Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Maciej_Jackiewicz

Pod trojańskim murem

Rekomendowane odpowiedzi

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk Niuanse, nie niuanse, niemal zawsze wiersz może wyglądać lepiej i warto na niego czasem spojrzeć z innej perspektywy. Żaden autor nie tworzy przecież w pustce- odbiorca jest bardzo ważnym elementem tego układu i warto go słuchać (nawet jeśli się myśli, że plecie bzdury). Że tym razem nie było tego za dużo, to dobrze, ale tak tylko mówię przyszłościowo :) Pozdrawiam
    • Niesamowity klimat Nato i całe mnóstwo emocji. Bardzo mi się podoba wejście w wiersz, te gorące serca, które spowite mgłą, marnieją. Ten żal, ten smutek czuć już na wstępie. Zresztą cała pierwsza strofa emanuje tym wszystkim co człowieka przytłacza i pozbawia radości. Najgorsze jest chyba rozczarowanie, zawód. Czujemy się oszukani i wtedy zaczynamy szukać wytchnienia, pocieszenia. Skutki bywają różne. W całym tekście wieje pustką. Samotność, rozgoryczenie, żal, dają się we znaki, ale jest też światełko w tunelu. Z wiosną budzi się świadomość. Zaczynamy rozumieć stan pomiędzy przyczyną a skutkiem. Jaskółka jako symbol dobrej nowiny, nadziei zabiera co złe, jest dobrą wróżbą na przyszłość, zwłaszcza kiedy gniazduje. Sądzę, że będzie dobrze. Jak sam tytuł sugeruje to tylko przesilenia;)  Przeczytałam z przyjemnością.   
    • @Jan Paweł D. (Krakelura) Ech... no brzoskwinia, przecież;):)
    • (Z cyklu: Albumy muzyczne)   ***   Teksty z cyklu „Albumy muzyczne”, nie są przekładami. Są one jedynie luźno związane z oryginalnymi tekstami utworów, zawartymi na prezentowanych przeze mnie albumach muzycznych. Zarówno sama muzyka jak i treść utworów śpiewanych są dla mnie niejako pretekstem i inspiracją do przedstawienia swoistego konceptu fantastycznego.   ***   Czarna ― magiczna kobieta… ― taniec… ― podskórny… ― pulsujący rytm…   Podchodzi do mnie wolnym ― kocim krokiem… ― naga ― o szerokich biodrach… kusząca ― wszystkimi zmysłami…   W jej oczach pełgają płomienie… Długie włosy rozgarnia wiatr… ― odsłania, co chwila ― obfite piersi…   … ognisko wypluwa z cichym trzaskaniem iskry…   Stajemy na wprost siebie… ― nadzy… ― bezwstydni i chciwi… … pożądający… ― rozpaleni…   Zamyka powieki… … odchyla głowę…   ― Naraz… ― prostuje się… ― i spogląda na mnie takim wzrokiem… ― taką bielą wywróconych ócz!   … rozczapierza palce ― i…   …   Czarna ― magiczna kobieta… ― taniec… ― podskórny… ― pulsujący rytm…   Trzaskają iskry… … błyszczy od potu hebanowa skóra…   Rozedrgane cienie na sklepieniu groty… Narkotyczny sen… ― transowy ― rytualny rytm…   Drgające ― rozpalone ― wyginające się ciała…   … dyszące ze zmęczenia ciała…   (Włodzimierz Zastawniak, 2018-08-25)   ***   Abraxas – jest to drugi album muzyczny (studyjny) amerykańskiej grupy Santana, wydany w 1970 roku.      
    • Jest tutaj coś co mi się podoba i coś co mnie razi. Na pewno świetnie zobrazowałeś drastyczność biednych dzielnic, a konkretnie jednej i wcale nie trzeba lecieć do Chin. Gdyński Pekin jest jedynym z nielicznych skupisk slamsów, które przetrwały do dziś. Nie wiem na ile reportaż jest aktualny, na ile wspomnieniowy, ale przed wojną była to faktycznie poczekalnia, noclegownia; zatrzymywały się tam różne męty.  Bardzo mi się podoba fragment     wymowne do bólu   oraz     Natomiast z tym bym coś pokombinowała    Jeśli chodzi o puentę podoba mi się to przestemplowanie przepustki z piekła do nieba. Choć nie wiemy gdzie trafimy po śmierci, to i tak wszędzie będzie niebo w porównaniu do tego co jest. Ostatni wers trochę mi się kłóci, bo skoro śmierć trwa długo, to raczej nie przychodzi nagle, ale rozumiem co chciałeś przez to powiedzieć. Żyją krótko, intensywnie, umierają powoli... za życia.   W wierszu są momenty warte przemyślenia. W każdym bądź razie wiersz zatrzymał, jest o czymś. Pozdrawiam.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności