Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
light

Azyl

Rekomendowane odpowiedzi

Azyl

 

jest takie miejsce 

do którego wchodzę 

kiedy pragnę zabijać 

 

tam płaczę 

 

wypruwam modlitwy z żył 

lub leżę wpatrzony w sufit 

z podartą kartką u boku 

 

a kiedy mam humor tańczę 

nad waszymi głowami 

martwymi co noc 

 

mam takie miejsce 

zamknięte nawet dla Boga 

gdybym go nie miał 

pewnie bym się zabił 

 

Edytowane przez light

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za ten azyl, że go masz - masz ode mnie serce :) trochę mi tylko wadzi to powtórzenie ' zabijać zabił ' .

I nie bardzo mi pasuje u Ciebie - Boga z wielkiej litery ;). Zresztą,  gdyby on był u Ciebie z wielkiej litery na pewno byś się przed nim nie zamykał! ;)

Pozdrówka 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Iwonaroma: a czy ja gdzies deklarowałem, że jestem ateistą? Nie przypominam sobie :-)

     

    Lahaj: bez przesady, nie lubię słabych tekstów lecz daleko mi do hejtowania dla sportu :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    nie każdy szukał, nie każdy je ma, albo jeszcze go nie znalazł, więc należy się tylko cieszyć, bo pewnie pomaga.

    Z drugiej strony uwolnienie się od takiego miejsca może być kiedyś bardzo trudne, bo czasem przechodzi w nałóg, przyzwyczajenie, fobię?

    Dobry wiersz.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    No nie, nie deklarowałeś, ale  z wiersza wynika, że nie do końca mu ufasz zamykając dla niego serce. Ale to paradoks, bo tam właśnie on jest obecny w 100%. Im dalej tym procentowo się to zmniejsza aż do jednoprocentowych peryferii. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bywało, że jak coś mnie wytrąciło z równowagi, to szedłem rąbać drewno na opał... No, ale kto teraz drewnem pali? :))))

    Pozdrowienia załączam :)

    Edytowane przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • Z tą rozmową o Buddzie trochę oszukałem, ale niechcący, bo odpisałem na Twój komentarz, ale jak to u mnie bywa (czego byłeś świadkiem w rozmowie z Sylwkiem;) - zapomniałem kliknąć „Dodaj odpowiedź"  :D

        Może nie „niemiec”, ale roztargnienie, bo w czasie, kiedy siedzę na org’u najczęściej jeszcze pracuję. Rzut kamieniem zatem usprawiedliwiony, łeb boli, ale u mnie goi się jak na psie, więc nie ma sprawy :)

        Ok, to teraz o wierszu, w którym podejmujesz dość ciekawy temat/tematy ogólnie mówiąc egzystencjalne, przechodząc w trakcie do bardziej dociekliwych zagadnień. Nie ma sensu by to omawiać od nowa, dlatego odniosę się głównie do technikaliów.

        Czyta się ‘prawie’ dobrze, ale przydałoby się jednak trochę poprawić rytm, żeby było płynniej, bo zaczynam się trochę potykać, ale ten drobiazg łatwo poprawić wyrównując długości wersów. Inaczej – sylab w wersie.

         

        Powiada Pan dzisiaj, że sprawa jest prosta; 12

        Że jest we mnie upór. Większy niż osła, 11

        Bo starczy bym zmienił swe  gusta - i nowa 12

        Pojawi się we mnie istota. Już zdrowa, 12

        Co bez wysiłku wszystko pojmuje 10

        I niczym już więcej się nie przejmuje. 11

        I wtedy -  Pan twierdzi - ta owa Ona 11

        Istota -  stanie się:  Oświecona! 10

        Stosujesz rymy parzyste, czyli a-a, b-b, więc ilość zgłosek w nich powinna być ta sama.

        Druga sprawa to rymy. I tu jest, nie gniewaj się, ale słabo:

         

        nowa-zdrowa, pojmuje-przejmuje, pojmuję-czuję, uparcie-zaparcie, chuci-porzuci,

         

        czyli głównie rymy dokładne, w ostatnim (z tych powyżej) zdarzył się przynajmniej jeden rzeczownikowo – czasownikowy. Wyraz „pojmuje/ę” masz co najmniej 3 razy w wierszu. Warto unikać powtórzeń, przynajmniej w bliskim sąsiedztwie. A jakbyś popróbował rymów niedokładnych, a dodatkowo wewnętrznych? Ok, bez wewnętrznych. Pewnie byłoby dużo ciekawiej. O męskich, żeńskich nie gadamy, bo to wynika samo z siebie, chyba, że kiedyś będziesz chciał zrobić taki podział celowo w wierszu.

        Podoba mi się to, co chcesz przekazać, bo rzeczywiście zaciekawia. Umiesz zainteresować, ale przydałoby się trochę usprawnić ten przekaz właśnie za pomocą dobrego rytmu, ciekawych rymów i czegoś o czym jeszcze nie mówiłem. Czyli o średniówce – ale o tym poczytaj już u wujka G.

        Nie wiem, czy nie przesadzam z tymi uwagami, bo jak zauważyłem w pierwszych trzech wersach średniówkę masz równo rozłożoną. Czyli wiesz o co chodzi. Dalej jest już rożnie, dlatego naprawdę warto coś o tym wiedzieć, a potencjał jest. :)

        Pozdrawiam.

         

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności