Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Jakub Adamczyk

Na ogromnym stole

Rekomendowane odpowiedzi

Na ogromnym stole

Elastycznym
Bile
Odbijają się od siebie

Małe i duże
Bez sensu
Przez wieczność

Napędzają się

Nawzajem
Jedna uderza w drugą
Druga w trzecią
I tak w kółko
Po co?

Kto ten stół postawił?
Gdzie są gracze?
Gdzie widownia?
Czy już poszli?
Czy nigdy ich nie było?

Pytania się mnożą
A odpowiedzi brak
Tylko stukot bil
Słychać
Jak dźwięk lokomotywy
Pędzącej przed siebie

Edytowane przez Jakub Adamczyk (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • moja przyszłość ledwie naszkicowana i niepewna liczyła że z czasem odkryję niepodważalne dogmaty świata Rzeczywistość sugerowała domena jest tylko welonem przykrywa oblicza okoliczności słabości i lęków wpadłem w panikę wiedziałem miało być lepiej spełnienia były w planie a dopełnienia nigdy nie miały mieć końca
    • mówią że twój nowy chłopak gra w reklamie  wyciągam telefon i pokazuję zdjęcie z planu   mój nowy chłopak w stroju szeryfa na gniadym koniu reklama pasty do zębów albo piwa nieważne jeszcze nie zapłacili   lucyna tnie goudę na cienkie plasterki krajalnicą do wędlin   to była mówię ci trąba normalnie z oberwaniem zrobiło się ciemno w jednej chwili a drzewa do ziemi trzaskały jak kości niemowlaka  do tej pory słyszę w uszach   podobają mi się jej różowe tipsy i doklejane rzęsy sztuka kamuflażu doprowadzona do perfekcji   ma szczypiorek między zębami uff     110820  
    • @[email protected] Człowiek idzie na łatwiznę a poeta też człowiekiem przeto idzie z duchem czasu i odrzuca, co przed wiekiem   było niemal obowiązkiem w szkole się atrament piło handlowało stalówkami lecz czy to się nie skończyło?   Romantykiem ten, kto jeszcze lubi retro a nie nowe a do tego prócz stalówki musi nerwy mieć stalowe   dziś na palcach jednej ręki mógłbym z mego otoczenia znaleźć tych piszących piórem bo kto dzisiaj to docenia?   pozdrawia Henryk I - dadaista ;)))  
    • Do tej pory no umiem sobie odpowiedzieć, cz było warto...  Wiersz ważny.  Pozdrawiam 
    • Klawisze się grzeją w biało-czarnym tłumie, stękają boleścią, jak mocno przywalę. Głowa, dusza, serce w obosiecznym szale, kto też ich działanie do końca zrozumie. Rzecz martwa... odtrutka, subtelnej wartości, lecz mózg jakby ślepy, czekaniem wymusza. Cisza spowszedniała i cmentarna głusza, a oni wewnętrznie od spodu pęknięci.   Pióro da ci namysł, kleks papier uślini, spojrzysz czule w okno, jerzyk dziobnie w szybę. A wersy w szeregach jak zawsze cierpliwe, tradycyjnie w parach układają rymy.   Natura jest twórcą, patrzy i zaprasza, skorzystaj, bo jutro, czym innym zaskoczy. Wena, rozum, piękno - wszystkiego iloczyn, taki literacki, patetyczny hazard.   Spuentuj jak możesz... widzisz nie tak łatwo, Parnas oczekuje, na garstkę z kluczykiem. Idziemy po strofach, coś zaczyna skrzypieć, artyzm... pomyślałeś?! Stalówka... nic nadto.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności