Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Bronisław Suchy

odpływamy powoli w średniowiecze

Rekomendowane odpowiedzi

*

odpływamy powoli w średniowiecze

z całym balastem co mamy i nas otacza

z ksiąg wiadomości dobra i zła

z wiedzą o dziurach w kosmosie

*

z włosami na głowie które patron liczy

stróż naszych myśli i kroków

z płomieniem w sercu - pośród nocy i dnia

*

odpływamy powoli

refrenem każdy wiek się zamyka

myślą pyszną karła - co sięga do gwiazd

i w głębię atomu nieskończoną.

*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem odpływamy znacznie dalej i oby to były jaskinie, nie drzewa ;))

Chociaż kto wie, może to byłoby całkiem dobre miejsce?

witaj.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm... Czyli podróże w czasie są jednak możliwe! I to zbiorowe, całymi narodami. Może będzie się dało to jakoś opatentować i przy okazji zbić trochę państwowej kasy? Wszak budżet zaczyna się walić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Bronisław Suchy napisał:

odpływamy powoli w średniowiecze

Świetne 

 

4 godziny temu, Bronisław Suchy napisał:

odpływamy powoli

refrenem każdy wiek się zamyka

myślą pyszną karła - co sięga do gwiazd

i w głębię atomu nieskończoną

Najlepsza cześć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeżyliśmy zachwyt antykiem który długo był passe🍺, to pewnie  kiedyś ludzkość wejdzie w fascynację piękną epoką średniowiecza🍸. Bo dziś ta nazwa ma pejoratywne znaczenie w szerokim rozumieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Moja myśl przewodnia jest taka: Wszystkie epoki odpływają w przeszłość i nasza też odpłynie, może nawet jako ostatnia. Jeżeli nastąpią jednak następne to o naszej potomni być może będą myśleć podobnie jak my o średniowieczu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Bronisław Suchy jestem ciekawy co dobrego po nas zostanie, pewnie tak jak po epoce parowej różne parowozy i maszyny tkackie na parę, to po nas będą wspominać telefonię komórkową i komputery, które za sto lat będzie już przeżytkiem.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ach te gwiazdy i nieskończoność atomu, fajnie było by je ogarnąć, niestety jesteśmy tacy skończeni.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • rozkoszny trupcioszek w kołysce śpi słodko ma kostki niewielkie a skórkę wilgotną   gruchawka z piszczeli bimboli od wiatru gdy dziecko im zbudzi rodzice uciachną   mamusia i tatuś kochają bobasa lecz dzisiaj rocznica rozkładu jest nasza   śpiewają radośnie cuchnące wyziewy o głodnych żyjątkach co miały potrzeby   nadeszły tu właśnie rodzinne trupciątka by wspólnie się kleić w zatęchłych zakątkach   seniorzy spróchniali o skórce suszonej powabny szkielecik miętoszą na stronie   psujący się berbeć twarzyczką chichoce dziadkowi wypadły zębusie dwa złote   jubilaci żwawi zazwyczaj czcigodni są całkiem do rzeczy kochali się w chłodni   obaj powtórzyli przyrzeczenie jeszcze nasza miłość przetrwa poza grobu deskę   babcia rzewnie płacze dziadek wypił flaszkę białą kością tłucze szwagra czaszkę właśnie   urocza panienka dziewczątko kochane ma siny naszyjnik ze śmierciowych plamek   wujek dziś markotny wierny mocno struty bo mu obcej żony biust wleciał do zupy   lamentuje ciotka tego mi tu nie bierz gałkę z oczodołu kradnie ktoś w potrzebie   szwagier w swojej trumnie smród ma za zasłonką ptaszek tam mu wleciał nakichał nie chcąco   malutkie trupeczki jak małe koźlątka harcują wesoło na  mięciutkich szczątkach   chociaż jemu ciepło piszczelami dzwoni włóżcie mu kaftanik przestanie brzdękolić   kuzyni muzyczni co mają smykałkę perkusje udają miednicą o parkiet   orkiestra przygrywa chociaż czuć ich grobem nutki choć spleśniałe pchają każdą nogę   klaskanie trupcioszków szybuje pod niebo a kosa im członka zdejmuje nowego   calutka rodzina co rozkład ich łączy walczyka już mlaska nad modrym cuchnącym   tak wszyscy hasali aż prawie do zmroku że jeno zostało niewiele z nich prochu   wtem przyszedł pan grabarz porobił on kupki ulepił z tych proszków laleczkę dla córki      
      • Już zapomniałem, do jakiego wysiłku potrafisz zmusić odbiorcę. Pod warstwą słów zalega Twoje subiektywna symbolika i przebiegając wzrokiem komentarze widzę potwierdzenie tego odczucia. Więc tak naprawdę co chcesz nam opowiedzieć? Bo składam sobie obrazy z poszczególnych fragmentów, ale nawet  piszesz piętro wyżej: " Druga sprawa, "skróty myślowe" nieobowiązkowo mają być zrozumiałe ".  No właśnie. To co nam chcesz opowiedzieć? Odczytuję tę Twoją opowieść o życiu kobiety, która uparła się pójść swoją drogą, na przekór bliskim. Niestety, nie udało jej się zdobyć czy osiągnąć tego po co wyruszyła. Monotonna codzienność odzierała ją z marzeń i pragnień. Aż wreszcie kiedyś wreszcie zdała sobie sprawę z tego jak bardzo życie okaleczyło jej duszę - wraca do punktu wyjścia. To oczywiście mógł być drugi człowiek, jakaś pasja, pragnienia albo cokolwiek, co okazuje się zawsze inne niż nam się wydaje. To mój skrótowy obraz. Pozdrawiam
      • kolejna podróż kierunek nic mi nie mówi może tylko  nie znam cię ani ty mnie   w mieście światła zmieniają się    jedno po drugim  jakby czas szedł mi na rękę  daje a kiedy nie trzeba ujmuje  chwyt marketingowy   pomiędzy blaskiem neonów  choinek  babek pyzatych bałwanów zakłopotane twarze bo prezenty ważniejsze od nich bo stół za skąpo przybrany  i te uśmiechnięte  dla których ubogo i tak wiele  bo święta bo święta    dalej to już jesienne krajobrazy  tej zimy  i czy będzie w diamentach  czy w błocie ma w nosie    Sylwia Błeńska 15.12.2019 
      • Tak zgadza się, ale często bywa tak, że człowiek, by zaspokoić swoje potrzeby (chęć pomagania, czasami próżność, czy zwyczajnie by odhaczyć "pomogłem") nie dba o to, czy tak naprawdę pomaga i takie zachowanie miałem na myśli pisząca „empatyczni nierozumnie”  
      • Ciekawy tekst Waldemarze, zatrzymuje. Pozdrawiam 🙂 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności