Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Nieznajomy Niewidzialny

bajki z kliszy I

Rekomendowane odpowiedzi

Nagle wszystko pieprzło 

 

Mam nożyczki w gałce
i bawię rączką blade palce
do tragedii... 
ocean paruje z krzyków 
morze jest białe
od soli do histerii...
Malarz ma po strzale
żywy obraz na ścianie.
Impresja. 

 

Pierwszy raz w życiu
przejdę suchą nogą 
po dnie, po nocy
do wczoraj ze sobą; 
muszę podniecenie
kryć chociaż martwe
wszystko zimne
przez ciepło
straciłem prawdę.


Ale to nie sztuka
bo zardzewiała śrubka trzyma parę
i wyobraźni lepiej nie ufać
chyba że kłamie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Nieznajomy Niewidzialny napisał:

Ale to nie sztuka
bo zardzewiała śrubka trzyma parę
i wyobraźni lepiej nie ufać
chyba że kłamie.  . . . . . . .  . :) 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Są latarnie, co cennym złotem noc haftują, Które od zachodniego słońca otrzymują; Za tę licencję słońce nie żąda nic grosza, Starczy, że jego blaski na noc w miasto proszą.    Zamknięte w szklanych słojach te światła zapasy Bezsennym się przygodzą, którzy na wywczasy Porę taką wybrawszy, ulicami chodzą, Cudom się przypatrując, jakie lśnienia rodzą:   Brukom, owe w ciemnościach jak spieniona cola Marszczą się i błyskają, niczym śnieżne pola; Murom, a te w poblasku tak stoją jak duchy, Gdy drzewa im na lica rzucają cień głuchy;   Listowiu, które w świetle lamp ugrem złocistym Rozjarzone, pyszni się strojem uroczystym; Sygnalizacji świetlnej, co swe żywe barwy Rzuca śmiało w ulicy puch, jak drogie skarby;   Samochody - to złota utoczone bryły Bogactwem radujące oczy - jakby śniły... Śledzić złote rozbłyski - rozkoszna zabawa, A wystałe powietrze to tej nocy kawa!   Kroki się rozlegają, jak ślady na ciszy, Na kartach coś umysłu tajemnica pisze... Tak się tkają nocami tkaniny wzorzyste, A na dusze spływają przeżyć wody czyste...   Czasem nocą przychodzi moment tak uroczy, Że aż łzy poruszone same cieką w oczy... Każda łza, która spadnie, będzie pozłocona Przez złotników - latarnie, nim na ziemi skona!
    • @Waldemar_Talar_Talar Kurwa to piękne starożytne słowo, Kochanowski raz go użył. Ważne żeby było traktowane z szacunkiem, a nie jako przecinek, więc dla mnie Twój utwór jest w porządku.  Pozdrawiam! 
    • @iwonaroma widzisz ... bo lepiej jest gdy się nie podoba niż gdy przechodzisz obok obojętnie. Zatem pozdro 666
    • Nie wierzę  :) choć jest to możliwe ...
    • Fajnie to opisane, choć treść oczywiście okrutna :) Ostatnio czytałam żart: pewien mąż tak bardzo obawiał się  żony, że kiedy zakomunikowała mu, iż jest w ciąży - bał się jej powiedzieć o swoim wysterylizowaniu  :) Oprócz aportowania dobry pies potrafi też dobrze warknąć :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności