Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jak zostanę świętym


Lahaj

Rekomendowane odpowiedzi

jak zostanę świętym 

 

wyniosę myśli w torbie na śmieci 

wybrany jak żagiel 

bez łopotu oddam się na wiatr

bo przecież nie mam

zbyt wielu szans 

oprócz tego jednego gówno życia 

 

wysprzątam wszystkie zakamarki w głowie 

lśniący jak kryształ 

bez ambicji rozdam swój czas

przecież jest coś 

na czym mi 

szczególnie zależy gdy skończy się czas 

 

rozebrany do szkieletu

wyjdę na mróz 

zaśpiewam i zatańczę 

jurodiwym głupcem nie rozłożę się 

odwiedzę cię ilekroć mnie wspomnisz 

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"wyniosę myśli w torbie na śmieci 

wybrany jak żagiel 

bez łopotu oddam się na wiatr

bo przecież nie mam

zbyt wielu szans 

oprócz tego jednego gówno życia" 

 

Ostatni wers mz zbyteczny 

 

"wysprzątam wszystkie zakamarki w głowie 

lśniący jak kryształ 

bez ambicji rozdam swój czas

przecież jest coś 

na czym mi 

szczególnie zależy gdy skończy się czas" 

 

Słyszę wiatr - szans - czas... Powtórzenie czas jednak wybija, ogólnie trzeci wers słabszy i tu bym szukał zmiany 

 

Lubie Cię czytać, świętym może nie będziesz ale poetą, dobrym poetą, bardzo możliwe, że tak 

 

Pozdr. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Lahaj kilka perełek tu zapisales. Brawo

Czytałam Twoje wiersze kilkakrotnie, za każdym razem, gdy tu wracam, wychodzę z czymś nowym Dobrze piszesz Lahaj, widać że lewa i prawa dotlenione

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W ponurym lesie tuż po zmroku Kiedy wszystko znika z zasięgu wzroku Słychać straszliwe krzyki Nieludzkie wręcz ryki Złą sławą jest owiany Gdyż każdy kto wejdzie kończy martwy...   Wszystko zaczęło się dawno temu Kiedy pradziady służyli bogu swemu Grupa młodych niewolników  Chcąc wyrwać się z elit wpływów  Krwawą bitkę nagle wszczęli  Strażników gardła poderżnęli  I uciekli w nieznanym im kierunku Licząc na odrobinę ratunku...   Biegli tak już bardzo długo  O postym żołądku, w ustach sucho Zatrzymali się w jakimś lesie Mijając okoliczne wsie Byli zmęczeni i przestraszeni Mając dużo wolnej przestrzeni Rozbili natychmiast obóz swój  W pobliżu znaleźli niewielki wodopój  Brakowało im jedynie pożywienia  Zjedliby nawet surowego jelenia...   Kilku chłopców udało się na przechadzkę  Krzycząc głośno, mając niezłą zabawę  W głąb lasu niedaleko ich domu Jak zwykle nie mówiąc o tym nikomu Idąc znanym im szlakiem Z oddali zobaczyli ognisko pozostawione odłogiem  Najstarszy z nich zaczął podchodzić bliżej  Pozostali prosili żeby nie szedł dalej  Zignorował ich i się powoli do celu zbliżał Nie spodziewali się, że ktoś już na nich czekał...   To zasadzka! Była to nieuczciwa walka Z każdej strony zostali otoczeni Oprawcy w ostre kije uzbrojeni  Z zimną krwią ich zabili Na ucieczkę szans nie mieli Zwłoki poćwiartowali i usmażyli  A na samym końcu je zjedli...   Na tym nie poprzestając  Z czasem również tam się osiedlając Polowali na ludzi niemal codziennie Ulepszając przy tym swoje uzbrojenie Każdy kto w tym lesie się zgubił  Do domu już nigdy nie wrócił...   Od tego czasu wiele lat minęło  Z roku na rok tysiące ludzi zginęło  Mimo znaków ostrzegawczych  Oraz licznych historii opowiedzianych Zawsze znalazł się ktoś  Kto sądził że ma w sobie to coś  Żeby po zmroku do lasu dumnie wejść  I zwycięski oręż nad sobą nieść  Lecz jak to się zwykle okazywało  Zjedzone zostało takiego ciało  Stąd też te wszystkie ostrzeżenia  Gdyż nie są one bez znaczenia...                                
    • @agfka Na uniesienie, historia skwerku Takie patrzenie, multum rozterków    Ciekawy wiersz. Zatrzymuje Czytam trzeci raz   Pozdrawiam miło, M.
    • @snežinka Jak ze słońcem, te rozmowy Materiały, do odnowy   Chyba najlepszy Twój wiersz który czytałem Rozwijasz się   Pozdrawiam miło, M.
    • @kwintesencja Na odwrotność, stosowanie Takie dalsze, zapoznanie   Już gratulowałem Ci tego wiersza Ale ponawiam, jest za co!   Pozdrawiam miło, M.
    • @Starzec Na wymowę, druzgotanie Na pogodę, biletów sprzedanie   Naprawdę dobry wiersz   Pozdrawiam miło, M.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...