Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Młoda

Ostatni Akt

Rekomendowane odpowiedzi

Pokaż mi tę lepszą stronę

Rozpleć moje wątpliwości

Chwyć za rękę i zaprowadź

W miejsce z dala od ludzkości

 

Z tobą spokój mnie ogarnia

Mogę patrzeć wciąż na ciebie

Jesteś moją obietnicą

Obok ciebie wszystko blednie

 

Mój kochanku potajemny

Opleć sobą moje ciało

I zatańczmy raz ostatni

Jakby jutro przyjść nie miało

 

Pocałunkiem skradnij oddech

Malinowy ślad pozostaw

I daj wzlecieć mojej duszy

Na wyżyny nowych doznań

 

Towarzyszu mego grzechu

Los twój z moim jest splątany

Gdy zawisnę ciebie zetną

Zbawczy Sznurze przeklinany

 

Edytowane przez Młoda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porażające. Wielu ludzi jest strasznie zagubionych. W temacie napisałem "Poczekaj do rana". Niedawno mój bliski znajomy powiesił się w nocy we własnym domu, a córkę znajomych ledwo odratowano. Aktywność państwa na tym polu jest żadna. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Sylwester_Lasota Oj, nie zwróciłam uwagi. Ale już poprawione - dziękuję za czujność :)!  

     

    @Alicja_Wysocka, @Jacek_Suchowicz, miło was tutaj zobaczyć :). Dzięki! 

     

     

    27 minut temu, Marek.zak1 napisał:

    Wielu ludzi jest strasznie zagubionych.

     

    Ostatnio odnoszę wrażenie że jest coraz gorzej. Nie wiem czy to wina postępu, czy może zawsze ludzie cierpieli na chroniczny brak relacji i sensu. Może to kwestia wieku a może wada ewolucyjna - ostatnio większość rozmów które prowadzę z moimi rówieśnikami (20-latki) w większym lub mniejszym stopniu okręca się wokół tego tematu. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Młoda napisał:

    @Sylwester_Lasota Oj, nie zwróciłam uwagi. Ale już poprawione - dziękuję za czujność :)!  

     

    @Alicja_Wysocka, @Jacek_Suchowicz, miło was tutaj zobaczyć :). Dzięki! 

     

     

     

    Ostatnio odnoszę wrażenie że jest coraz gorzej. Nie wiem czy to wina postępu, czy może zawsze ludzie cierpieli na chroniczny brak relacji i sensu. Może to kwestia wieku a może wada ewolucyjna - ostatnio większość rozmów które prowadzę z moimi rówieśnikami (20-latki) w większym lub mniejszym stopniu okręca się wokół tego tematu. 

    Moje obserwacje są podobne. No bo jaki cel? Wolność wywalczona, to co teraz? Zapierdzielać na mieszkanie w kredycie, wybrać najlepszego z dostępnych i udawać, że jest świetnie. A gdzie marzenia? Wielu ludzi jest zagubionych, nie wie, co ze sobą zrobić, zresztą tu na forum to się też przewija. Bardzo mnie boli jak czytam takie utwory jak Twój. Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 2.12.2019 o 08:51, Młoda napisał:

    @Sylwester_Lasota Oj, nie zwróciłam uwagi. Ale już poprawione - dziękuję za czujność :)!  

     

    @Alicja_Wysocka, @Jacek_Suchowicz, miło was tutaj zobaczyć :). Dzięki! 

     

     

     

    Ostatnio odnoszę wrażenie że jest coraz gorzej. Nie wiem czy to wina postępu, czy może zawsze ludzie cierpieli na chroniczny brak relacji i sensu. Może to kwestia wieku a może wada ewolucyjna - ostatnio większość rozmów które prowadzę z moimi rówieśnikami (20-latki) w większym lub mniejszym stopniu okręca się wokół tego tematu. 

    Też myślę, że to jakaś epidemia. Obserwuję zjawisko może nieco z oddali, bo moje dwudziestki już się pomnożyły niestety, ale jak ptrzę na to wszystko, to groza mnie ogarnia. Najbardziej przerażającym doświadczeniem dla mnie było, gdy dziesięciolatek wymienił mi kilkanaście sposobów na popełnienie samobójstwa. Skąd taka wiedza? Z Internetu, głównie z YT. Jeśli to się nazywa postępem, to ja dziękuję i coraz szczelniej zamykam się w mojej konserwie.

    Ciekawy jestem, czy zdajesz sobie, że Twój wiersz ma drugie dno. Można z niego również odczytać porównanie wejścia w relację/związek do próby samobójczeczej, założenia sobie pętli na szyję. Tym bardziej, że został położony nacisk na to, że ta druga strona, też zostanie w jakiś sposób poszkodowana, odcieta, powiedzmy, od gałęzi.

    Ani jednego, ani drugiego, w sumie, nie pochwalam i raczej buntuję się przeciw całym swoim jestestwem, ale ogólnie, szczególnie z tą końcową przewrotką, wiersz super.

    Miłego dnia :)

    Edytowane przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A, jeszcze jedno. Kiedy ja byłem w wieku dziesięciu lat, bawiliśmy się z bratem tym, co nam wpadło w ręce. Obserwująca nas czasami babcia, powtarzała: Nigdy nie zakładaj na szyję żadnego sznurka, bo diabeł nie śpi, kusi. Ale kto dzisiaj wierzyłby w jakiegoś diabła? Prawda?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Ciekawy jestem, czy zdajesz sobie, że Twój wiersz ma drugie dno. Można z niego również odczytać porównanie wejścia w relację/związek do próby samobójczeczej, założenia sobie pętli na szyję. Tym bardziej, że został położony nacisk na to, że ta druga strona, też zostanie w jakiś sposób poszkodowana, odcieta, powiedzmy, od gałęzi.

    Hmm, ciekawa interpretacja. Z tej strony raczej nie patrzyłam na ten wiersz - bardziej przyświecała mi idea intymności, romansu ze śmiercią. Zadziwiające jak nasze wiersze mogą przybierać różne twarze, w zależności od osób je odbierających. Dziękuję Ci za to nowe spojrzenie!

     

    3 godziny temu, Sylwester_Lasota napisał:

    A, jeszcze jedno. Kiedy ja byłem w wieku dziesięciu lat, bawiliśmy się z bratem tym, co nam wpadło w ręce. Obserwująca nas czasami babcia, powtarzała: Nigdy nie zakładaj na szyję żadnego sznurka, bo diabeł nie śpi, kusi. Ale kto dzisiaj wierzyłby w jakiegoś diabła? Prawda?

    Czasami impuls może skłonić do różnych głupstw - babcia miała rację - lepiej zapobiegać niż leczyć. Diabeł, nie diabeł... kwestia sporna. Dla jednych to może być ciekawość, dla innych znudzenie czy beznadzieja. Jedno jest pewne, jedynym co samobójca zostawi będą zgliszcza. Ale czy człowiek może w szerszym rozrachunku pozostawić po sobie cokolwiek innego?

    4 godziny temu, Marek.zak1 napisał:

    Moje obserwacje są podobne. No bo jaki cel? Wolność wywalczona, to co teraz? Zapierdzielać na mieszkanie w kredycie, wybrać najlepszego z dostępnych i udawać, że jest świetnie. A gdzie marzenia? Wielu ludzi jest zagubionych, nie wie, co ze sobą zrobić, zresztą tu na forum to się też przewija. Bardzo mnie boli jak czytam takie utwory jak Twój. Pozdrawiam.

    Dołożyłabym jeszcze lęk przed porażką, upadkiem i ośmieszeniem. Co wybrać po szkole podstawowej? Co po liceum - jakie studia. Która droga zagwarantuje duży sukces małym nakładem i czy oby na pewno uda mi się przeskoczyć oczekiwania własnych rodziców. Czy uda mi się zwyciężyć z wyobrażeniem świata o mnie i o tym, kim powinnam być.

    A co jeśli ból, zagubienie i lęk jest już nieodłącznym elementem naszego życia?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 minut temu, Młoda napisał:

    Hmm, ciekawa interpretacja. Z tej strony raczej nie patrzyłam na ten wiersz - bardziej przyświecała mi idea intymności, romansu ze śmiercią. Zadziwiające jak nasze wiersze mogą przybierać różne twarze, w zależności od osób je odbierających. Dziękuję Ci za to nowe spojrzenie!

     

    Czasami impuls może skłonić do różnych głupstw - babcia miała rację - lepiej zapobiegać niż leczyć. Diabeł, nie diabeł... kwestia sporna. Dla jednych to może być ciekawość, dla innych znudzenie czy beznadzieja. Jedno jest pewne, jedynym co samobójca zostawi będą zgliszcza. Ale czy człowiek może w szerszym rozrachunku pozostawić po sobie cokolwiek innego?

    Miłość? Nadzieję? Wiarę? Choćby nawet w człowieka. Moim zdaniem dobro buduje, zło burzy. To co skłania młodych ludzi choćby jedynie do rozmyślań nad odebraniem sobie życia, jest dla mnie złem wcielonym. I nie ma znaczenia jak zostanie nazwane, zawsze będzie złem.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Miłość? Nadzieję? Wiarę? Choćby nawet w człowieka. Moim zdaniem dobro buduje, zło burzy. To co skłania młodych ludzi choćby jedynie do rozmyślań nad odebraniem sobie życia, jest dla mnie złem wcielonym. I nie ma znaczenia jak zostanie nazwane, zawsze będzie złem.

    Człowiek jest śmiesznym stworzeniem, ma w sobie tyle samo dobra co zła. Przynajmniej na początku. A dobro uwikłane w relacje społeczne, w zależności od perspektywy patrzenia może przybrać maskę najgorszego zła. Każdy przecież inaczej odbiera te dwa pojęcia. Muszę jednak się zgodzić, że samobójstwo jest dość oczywistą formą zła. Pytanie tylko czy to zło pochodzi od Diabła, wnętrza tego człowieka czy może od innych ludzi?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Młoda napisał:

     

    Dołożyłabym jeszcze lęk przed porażką, upadkiem i ośmieszeniem. Co wybrać po szkole podstawowej? Co po liceum - jakie studia. Która droga zagwarantuje duży sukces małym nakładem i czy oby na pewno uda mi się przeskoczyć oczekiwania własnych rodziców. Czy uda mi się zwyciężyć z wyobrażeniem świata o mnie i o tym, kim powinnam być.

    A co jeśli ból, zagubienie i lęk jest już nieodłącznym elementem naszego życia?

    Tak jest, a są jeszcze inne, jak samotność. W dodatku często rodzice i nauczyciele są tak samo sfrustrowani i zagubieni i niewiele mogą wnieść w temacie. Pozdrawiam. Ważny temat na bardzo duży plus. 

    Edytowane przez Marek.zak1

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    Niedawno mój bliski znajomy powiesił się w nocy we własnym domu, a córkę znajomych ledwo odratowano. Aktywność państwa na tym polu jest żadna. 

    fakt, państwo już nie wiesza... skoro wieszamy się sami, bywa, że i nawzajem. Zdaje się, że wszystko zmierza w jakąś chorą stronę. Perwersja najwyższych lotów - zabić się nietuzinkowo. Oryginalność przede wszystkim

    Ale rzeczywistość wirtualna nie osiągnęła jeszcze apogeum, w przełożeniu na rzeczywistość, niemniej postępuje w coraz szybszym tempie.  Wiersz wywołujący niedowierzanie a może i niesmak? Znaczy, że działa. Nie do końca tylko jestem pewny jaki kierunek wskazuje.

    Pozdrawiam.

    https://www.national-geographic.pl/aktualnosci/pierwsza-maszyna-do-samobojstw-nie-uzywa-zadnych-substancji-podlegajacych-zakazom

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    fakt, państwo już nie wiesza... skoro wieszamy się sami, bywa, że i nawzajem. Zdaje się, że wszystko zmierza w jakąś chorą stronę. Perwersja najwyższych lotów - zabić się nietuzinkowo. Oryginalność przede wszystkim

    Ale rzeczywistość wirtualna nie osiągnęła jeszcze apogeum, w przełożeniu na rzeczywistość, niemniej postępuje w coraz szybszym tempie.  Wiersz wywołujący niedowierzanie a może i niesmak? Znaczy, że działa. Nie do końca tylko jestem pewny jaki kierunek wskazuje.

    Pozdrawiam.

    https://www.national-geographic.pl/aktualnosci/pierwsza-maszyna-do-samobojstw-nie-uzywa-zadnych-substancji-podlegajacych-zakazom

     

     

    Państwo powinno zorganizować centra pomocy dla ludzi z depresją, infolinie itp. Wydaje miliardy na drogi a liczba samobójstw z roku na rok rośnie i bodajże od 2 lat jest wyższa niż ludzi ginie w wypadkach drogowych. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Marek.zak1 napisał:

    Państwo powinno zorganizować centra pomocy dla ludzi z depresją, infolinie itp. Wydaje miliardy na drogi a liczba samobójstw z roku na rok rośnie i bodajże od 2 lat jest wyższa niż ludzi ginie w wypadkach drogowych. 

    wszyscy to wiemy, szanowne Państwo wie to najlepiej. Nikogo to nie obchodzi - władza ma kolejne 4 lata używania. To wszystko.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, jan_komułzykant napisał:

    wszyscy to wiemy, szanowne Państwo wie to najlepiej. Nikogo to nie obchodzi - władza ma kolejne 4 lata używania. To wszystko.

    Tak, ale tutaj bardzo małym kosztem władza mogłaby uzyskać duży propagandowy efekt, więc dziwię się, że tego nie robi. Są tysiące psychologów bez pracy, czy pracujący poza zawodem. .

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

    Wiersz wywołujący niedowierzanie a może i niesmak? Znaczy, że działa. Nie do końca tylko jestem pewny jaki kierunek wskazuje.

    Hmm, nie wiem w którym kierunku zmierza. Mam jedynie nadzieję, że mój PL nie będzie musiał żałować.

     

    Cieszę się, że udało mi się coś poruszyć, chociażby i niesmak :)

     

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Ale kto dzisiaj wierzyłby w jakiegoś diabła? Prawda?

    zdziwiłbyś się... ci którzy wierzą w boga wierzą i w diabła. Jedno bez drugiego żyć nie może. O egzorcystach byś czytał tylko w książkach historycznych a tak przecież nie jest.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Oj, bo się zarumienię. Pięćdziesiąt lat  życia w ciekawych czasach zobowiązuje. Od kilku lat rzucam niektóre wydarzenia na papier. W części uczestniczyłem, w części byłem statystą, ale wszystkie są autentyczne. Tematów dużo, nie wiem czy zdążę wszystkie ogarnąć, ale spróbuję. Będziesz lepsza. Masz więcej czasu, moja rada. Taki luźny tekścik - kiedyś napisany Baw się Wszystko kiedyś ma swój koniec życie, przyjaźń miłość też a ty tego nie rozumiesz chociaż każdy o tym wie to nie zmieni się już nigdy choćbyś nawet bardzo chciał pozamiataj inne myśli baw się niech muzyka gra   wykorzystaj każdy moment życie to epizod jest kiedy skończysz smaczny obiad nie wiesz czy kolację zjesz przestań myśleć o przyszłości gdy niepewność wchłania świat zacznij konsumować chwilę baw się niech muzyka gra   nie myśl, że wybrany jesteś że cię czeka inny los jak nastąpi twój game over czy cię zapamięta ktoś pewnie nie, co wtedy zrobisz chcesz rozczarowanym być dziś zapomnij o przyszłości baw się zacznij chwilą żyć     Dziękuję i pozdrawiam.    
      • @Kobra na wszystko potrzeba czasu :-) może kiedyś odzyskam tą swoją wrażliwość :-)  Łap uśmiech :-)
      • Tutaj zgrzyta mi ten przeskok ze strofy w strofę przez:"wchodzi ona" i jakby inna część, nie do tego wiersza....
      • Zatem patrz w siebie Gosławo. Patrz i pisz. Wena wróci. Zdrówka życzę i czekam na wiersze.
      • @Lach Pustelnik  -  witaj -  dziękuje za przeczytanie  punkcik.                                                                                                                   Pozd. @jan_komułzykant  - są momenty że to prawda musi się skradać                                       ale w większości wygrywa tak mi  się wydaje.                                       DziękI  że byłeś .                                                                                                                                  Pozd.    
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności