Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
beta_b

suma błędów

Rekomendowane odpowiedzi

pamiętam drogę na szczyt 

wiodła meandrami i pierwsze wyzwania 

traciłam oddech
siebie za kolejnym zakrętem

opuszczałam jak zbędny bagaż
czego się nie robi dla rodziny


matka nie może zginąć
bo kto nada bieg wypadkom
bóg ratuje zagubionych
ale było gorzej 


gdyby nie piosenka w dolinach
bym się zagubiła
to ona ściągała na ziemię
dzieci jak kosodrzewina
znosiły ciężki klimat
a życie plotło swoje


w wąwóz skoczyłam w biegu

podrapana a potem długo nic
zbyt długo
codzienność jak praca do kresu
na kolejnym wydechu


sny usypały mostek między nami
wołałam chcę wrócić
do życia chcę mamo
jeszcze widok z urwiska
nim czucie wróciło
do siebie już blisko
długa droga


obłęd
to suma błędów
nie wie kto robi

Edytowane przez beta_b

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poświęcenie, codzienność, porażka, upadek, suma błędów. Nie wygląda to optymistycznie u peela. Pozdrawiam po sąsiedzku i miłego weekendu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mi się podoba. Przemyślane z nutką goryczy, ale na tyle by nie zdołować

Obłęd 

To suma błędów\\   się podoba najbardziej choć więcej jest wersów, które kupuje w ciemno.

Edytowane przez eM_Ka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie, taki "groch z kapustą" "wszystko i nic" poczytam go jeszcze, może zmienię zdanie. Życzę milej soboty :)

 

4 godziny temu, beta_b napisał:

płotło

?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wiersz rozumiem  a to znaczy że  jest dobrze. 

                                                                                             Ciekawego popołudnia ci życzę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@beta_b

 

I znowu pojechałaś

po trudnych tematach

" porażający jak tygrysa pazur antylopy plecy

jest smutek kobiecy"

Trochę zmieniłem, ale takie skojarzenie po przeczytaniu zagrało w uszach.

Smutno ostatnio u Ciebie.

Mam nadzieję że to tylko  ta zgniła jesień.

 

Pozdrawiam

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

'na tej dumnej ziemi wyrośliśmy mocni
byliśmy upragnieni od samego początku
nauczono mnie walczyć, nauczono wygrywać
nigdy nie myślałem że mogę zawalić

nie poddawaj się
bo masz przyjaciół
nie poddawaj się
jeszcze cię nie pokonano
nie poddawaj się
wiem, że możesz ...'

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 7.12.2019 o 08:55, beta_b napisał:

dzieci jak kosodrzewina
znosiły ciężki klimat

Czytając czułam to jakoby idące konie po błocie z kolumbryną, w deszcz. Droga nie była łatwa, i nie chodzi mi o przebrnięcie przez wiersz, tylko wgłębienie w rozdrapanie peela i jego droga. Ale pierwszy wers napawa nadzieją, że było-minęło, mam nadzieję. Choć raczej nie do końca ..

A w kwestii słownych momentów, to jest ich kilka, najbardziej ujął mnie ten zacytowany. Super. Choć nie super dla kosodrzewin:/ trzymaj się Betko ciepło:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 7.12.2019 o 09:16, Marek.zak1 napisał:

    Pozdrawiam po sąsiedzku

    Chyba się wybiorę do Barku na Dakowie, żyję nawet zimą ;)

     

    W dniu 7.12.2019 o 10:00, eM_Ka napisał:

    Obłęd 

    To suma błędów

    Błędy są nieświadome, podobnie jak obłęd. 

     

    @Andrzej_Wojnowski To drobne podsumowanie, ni dobre, ni złe, a najważniejsze po błędach są wnioski @jan_komułzykant ściskam mój Janku, jest ok. @Luule moja Lu, to nie poezja, ot obrazek rozwleczony w czasie. Sama nie lubię czytać marudzenia, ale mi się widzi, że to nie jest smutny filmik tak do końca. A na pewno nie chciałam go takiego zostawić. Dla równowagi może zatem wprowadzę jasności. i@8fun może za duże są skróty myślowe a może to nie twój klimat, ale dzięki za obecność.@Waldemar_Talar_Talar to cenne, jeśli mnie rozumiesz i wcale nie takie oczywiste. 

     

    Wszystkim dziękuję za czas i cierpliwość, nawet gdy marudzę. bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @beta_b no to mi weszłaś tym opisem do prawego płata, żeby go w lewym cudnie zobrazować. Do mnie przemawia. Brawo. Thx Beta

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, calluna napisał:

    żeby go w lewym cudnie zobrazować. Do mnie przemawia.

    Calluno, przebiegłam palcami po życiorysie. Skróty myślowe mogą być nieczytelne dla postronnych, ale jeśli powstały z tego obrazy, to się ułożyć mogą w trailer. Ot, historia. Dziękuję za lekturę. bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Beato, wczoraj czytałam na podglądzie i skopiowałam, żeby w spokoju zerknąć. Teraz widzę zmiany,

    jest lepiej, ale chciałabym od siebie coś dodać... Całość, jako "suma błędów", dobra, bo sporo zobrazowałaś, jednak w pierwszej części jest spory nadmiar słów, brak mi pewnej 'płynności' w czytaniu. Cytuję całość bez trzech ostatnich wersów.

    W dniu 7.12.2019 o 08:55, beta_b napisał:

    pamiętam /jak/ droga na szczyt
    /wiodła/ meandrami
    /najpierw lekko/ i pierwsze wyzwanie

    traciłam oddech
    siebie za kolejnym /zakrętem wolno/   . . . . . . . . . .  już meandry mówią o zakrętach

    opuszczałam jak zbędny bagaż
    myśląc wytrwale że to nic
    czego się nie robi /w imię tego
    czym jest rodzina
    poświęcona/    . . . . . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . . . ten fragm, skróciłabym, to poświęcenie czuć w całości
    matka nie może zginąć
    bo kto nada bieg wypadkom
    bóg ratuje /zagubionych/      . . . . . . . . . . . . . . .a gdyby, zagubienie.?
    /ale/ było tylko gorzej


    gdyby nie piosenka w dolinach
    zgubiłabym drogę
    to ona ściągała na ziemię
    dzieci jak kosodrzewina
    znosiły ciężki klimat
    a życie plotło swoje       . . . . . . . . . . . . . .  . . . . . ta bardzo fajna


    w wąwóz skoczyłam w biegu

    podrapana a potem długo nic
    zbyt długo
    codzienność jak praca do kresu
    na kolejnym wydechu    . . . . . . . . . . . . . . . . . . .tutaj także


    sny usypały mostek między nami
    wołałam /mamo/ chcę wrócić . . . . . . . . . a gdyby, chciałam powrotu.?
    do życia chcę /mamo/ . . . . . . . . . .  . . . . . . tu "mamo" i wyżej
    jeszcze widok z urwiska
    nim czucie wróciło
    do siebie już bliska . . . . . . . . . . . . . . zaproponuję, blisko
    .. długa /ta/ droga . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . zrezygnowałabym z "ta", na rzecz, ale długa droga

    ... i na tym wersie zakończyłabym całość. Nie wiem, jak czytać/rozumieć ostanie...

    Mam nadzieję, że nie wywróciłam Ci "świata" do góry nogami... :)

    Pozdrawiam.

     

    ps. I-sza tak mi się ułożyła

     

    pamiętam drogę na szczyt 
    jej meandry i pierwsze wyzwania
    traciłam oddech
    siebie za kolejnym 
    opuszczałam jak zbędny bagaż
    czego się nie robi dla rodziny

     

    matka nie może zginąć
    kto nada bieg wypadkom
    bóg ratuje zagubienie
    było tylko gorzej

     

    Edytowane przez Nata_Kruk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Nata_Kruk

    7 minut temu, Nata_Kruk napisał:

    pamiętam drogę na szczyt 
    jej meandry i pierwsze wyzwania
    traciłam oddech
    siebie za kolejnym 
    opuszczałam jak zbędny bagaż
    czego się nie robi dla rodziny

     

    matka nie może zginąć
    kto nada bieg wypadkom
    bóg ratuje zagubienie
    było tylko gorzej

    Natko, jest w tym tekście pewna zagadka, bardzo trudna - bo nie wyrażona, ale jest. Łączy klamrą początek i koniec, nie wiedziałam czy ją wpleśćm ale powiem jaki zamysł: pamiętam jak droga na szczyt (obłędu) 

    Błędy to odchodzenie od siebie i nieświadomość. Obłęd to nieświadomość błędów. świadomość to zdrowie i powrót do siebie.  Zdrowie uwalnia od błędów, tak jak świadomość. Starczy, wiersz sam spłynął, pokroję go jeszcze, już w Twojej analizie widzę potencjał do ciachania. Dziękuję, bb

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 8.12.2019 o 12:16, beta_b napisał:

    może za duże są skróty myślowe a może to nie twój klimat, ale dzięki za obecność

    Moim zdaniem jest ich za dużo, chociaż w stosunku do błędów, jakie popełnia przeciętny człowiek to za mało ;)
    Druga sprawa, "skróty myślowe" nieobowiązkowo mają być zrozumiałe. Sztuka polega na tym, by one pobudzały wyobraźnię, wtedy czytelnikowi wyświetli się film na miarę jego fantazji, niekoniecznie spójny z twoim scenariuszem, ale dla czytelnika, (parafrazując) "będzie on dobry, bo zrozumiały w niezrozumieniu" ;) Do następnego :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Już zapomniałem, do jakiego wysiłku potrafisz zmusić odbiorcę. Pod warstwą słów zalega Twoje subiektywna symbolika i przebiegając wzrokiem komentarze widzę potwierdzenie tego odczucia. Więc tak naprawdę co chcesz nam opowiedzieć? Bo składam sobie obrazy z poszczególnych fragmentów, ale nawet  piszesz piętro wyżej: " Druga sprawa, "skróty myślowe" nieobowiązkowo mają być zrozumiałe ".  No właśnie. To co nam chcesz opowiedzieć?

    Odczytuję tę Twoją opowieść o życiu kobiety, która uparła się pójść swoją drogą, na przekór bliskim. Niestety, nie udało jej się zdobyć czy osiągnąć tego po co wyruszyła. Monotonna codzienność odzierała ją z marzeń i pragnień. Aż wreszcie kiedyś wreszcie zdała sobie sprawę z tego jak bardzo życie okaleczyło jej duszę - wraca do punktu wyjścia. To oczywiście mógł być drugi człowiek, jakaś pasja, pragnienia albo cokolwiek, co okazuje się zawsze inne niż nam się wydaje. To mój skrótowy obraz. Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Nata_Kruk Natko, tekst poprawiłam, wg Twoich sugestii. Jest lepiej, za to dzięki

    @8fun może to być hermetyczny tekst, nie przeczę. Niektóre wiersze kasuję, ale ten jest dla mnie ważny. 

    @kot szarobury Obraz się zgadza, mogłam tekst schować do szuflady ale publikacja dała mi szansę na redakcję Naty, i to duża wartość.

     

    Wszystkim się kłaniam za czas mi poświęcony. bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    W dniu 7.12.2019 o 08:55, beta_b napisał:

    obłęd
    to suma błędów
    nie wie kto robi

    Taki Twój wiersz od początku do końca, nie całkiem do zrozumienia, bardziej do czucia.

    Bywa, że się i usłyszy, ze się jest błędem, "przypadkiem", "wpadką".

    Dzięki Bogu moje dzieci są zaplanowane, ale wtedy też  pytanie - czy tak miało być?

    Nie ma prostych odpowiedzi i nie ma środowisk idealnych, całe życie jest jedną wielką próbą, której nie można powtórzyć.

    A bycie samemu rodzicem jest próbą chyba najtrudniejszą, i niestety, nie da się nie pobłądzić.

    Wszystkiego dobrego ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Waldemar_Talar_Talar To jest tak jak przy pokerze kto ma kartę pulę bierze ale można i blefować i też forsę zakasować.   stąd przeróżne dylematy choćby taki - bankomaty gdzie pobierzesz coś z waluty lecz gdy sprawny, a zepsuty?   Nie wypłaci ci mamony no i jesteś uziemiony a więc moja rada taka weź ze sobą zaskórniaka.   pozdrawiam :)  
      • @Henryk_Jakowiec Wesołe jest życie staruszka... 
      • Witam - jest super fajnie - przyjemnością  przeczyta tak zacny wiersz który poprawia humor...                                                                                  Ciepełka życzę.                                                                                        
      • @Lahaj Słabnie?! Dzięki mediom, głównie internetowi, a w tym memom, filmikach na jutubie plotka jest  w stanie stać się wiralem i obiec cały świat dookoła w dwie doby maks. Patrz zdjęcie Rusin z Adele :DDD. O tym, że jakaś piosenkareczka czy Karadishanka nie włożyła majtek bądź tył naprzód nawet nie wspomnę.  Zaprawdę powiadam wam plotka nidgy nie miała się tak dobrze jak teraz.   pzdr 
      • Dziękuję za czytanie. Ten wiersz chyba napisałam ze względu na moją koleżankę, która jest tzw. jedynym żywicielem rodziny. Osoba jakich wiele w Polsce, takich z prowincji, bez zaplecza w doświadczenie jakiekolwiek poza firmą, z którą się związała będąc młoda, ze średnim wykształceniem i średnią przebojowością. Najważniejszym jej atutami na rynku pracy są po prostu uczciwość, pracowitość i odpowiedzialność, które tak łatwo zdyskredytować. Oczywiście wszyscy jej mówią, że powinna zostać w tej pracy aż polegnie. Mam nadzieję, że jednak trochę się już zmieniło pod tym względem, bo są oferty pracy, aczkolwiek nie zawsze to jest takie proste, jak może się to wydawać komuś z bogatym CV, klimatyzowanym mercedesem i znajomością języków. Ten schemat, na różne sposoby, bez przerwy się powtarza.   Zastanawiałam się, skąd się to wszystko bierze, dlaczego stajemy się ofiarami osób o psychopatycznych skłonnościach. Jest taka scena w filmie "Symetria", gdy w trakcie ostatniej rozmowy bohater przez szybę więzienną spotyka się z matką, on odkłada słuchawkę. "Tutaj wszystko jest inne", czy jakoś podobnie - mówi do niej.   Dzięki za serduszka, pozdrawiam serdecznie   @Karina Westfall @Lahaj @8fun @iwonaroma   @MIROSŁAW C. @Waldemar Talar   @bartosz313 - Pierwszy raz widzę dziękuję przy tekście, nie wiem co to znaczy. Dzięki za obecność.   To bardzo miłe, że tak uważasz, dziękuję. :-)   Wiesz, że nie pomyślałam, że to dwa? Po prostu jeden, tak nietypowo rozpisany, ale pewnie można w ten sposób, dziękuję :-)   Może to tak wyglądać w krótkim tekście. Ja zwolniłam się po 20 latach pracy, napisałam od tego czasu chyba z 300 wierszy, nie wiem dokładnie, nie liczyłam, ale to pierwszy na ten temat, który jest chyba jakąś groteską i nawet się jakoś wesoło rymuje. W ogóle, to chyba pierwszy na te tematy, może jedyny. Pozdrawiam :-)   Dzięki za uśmiech ;-)          
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności