Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Rozmyślanie o śmierci jest rozmyślaniem o wolności; kto się nauczył umierać, oduczył

się służyć. Nie ma żadnego zła w życiu dla tego, kto dobrze pojął, iż utrata życia nie jest

złem; umieć umrzeć wyzwala nas z wszelkiej niewoli i przymusu. 

 

Montaigne 

 

I

 

pozycja embrionalna 

 

godzina zero - wypad z baru 

pociąg zwany dzieciństwem 

odjeżdża z peronu piątego 

świat przed oczami przyspiesza 

 

zawrót głowy 

bagaż upada na tory

zęby wbite w piach 

 

karetka

 

zapisy do sierocińca

niewymienione z imienia

osiemnaście razy religia 

jedna historia 

katechetka zdejmuje majtki 

 

figowy liść

 

II

 

wszyscy kradną

w kolejce po zdrowie 

na rękach świecidełka

faceci umalowani jak lale

ruchają panów w wielkiej metaforze

stworzenia raz jeszcze

wchodzą na arkę 

bóg się najarał

 

puszcza żagiel 

 

boski pęcherz nie wytrzymał 

leje przez wiele dni

dwie nawrócone małpy 

i człowiek zamknięty w klatce 

palą ganje 

 

płyną do nieba 

 

III

 

spektakl

 

przyznanie nagród poetyckich 

poetka zaciera ręce 

kosztowało ją to depresję

i wiele wizyt w barze 

 

nosi dziecko

kłamie 

każdy ma jakiś sekret 

 

drugi krytyk dostał kopertę

 

w tym momencie 

postanawiam ich zabić

krzyczę że to plagiat

wyruchany na stole

 

rzygam

dekompresja

z kolegami z przedmieścia 

 

tworzę tajfun Poezja 

 

IV

 

sielankowa sceneria 

droga do pracy

afirmacja w kieszeni 

rachunek za picie 

w miejscach pub licznych 

zawsze pod wiatr 

 

z mendami na horyzoncie 

 

śmiech 

przecież nie wpadnę tam

z minorową miną

 

szlug pstryknięty w trawę 

 

V

 

obłęd 

 

prokreacja wschodów i zachodów

kolejny supeł na sznurze 

 

Edytowane przez light_2019

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@light_2019

Sam nie wiem, drażni mnie trochę to, że to jest takie podobalne, że powinno się podobać. Bo jest ciekawie napisane, i takie obłędne... 

Nie bardzo rozumiem tej opowieści o potopie jednak. 

Podoba mi się ten tajfun Poezja :)

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@light_2019

16 godzin temu, light_2019 napisał:

 

pozycja embrionalna 

 

godzina zero - wypad z baru 

pociąg zwany dzieciństwem 

odjeżdża z peronu piątego 

świat przed oczami przyspiesza 

 

Uwielbiam Twoje początkowe wersy...zapinam pasy aż do puenty, która konsekwentnie jest podparta treścią wiersza. A co w niej...zatrzymam dla siebie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Light, zostawiam ślad obecności po raz pierwszy, choć już parę Twoich rzeczy tu czytałam. Jak zapewne wiadomo, jednych urzeka, drugich drażni taki z jednej strony bezpośredni i 'uliczny' styl przekazu, z drugiej naszprycowany oryginalnymi metaforami, hasłami. Albo jest się naraz jako odbiorca, pomiędzy jednym i drugim, i ma mieszane uczucia. Ja tak trochę mam, bo ciężko mi przyjmować taką dozę notorycznego wk...u, ale i tak podsumowując, dla mnie jest to ciekawe i bardzo charakterystyczne, bo czuć, że te wiersze są Tobą i w jakiś sposób zawsze zaczepiają. Nie będę robić wyliczanki momentów, które mnie trafiły, ale chociaż wspomnę 'wypad z baru', no i to jak zapisałeś historię o katechetce- zakrywając listkiem figowym - wobec takich ujęć ciężko przejść (mi) obojętnie:) no to chyba na tyle:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pożegnanie z Urojeniem. Cz. 2   …. Śmiejąc się, wywodziłaś, że od swoich przyjaciółek Słyszałaś, jak  dostępu do swych mokrych dziurek Nie dają tak za darmo, chcącemu facetowi, Że każda, na dawaniu, jakoś się obłowi.   I te opowieści, z pracy w szkole koleżanek, Miały dowodzić, że każdej z nich kochanek, Nie zważając na swoje dzieci i rodzinę, Wynagradza je za, w ich cipkach, gościnę.   Jedna dostała pierścionki, ze skór cennych palto, Drugą zabrał w podróże, dał  nowiutkie auto, Inna zaś się przechwalała, że choć już umierał To wciąż jeszcze żwawo się do niej dobierał! I tak to rozegrała, udając zakochaną, Że był jej zapisał działkę, z piękną altaną, I mieszkanie w mieście, chociaż miał tam żonę, A,  że w odległym miejscu było położone, Z tych powodów je szybko i dobrze sprzedała I  już sobie następnego faceta przygruchała, Który ją kocha nad wszystko na tym świecie, I twierdzi,  że zawsze marzył o takiej kobiecie. Ale!  Jeszcze mu  nie daje cipki posmakować – Bo, jak twierdzi, musi facet na to sobie zapracować, W jej łaski się wkupić, coś miłego podarować, Nim będzie mógł rozkoszy z nią zakosztować…    ………….. Takimi cię karmiły opowieściami Te które nazywałaś: Przyjaciółkami! Spytałem w końcu: Czy sprawę sobie zdajesz, Że głównie z kurwami, na co dzień, w pracy się zadajesz?   ……………. Nie rozumiałem. Nie pojąłem zrazu, Że dla mnie to miał być rodzaj drogowskazu, Bom nie mógł dopuścić tej myśli do siebie, Żem się w kurwie zadurzył, gdy poznałem Ciebie. ………..   I nie wiem, czy celowo tak Cię urabiały? Zawiścią omotane, nikczemnie podburzały, Byś uderzyła w to, co jest mi najdroższego…? Bo jeśli to utracę, zyskasz mnie całego…?   ………………     Czy  też, tymi opowieściami dogłębnie poruszona, Szukałaś dla siebie, na stałe, hojnego patrona? Który, zachwycony Twym cudownym ciałem, Gotów był stracić głowę dla Ciebie? I majątek cały…? ……..    Wciąż mi to dziwne… Czy się z wiekiem tak skurwiłaś? Czy też…  Zawsze dupodajką i kurwą, w głębi duszy, byłaś? …………..   O tak, byłem głupi. Wspominam czasami Jakimi kiedyś do mnie sadziłaś tekstami, Ledwieśmy się poznali, i jeszcze mi nie dałaś, Ale już, przy rozmowie, figlarnie zapewniałaś: – Jestem dobra w te klocki! Ja brałem to za żarty, A ten przekaz tak jasny, tak w pełni był otwarty Że teraz wstyd mi się przyznać  do swej głupoty Bo to przez nią człek właśnie popada w kłopoty Jakby się sam prosił, wręcz błagał o skaranie – Do tego prowadzi… bezmyślne zakochanie.                                                                                                                                           ………….. Ale czy jest jakieś inne? Rozsądkiem podlane? Albo rozumem świadomie w ciszy wydumane? Czy jest uczucie, które samemu sobie można narzucić Albo takie, które w każdej chwili można by odrzucić? Nie ma. Nie było i nigdy nie będzie. Kto myśli inaczej, jest w wielkim błędzie Lecz to i tak nie ma dla nikogo żadnego znaczenia Bo nikt nie uniknie swojego przeznaczenia. ……..   Co ma cię dopaść, dopadnie. I jedyna rada Jaka stoik wymyślił, gdy zły los cię dopada To nie bić się z myślami i znieść go spokojnie, Przyjąć wszystko z godnością, mądrze i pokornie.   …………. Lecz łatwo to rzec  filozofowi, którego rzecz nie dotyka, Który idzie przez życie lekko, o nic się nie potyka, Jakby to przysłownie nie było mu znane, Że dobrymi radami  –  piekło jest wybrukowane. ……….  
    • @Justyna Adamczewska Od czego jest wujek: https://tech.wp.pl/tajfun-najwiekszy-okret-podwodny-swiata-na-pokladzie-mial-basen-i-200-glowic-jadrowych-6226954855401601a
    • @Justyna Adamczewska Nie pomnę gdzie, przykro mi. Ale całkiem możliwe, że tam.
    • Rzecz się ma w Murmańsku? Oświeć Krakerula, please. Bo mnie zajmuje bardzo. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności