Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Depersonalizacja


Rekomendowane odpowiedzi

Zdradziecko puściło farbę

Stało się całkiem wyblakłe

W obliczu rzeczywistości

Życie puściło mnie kantem

 

Nie mam ze sobą łączności

Dusza nie współgra już z ciałem

I nie chce do niego wrócić

Nagle jest dla niej zbyt małe

 

Hula gdzieś sobie w bezmiarze

Gubi się w świecie idei

A moje ciało fizyczne

Skupione na beznadziei

 

Bezduszny ciężar przetrwania

Przytłoczył barki do ziemi

Ciało nie umie ich unieść

Odcięte od wyższych korzeni

 

Zdręczone całkiem mam ciało

Dusza zupełnie zgubiona

Czy życie powróci samo

Czy w nim przepadnę i skonam

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Młoda napisał:

Nagle jest dla niej zbyt małe

Ten wers...ten właśnie ?

@Młoda dwa ostatnie wersy są zbyt optymistyczne, zakończyłabym na :"'Dusza zupełnie zgubiona". Pociagnij puentą jeszcze niżej... wtedy naturalnie każdy będzie poszukiwał nadziei i wywoła reakcję. Póki co, swoim pytaniem, odpowiedź sugerujesz. Pozdrawiam

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, eM_Ka napisał:

Czasami dotyk wystarczy 

By wrócić psyche do ciała 

Odpocznij w bezpiecznych ramionach

Przekonasz się to zawsze działa ;) 

 

 

Dotyk domeną jest ciała

Dusza dotkniętą być może

Nie o taką bliskość chodzi

od takiej uchroń mnie Boże

 

Bezpieczne ramiona wystarczą

dla dziecka co stłukło kolano

Duszy nie skleisz naprędce

Duszę wyleczy się zmianą :)

1 godzinę temu, calluna napisał:

 

@Młoda dwa ostatnie wersy są zbyt optymistyczne, zakończyłabym na :"'Dusza zupełnie zgubiona". Pociagnij puentą jeszcze niżej... wtedy naturalnie każdy będzie poszukiwał nadziei i wywoła reakcję. Póki co, swoim pytaniem, odpowiedź sugerujesz. Pozdrawiam

 

Hmmm, nie jestem pewna czy zakończenie jest znów takie optymistyczne... Ale muszę ci przyznać rację, że puenta jest tutaj taka... niewyrazista. Nie za bardzo wiem, jak to mogę ulepszyć. Długo myślałam nad nią i ta opcja i tak była najlepszą. Niemniej, jeśli masz jakąś ideę to chętnie wysłucham sugestii :).

 

Pozdrowionka!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różne DE są po to by ochronić Ciebie

może przyjm z ochotą twoje DE cierpienie.

Potem z tego można scalić różne wątki 

pogrzebać pod skórą, przypomnieć początki.

I w końcu posklejać i duszę, i ciało 

DE samo odejdzie, gdy liter za mało.

bb

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Młoda faktycznie "optymistycznie", nie jest tu najlepszym określeniem. Młoda, pomyślę i potem coś ci prześlę. Z tym korzeniami coś bym na dół pociągnęła, ale potrzebuje czasu. Nie chodzi o to, że bagatelizuje temat, wręcz przeciwnie. Pozdrawiam serdecznie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Czuję, unoszącą się na tym lirykiem, duszę Artura Schopenhauera. Wspomniany przeze mnie jegomość miał np. w zwyczaju udawać się do dzielnic biedy, by, w chwilach rozpaczy, uświadomić sobie, że "ma lepiej" niż "ci ludzie".

 

Twój utwór to weltschmerz po całości. Lubię takie wiersze, bowiem od razu przychodzi mi na myśl moja ukochana epoka literacka. :)

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności