Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Joachim Burbank

dziewczyna z rowerem

Rekomendowane odpowiedzi

mglisty szary poranek
fragment ulicy pod arkadami
dziewczyna prowadzi rower
rozdaje karmelowe uśmiechy

 

nieświadoma że nagły skok endorfin
może wywołać u mnie udar
...
mimo to jestem jej wdzięczny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Racja, dziękuję za przypomnienie.  Przez ten   fragment ,  od razu wpadła do głowy akurat wersja Zakopower. :-) Pozdrawiam :-)
    • Ta piosenka to utwór przede wszystkim Marka Grechuty !!! :-)     Pozdrawiam.
    • A moim zdaniem tekst wygląda na dwadzieścia parę lub nawet mniej, czyli wiek rozwojowy, a ten powyżej na sto pięćdziesiąt, czyli zaawansowaną demencję w zestawieniu z Twoim. Kobiety piszą inaczej niż mężczyźni, a ten tutaj czytam jako bardzo osobisty. Wczoraj miałam urodziny, nie wiem, czy wstawiłaś przypadkiem w tym dniu, jeśli nie - wszystkiego najlepszego :-) Dla kobiety trzydziestka jest trudną datą, potem chyba już mniej przywiązujemy wagę do kolejnych rocznic. ;-)
    • Brakuje mi odmętów mroku, nanizania  słów no i nie wiem może czegoś ze źrenicą. Dałbym inny tytuł dla zmyłki ;-)
    • Tak sobie pomyślałem jeszcze, że czasem można osiągnąć mocny efekt poprzez pewną nieprzystawalność formy do treści, zbudować utwór na takim mocnym kontrapunkcie, to taki rodzaj perwersji: mocna ironia, duża dawka czarnego humoru, i jazda po bandzie. Wtedy narażasz się na zarzut braku wrażliwości, ale po prostu działa, wywołuje w czytelniku dysonans. Tylko trzeba by wejść w tę perwersję niemal po czubek głowy. Czytałaś "Dzidziusia pana Laurenta" Rolanda Topora? Niemal po każdej stronie miałem ochotę odrzucić tę książkę jak coś wstrętnego, jak jakąś jadowitą tarantulę. Ale efekt mocny i intencje autora czytelne.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności