, to zgłupiałam, piszę bzdury.

Ale naprawdę się cieszę i cholernie miło mi, że mogę zostawić ślad pod Twoim tekstem. Wreszcie.

 

Pozdrawiam z głębi serca,

 

D.

 

Edytowane przez Deonix_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Lach Pustelnik  Dziękuję i pozdrawiam

    W dniu 10.12.2019 o 06:53, Polman napisał:

    "był kiedyś tutaj bury kot" ? :-)

    Był. Jak widzę ładnych wierszyków nie zapomina się. Miło, że pamiętasz:) Pozdrawiam

    W dniu 10.12.2019 o 07:01, beta_b napisał:

    Dobrze, że wracasz AK.

    Dziękuję za miłe słowa, ale nie wiem jeszcze czy wracam. W ostatnich miesiącach byłem bardzo daleko od wierszy, od poezji. Chciałbym wrócić do nich, a wtedy i tutaj. Pozdrawiam

    W dniu 10.12.2019 o 07:13, eM_Ka napisał:

    Miło Cię czytać Kocie 

    Dziękuję i mi jest bardzo miło widzieć Ciebie. Pozdrawiam

    W dniu 10.12.2019 o 10:46, Alicja_Wysocka napisał:

    Lubię takie pióra. Przeczytałam z przyjemnością, smakował z kawą, serdeczności :)

    Bardzo mi miło, Alicjo, że wpadłaś. Dziękuję i pozdrawiam :)

    W dniu 10.12.2019 o 10:49, zuzia napisał:

    Kocham jeśeń . Jesienne pióro i natchnie wiersz powstaje . Ściskam zk 📝📝

    Dziękuję, ja też ją kocham za to jak osładza nam kolorami wywoływaną przez siebie świadomość przemijania. Dziękuję i pozdrawiam

    @Pia Nie słyszałem jej w wykonaniu Zakopower, ale w wykonaniu Grechuty, jak przypomniał Polman- jak najbardziej. Uwielbiam ją jak i resztę tego co stworzył i wyśpiewał Grechuta.

    A za "tm" przepraszam, stary jestem i niedowidzę już coraz bardziej. Poprawiłem

    Pozdrawiam

    W dniu 10.12.2019 o 13:39, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  dzięki za ten wiersz - 

                                                                                            Pozd.

    Witaj waldemarze, bardzo się cieszę i jeszcze bardziej dziękuję, ze wpadłeś. Pozdrawiam

    Edytowane przez azk7

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Nata_Kruk Dziękuję i cieszę się bardzo, że zajrzałaś do mnie Nato. Pozdrawiam 

    @Deonix_ I ja bardzo ciepło wspominam również i Ciebie z ostatniego tutaj pobytu i cieszę się, że wpadłaś do mnie i bardzo cieszą mnie życzliwe serca jakie tutaj odczytuję. Będzie to ważny powód zby rzeczywiście wrócić tutaj, a nie tylko zaglądnąć. Pozdrawiam :)

    @Andrzej_Wojnowski Andrzeju, rosłem przy taj pisence, dodkonale ją pamiętam i bardzo ją nadal lubię. Dziękuję i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    No to i ja się dopiszę, chociaż już oczywiście skomentowałam ten wiersz dawno w prywatnej wiadomości do Ciebie. :)

    Jest przepiękny i bardzo w Twoim stylu. Nie nowatorski, jak zauważyła @Deonix_, to prawda; jest utrzymany w klasycznym stylu regularnych, rymowanych wierszy lirycznych, gdzie za pomocą opisów przyrody tworzy się nastroje i wyraża lub podkreśla uczucia. Takie wiersze wynaleziono w XIX wieku i pisze się je do dzisiaj. I co z tego wynika? Ano to, że do dzisiaj podobają się ludziom. Jak widać, wiersze nie muszą być koniecznie nowatorskie i nieprzewidywalne, żeby spodobać się czytającym. :)

    Mnie się podoba także i z tego powodu, że - jak sądzę - Autor wyraża tu własne uczucia. A jeśli własne, to ową "miłą" (to też dziewiętnastowieczny archaizm na określenie ukochanej) pewnie jestem ja. Tak śmiem sądzić, choć może błędnie?... Ale przecież niezmiennie jesteś właśnie ze mną, Kocie. :)

    Czy jestem "miła"? W archaicznym sensie - wierzę, że tak. W dzisiejszym - nie zawsze. :) Czasami mam kolce i rogi (podobnie jak każdy). Wolałabym, żebyś w wierszach pisanych dla mnie i do mnie używał mojego imienia zamiast słowa "miła":

     

    rozczerwienia się na płotach dzikie wino
    złote suknie stroją lipy przy alejce
    znowu jesień popatrz Asiu znów rok minął
    czas umyka tak jak woda w górskiej rzece

     

    Tak byłoby dla mnie dużo sympatyczniej, cieplej, prawdziwiej i... milej. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    47 minut temu, Oxyvia napisał:


    znowu jesień popatrz Asiu znów rok minął
    czas umyka tak jak woda w górskiej rzece

     

    Rok to strasznie długo. Proponuję Wam inną jednostkę czasu:

     

    mija dzień, gdy byłem z Tobą

    a we mnie tylko to jest żalem

    że nam o ten jeden mniej zostało

    z dni kiedy los tu dał być razem

     

    Serdecznie Was pozdrawiam :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dezyderata    Do Dzieci, to Wy jesteście Nadzieją Do Dorosłych, to Wy jesteście Przemianą Do Starszych, to Wy jesteście Mądrością  Do Umarłych, to Wy jesteście Drogowskazem  Do Słowa, to Ty jesteś Wodą Do Czynu, to Ty  jesteś Prawdą  Do Czasu, to Ty jesteś Księgą  Do Pamięci, to Ty jesteś Treścią    Mówcie Prawdę, a gdy jest Ona bolesna, ubierzcie ją w Słowa Mądrości, tak, aby nie ranić. Patrzcie z Nadzieją na Przemianę, nikogo na siłę nie zmienicie, w tym też samych siebie. Pokazujcie Sobą Wasze Wartości, wprawdzie nie ma nic szlachetniejszego, od Odwagi niesionej z Sercem na dłoni. Każdy z Nas pije Gorzką Wodę Naszysz Słów i Czynów, nawet wtedy, gdy są One kierowane Miłością do Bliźniego Swego. Pamiętajcie, że każda rada może być błędna, tym bardziej ta nieprzemyślana. Niech Pamięć będzie Waszym Drogowskazem w Księdze zapisanej Treścią Naszych Przodków.    Kochani nie jesteśmy tu przypadkiem, każdy z Nas ma swoją drogę w Życiu, lecz pamiętajcie, aby na tej drodze, nie myśleć, czy jesteśmy za kimś, czy przed kimś. To nie wstyd pamiętać błędy czy krzywdy, zarówno te, które popełniliśmy, jak i te, wobec Nas popełnione. Wstydem jest stać się Dorosłym, odcinając się od przeszłości lub żyć w cieniu nienawiści. W ten sposób nigdy nie dorośniecie do miana Starszych, choć byście żyli sto lat. Staniecie się za to Umarli za Życia, snując się niczym Duchy niespełnionych Marzeń i Nadziei.  Bądźcie Pogodni, dążcie do Szczęścia. 
      • To jak tak mamy pisać to nie piszmy, nie wiem...
      • Wszystko w porządku, tylko trochę za krótko. Czekam na kolejne produkcję. :)  
      • Czasem widzę jak przez mgłę, a czasem wyraźnie. Jedno jest pewne- widzę!!!! Kiedy przechodzisz obok mnie i patrzysz przed siebie, Ja widzę, że kątem oka zerkasz, mierzysz... czuję Cię... wiem też, że czujesz, Gdzie ja patrzę, kiedy już się mijamy- Twój niesamowicie seksowny tyłek... Zjadłbym Cię... ale mogę podejrzewać, a graniczy to z pewnością, Że kiedy moje oczy grzeją Twoją dupę, Ty zastanawiasz się, czy tak samo świdruję tyłki facetów. Bo wiesz, że lubię TO robić też z nimi. Mimo 6 lat studiów, jakiejś praktyki, nie możesz rozgryźć, czy chciałbym Cię tak, jak Ci mówiłem, że lubię być brany. A przyznałaś, nieopatrznie, że lubisz być brana, tak jak lubię być brany ja. Totalny dysonans- zawirusowałem Ci mózg, Pani psychiatro. A teraz inaczej. Rozmawiamy, dłuższy czas. Inaczej- różny czas. Mówię- źle mi. Płaczę- bo mózg mi coś zżera. Z reguły jesteście kobietami. Atrakcyjnymi, co gorsze inteligentnymi. Co jeszcze gorzej, z reguły poranionymi, nadwrażliwymi. Często macie tego samego wirusa. Nasze mózgi się wyczuwają- zawsze. I gdy my próbujemy zrobić coś z moim problemem, nasze wirusy zaczynają kooperować, współgrać, współodczuwać, replikować się i mutować... I zawsze Ja biedny, Ty dobra, Ja inteligentny, Ty empatyczna... Zawsze to samo... i zamiast Ty, widzę Ja. Wiążę się, nawiązuję kontakt, bo przewiduję, że to się da zrobić. Kiedy już masz mnie dość, zostawiasz- wtedy ZACZYNAM Cię przerażać - bo przewiduję Ci przyszłość na najbliższy rok- absolutnie bezbłędnie... Boisz się mojego wirusa- bo zmutował z Twoim, już nigdy nie będziesz mogła od niego uciec, Ty i Ty i Ty, bardzo Was wiele było, i żadna z Was nie wpadła na to, że jedynym wyjściem jest totalna izolacja od zainfekowanego mnie. Bo ja umiem izolować się od jednej, tylko poprzez drugą... To ten wirus, ten sam- też Go nienawidzę, psychoterapeutko. Teraz w inną stronę... pracodawco- zanim mnie zatrudnisz, już chcesz mnie mieć. Ja zanim będę chciał, żebyś mnie zatrudnił, sprowokuję Cię do tego... W zasadzie nie ja- to wirus, obejmuje swoim działaniem większy obszar... Żeby zainfekować, trzeba poznać organizm, rozbroić Go, sprawić, by białe krwinki, mechanizmy obronne nie działały- tu dobry jest net. Nawet nie wiesz, jak wiele zrobię, By wiedzieć, bez żadnej wiedzy i umiejętności. Wirus nie wpierdala się z drzwiami. On puka delikatnie jak mnich, pseudopokornie, potrafiąc przeczekać przy wejściu dziesięć dni. A kiedy już otworzysz, jesteś zainfekowany. Jak byś wziął narkotyk, najpierw ekstaza, poźniej przyzwyczajenie, przepłacanie, wybaczanie, oszukiwanie samego siebie, a kiedy już odejdę- O IRONIO- wspominanie z rozkoszą, lub żalem po stracie... To wszystko znów ten wirus... ta plaga, to nie ja..... No właśnie, jak to kurwa nie JA!!!! Po ostatnie... autorze, grafomański biseksualisto, w totalnej emocjonalnej ambiwalencji, o ogromnie zawyżonym ego, świadczącym tylko i wyłącznie o strasznie niskim poczuciu własnej wartości. Chuj wiesz, i do niczego się już nie nadajesz.... Beze mnie.. CORONADOVIRUS... wreszcie się znamy po imieniu- mówią o Tobie- strasznie Cię to kręci... nieprawdaż?  Nie znaczysz nic beze mnie. Gdyby nie ja, nie żył byś już.... Paradoks- mówisz, to się idioto zastanów, jak działam. Jak implementuję się w ludzki mózg, zastępując pliki, tworząc nowe- KRÓTSZE ścieżki. Łatwiejsze... Ty pucybucie, moczymordo- łatwiej Ci tak pisać o sobie, bo nie musisz wymagać od siebie... a ja działam... Istotą mojego istnienia jest przeżyć, zarażać, infekować, zastraszać... NIE CIEBIE, frajerze, ale WSZYSTKICH wokół... TY JESTEŚ MÓJ OD DAWNA... i gdyby nie to, że jesteś tak genialnym ROZNOSICIELEM, pozwoliłbym Ci umrzeć... Masz szansę, i Ci podpowiem, bo lubię jak jest CIEKAWIE- pamiętaj bowiem, że wirus jak ja, nie wytępiony do cna- wzmacnia się i mutuje- UODPARNIA.. Izolacja- palancie. Wyizoluj siebie, żeby wyizolować z siebie Ciebie, żeby z Ciebie wyizolować MNIE. I wtedy, podaj mi rękę i nie walcz ze mną, a koegzystuj- żyj bez szkody dla Ciebie, i daj mi spać. ALKOHOLIK CORONADOVIRUS M.D.
      • Mógłbym być inny mógłbym liście dłoni twoich mógłbym przylegać do nich mógłbym nie dotykać być blisko mógłbym    Mógłbym srebrne takie płatki śnieżne  Mógłbym w wodę rozmyte niebywałe  Szarym rytem zamazane zmęczone  Mógłbym  Prosić przeproszeń wielkim rozkazem  Zwrócić dążeń horyzontów słońc wiatrów  Chmur i mórz jakichś  Dążeń  Mógłbym  Wybaczyć 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności