Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Marek.zak1

Kochankowie

Rekomendowane odpowiedzi

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @fregamo Celny koniec miał staruszek gdy był młody, gdy mu brzuszek to, co słuszne nie zasłaniał kiedy w pas się paniom kłaniał   dziś potrzymać cybuch fajki może a seks między bajki odłożony wraz z pamięcią dziś się dziadek żywi chęcią   bo chcieć, mu się nie zabrania ale dzisiaj do trzepania bierze dywan i trzepaczkę z braku laku wali laczkiem.   pozdrawiam. HJ  
    • dzięki , racja to pewne , tylko kwestia czasu , ale trzeba zdystansować się a przynajmniej próbować, jak zresztą do wszystkiego pozdrawiam Kredens
    • świat zawsze był nieokiełznany, teraz coraz bardziej staje się niezrozumiany często wręcz abstrakcyjny. Świetny wiersz. Jedynie w tym fragmencie zamiast 'czy' dałbym "co", bo to że knuje (czego oczywiście P-ce nie życzę) jest niemal pewne. ;) Pozdrawiam.
    • @rumcajsowanie jasne, z tą drugą z pewnością się zgodzę, natomiast z lingwistycznego punktu widzenia w pierwszym przypadku lepiej użyć jest czasu przeszłego gdy fragment jest w czasie teraźniejszym? Dzięki za komentarz i rady, to mój debiut w prozie  Pzdr.  
    • -Głowa Panią boli? -Oj tak, pobolewa... -Lekarstwa przepisać? -Proszę... Jeśli jest taka potrzeba...   -Usta otworzyć, teraz powtarzać: -Aaa... Eeee -Ewidentnie w gardle nic Panią nie bierze! -Ale przecież strzeżonego Pan Bóg strzeże.   -Ucho pokazać, oj niezbyt czyste... -A do sprawdzenia zdrowia potrzebne jest przejrzyste? -Wszystko w porządku, nie ma powodu do zmartwień... -Więc twierdzi Pani, że mam skłonności do umartwień?!   -Teraz głęboko wdech, wydech... Powoli. -Mogę przysiądz, iż lewe płuco bardzo mnie boli... -Proszę mi uwierzyć, to nic innego jak ból urojony! -Ale internet mówi, że to tasiemiec uzbrojony...   -Gdzie konkretnie w brzuchu Panią uciska? -O tu! Schyli się Pani, wiem, że jestem niska... -Proszę nie płakać, przecież nic się nie dzieje... -Jak wiem, że to nowotwór we mnie się sieje!   -Proszę sobie usiąść, postawię diagnozę... -Znajoma mówi, że mam śmiertelną lordozę! -Proszę się uspokoić, lordozy nie ma, to widzę wyraźnie! -Mam nadzieję, że to także nie jest zakaźne!     -Przepraszam Pani doktor, ta cisza mnie wykończy...  -Będzie jedyną rzeczą, która Pani życie skończy... -Co to ma znaczyć?! Jest u mnie choroba nie do wykrycia?! -Ma Pani po prostu zwykłe objawy codziennego życia...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności