Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Nata_Kruk napisał:

 

szukam powrotów za torami podróży 
odległe lata złożone w jedną datę
ziębią kości pod odzieniem z granitu 

pięknie piszesz, to oczywiste. Ten fragment aż mnie przeszył...uderzył hakiem, zaskrzypil śniegiem, obsypał nim wspomnieniami z cudownych lat. Dziękuję

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj -  zawróciłaś czas - dziś takie zimy tylko wysoko w górach 

nie u nas - ostatnia zwrotka zabolała...ale nikt nie powiedział że

życie to same uśmiechy.

                                                                                                                      Miłego ci życzę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, light napisał:

Ładnie. 

   "musiałam dorosnąć nie wiedziałam jak

    wymykałam się z sankami na górki" 

Jedyne miejsce które troszkę przeszkadza,  choć w sumie nie wiem czy to już nie czepiactwo :-|

Pzdr. 

Light... dziękuję za.. ładnie..  Dwa wersy, które cytujesz, mogłabym rozpisać na dwie strofki,

chciałam tego uniknąć, bo najbardziej lubię małe "foremki"... trzy, cztery cząstki max.

To taki skrót myślowy (znowu) i obawiam się, że raczej zostanie...

Dziękuję za odniesienie. 

 

3 godziny temu, calluna napisał:

pięknie piszesz, to oczywiste. Ten fragment aż mnie przeszył...

Calluna... ehh, wydaje mi się, że dzisiaj nic oczywistego już nie ma. Cieszę się, że 'coś' przeszyło...

oby nie na wskroś... ;)   Dziękuję, że zaszłaś do mnie.

 

3 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

zawróciłaś czas - dziś takie zimy tylko wysoko w górach 

nie u nas - ostatnia zwrotka zabolała...ale nikt nie powiedział że

życie to same uśmiechy.

Dokładnie Waldku... mnie brakuje dawnych zim, tej wszechobecnej bieli.

Owszem, zawróciłam 'odrobinkę' czasu... nieraz trzeba. Dziękuję Ci za obecność.

 

Pozdrawiam Was.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natko, wróciłam do tekstu bo... ciąży mi ostatnia zwrotka. Z przyjemnością czytam opis do:

dzisiaj

szukam powrotów. 

 

Reszta wydaje mi się zbędna. Sama wiesz najlepiej co chciałaś, ale to powyżej jest plastyczne, czytelne, wyraża wszystko. Ładny opis zimy, też ją tak pamiętam. bb

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beato... bardzo dziękuję za powrót, tym bardziej, że zostawiłaś dodatkowo kilka słów.

Czytam, że ciąży ostatnia, nie będę oponować, możliwe... bo jest nieco ciężkawa,  ale skłamałabym,

gdybym napisała, że bez trudu mogę się jej pozbyć... ponieważ siedzą we mnie pewne obrazy,

które tkają się w mojej głowie, właśnie przy tej ostatniej...

Też wspominam z rodziną dawne zimy... to było to. Dziękuję Ci za wątpliwości i wizytę, w ogóle.

Pozdrawiam.

 

eM_Ka, czyli Marcinie... dziękuję za ślad w okienku wiersza.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwróciłem uwagę bo ostatnio mam ten sam problem u siebie 

 

"zrobiłem to na tyle sumiennie 

że dziś już nie wiem jaki to miało sens 

wyrzuciłem więcej niż miałem" 

 

:) 

 

I też zostało bo nie wiem jak to zmienić. 

Czasem łatwiej napisać coś nowego niż zmienić, poprawić tekst 

 

Dzięki, że jesteś. Pzdr. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, light napisał:

Dzięki, że jesteś. Pzdr. 

... zakładam, że to... prawdopodobnie do mnie...

Fajnie i mam wrażenie, że chodzi o jako taką aktywność na orgu.. skoro wchodzimy, róbmy to

z pożytkiem dla innych i nie tylko.

Hej.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iwonaroma... ucieszyły mnie Twoje słowa, że czysty i.... bez nadmiarów...

Tak, potęsknijmy sobie za bielą... :)  Dziękuję bardzo.

 

light.... troszkę dopisałeś w swojej odpowiedzi. Owszem,  próbuję 'pomagać',  tak jak umiem/czuję....

Kiedyś pod moimi też wytykano mi błędy, to dużo daje... uczy.

Szanujmy wobec tego siebie nawzajem... :) 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda i wiersz na czasie. Naturalne lodowiska w szkołach i nie tylko, były od początku grudnia do połowy marca. Na warszawskiej Agrycoli były 3 naturalne lodowe tory saneczkowe czynne całą zimę, w parku Kultury mnóstwo saneczkarzy. I to kazdej zimy. No,  Warszawie było wtedy 100 tysięcy samochodów, w tego wiele nie jeżdżących w zimie, a teraz półtora miliona. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... sam widzisz, dlaczego otwarte lodowiska 'umarły'.. ;) tyle samochodów "zieje" ciepłem,

a i zimy nie takie jak kiedyś, o czym kilka słów w pierwszej. 

Wiersz na czasie.? można założyć, że znajdzie się trochę ludzi, którzy mogą wpiąć się w treść

drugiej i trzeciej strofki . Dziękuję za obecność, Marku.

 

Joachimie Burbank,   WarszawiAnko, .. dziękuję za czytanie i pozdrawiam.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już tu dużo słów padło, nie chcę się powtarzać, choć muszę, więc zostawiam ślad, że byłam i czytałam i się podobało:) i że właśnie ta ostatnia zwrotka nadaje mocy i wciąga pod śnieg. Bo pierwsza część, choć ładna i zgrabna, to lekka, sama w sobie niby ot wspomnienie. A jednak nie ot. Niby każde wspomnienie to coś co minęło, najczęściej nie wróci, więc niesie jakiś bagaż, ładunek, lekkość czy ciężar. Twoja zwrotka jednak  zamyka rozdział ciężkim wiekiem. i już nie widzę w tamtym wszystkim szczęśliwego dzieciństwa, tylko nieuchronny brak, tak jak napisałaś 'odległe lata złożone w jedną datę' sprowadzają to jakby w jeden punkt. Mocne zakończenie. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.12.2019 o 11:52, Nata_Kruk napisał:

             zimowo

 

jako tako ale nie tak jak kiedyś
pamiętam zaspy po kolana i pługi                                                              
sapiące od nadmiaru zakrętów
lawina słów rzeźbiła pośpiech na ulicach
a dzieciakom iskrzyła wyobraźnia

 

mnie też pojęcia mieszały w głowie
musiałam dorosnąć nie wiedziałam jak                         
wymykałam się z sankami na górki                                                    
byle dalej od domu lecz w zasięgu okien 
skąd wołanie migotaniem lampki

 

dzisiaj

 

szukam powrotów za torami podróży 
odległe lata złożone w jedną datę
ziębią kości pod odzieniem z granitu 
drgający płomyk ogrzewa pamięć
kreśląc ołówkiem zbiory wspomnień

 

 

grudzień 2019

ładnie ....

 

tamte lata wracają tylko we wspomnieniach

dzieciństwo zawsze słodkie - czas skrzętnie je zmienia

pamiętamy obrazy sprzed ...dziesięciu lat

a co wczoraj się stało - uciekło gdzieś - jak?

 

Pozdrawiam Jacek

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jacku... jak dobrze, że dane nam powspominać, nawet w przypadku osób, które tracą poczucie

czasu w pewnym wieku, ale to, co kieeedyś, siedzi im w głowach, oj siedzi... wiem, co piszę.

No właśnie, nie pamiętają często, co jadły na obiad.

Dziękuję za 'zrymowany upominek' ... :) i nie tylko... Także pozdrawiam.

 

Gerber... ładnie napisałeś,  można okryć się.. "ciepłym wspomnieniem". Dziękuję za.. bardzo mi się... :)

Hej.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności