Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Krakelura

Nekrofil (limeryki)

Rekomendowane odpowiedzi

1)
 

Raz pewien nekrofil rodem z Lubiąża

na każdy pogrzeb lubieżnie podążał,

aż wpadła mu w oko denatka,

nie patrząc, że miała już latka,

do grobowej deski się zobowiążał.

 
2)
 
Z Radości nekrofil po każdym pogrzebie
na cmentarz przychodził być w glebie jak w niebie,
z zeszłymi szukać wspólnego języka,
więc gdy czas przyszedł i oczy zamykał,
pomyślał: zaraz wreszcie będę u siebie.
 
3)
 
Pewien żwawy nekrofil z Radości
żywy pociąg odczuwa do kości.
Czerpiąc z życia garściami
pozostaje wciąż sam, i
nie doczeka się już potomności.
 
4)
 
Raz pewien żwawy nekrofil z Radości
nie posiadał się kiedy widział kości
czerpiąc z życia garściami
wykopywał nocami
te kości, nie myśląc o potomności.
 
5)
 
Nekrofil z Lubiąża strasznie w nocy się wiercił
kiedy zaspokoił już wszystkie swoje chęci
ze śpiącą tuż przy nim lepszą połową,
całkiem na sztywno, z ramieniem pod głową.
westchnął - Człowiek się wyśpi dopiero po śmierci.
 
6)
 
Kiedyś nekrofil z Lubiąża denatkę wykopał,
kiedy ją ciągnął po ziemi odpadła jej głowa
i korpus, zostały same nogi.
Krzyknął policjant – Pan ciągnie zwłoki!
On na to odrzekł – To jest moja lepsza połowa.
 
7)
 
Nekrofil z Lubiąża w denatce się zakochał
i przysiągł, że do ślubu czystości dochowa.
Jej kupił welon, sobie szykowny frak,
w końcu dzień przyszedł, gdy miała wyrzec: tak,
lecz ona milczała aż odpadła jej głowa.
 
8)
 
Amant z Lubiąża, który lubił martwe ciała,
odkopał denatkę i chciał żeby została
jego żoną, więc poprosił o rękę,
nad grobem uklęknął, z całym ją wdziękiem
ujął, i swoją rękę bez reszty mu dała.
Edytowane przez Krakelura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krwawa Hanka gdzieś na Pelcowiźnie

do Romana szepcze: - Roman, tyź mie...

Mąż nie żyje od roku,

więc ciut zimno jej w kroku,

zatem kochać się woli w bieliźnie.

Edytowane przez jan_komułzykant

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @jan_komułzykant

     

    A kiedyś z Łomianek niecnota żył Janek,
    i z łomem na Janki zaczaił się wianek.
    Lecz ze stali była Janka,
    aż kwitło zło w oczach Janka,
    i rdzewiał z Łomianek ostatni złom - Janek.

    @jan_komułzykant

    Johny z prerii lał do gardła
    Whiskey, aż mu iskra spadła
    na opuchły wielki brzuch,
    opar z brzucha zrobił buch! –
    - ale w koło było sadła!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Krakelura

     

    Pięknej damy (od trzech dni w Walhalli),

    martwe lico jakby pyta z sali:

    - Czyż Wikingów nie stało...?

    No niestety, dość śmiało

    innowiercy już się zabawialli.

     

    Edytowane przez jan_komułzykant

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności