Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Lahaj

Osobliwość

Rekomendowane odpowiedzi

osobliwość

 

pozbywszy się emocji 

które niepotrzebnie targały moim umysłem 

wkroczyłem na ścieżkę postępu 

szedłem po niej prosto 

a przynajmniej tak mi się wydawało 

aż zrozumiałem fantomowość mojej świadomości

wówczas usiadłem i zapłakałem 

ta chwila na zawsze będzie końcem historii człowieka 

jakby ktoś nacisnął button ON

nieświadomie powstałem i kontynuuję bardzo równy marsz 

chuj wie gdzie

chuj wie po co

 

 

Edytowane przez Lahaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odniosłam się tylko do końcówki tekstu :-) 

Buntownik z peela 

Ta fantomowość mnie zastanawia

Czy to chodzi o uczucia przedmiotowości jednostki a nie jej podmiotowości?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Gosława Ray Kurzweil twierdzi ze nadchodzi osobliwość. Stawiam tezę że ta osobliwość już jest - jest w nas samych. Uczucia mają znaczenie z naszego punktu widzenia problemem jest to ze nie jest nam dostępny żaden inny punkt widzenia. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    No ale przecież uczucia nas definiują jako istoty rozumne, empatyczne bez nich bylibyśmy tylko powłoką takim właśnie fantomem 

    Nie ogarniam tego chyba :-) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Lahaj

    Jestem pewien że naukowe podejście do świadomości jeszcze się zmieni, bo będzie musiało kiedyś. Chociażby z powodu natury pamięci, która nie jest przechowywana w mózgu, jak udowodnił dawno temu Henri Bergson, analizując zjawisko afazji. Dla mnie zresztą fantomowe to jest wszystko inne, a nie świadomość. Twój człowiek jeszcze może zmieni zdanie ;)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Kot tez jestem tego pewien ze nauce problemów nie zabraknie. I wciąż się na nowo naukowcy przyglądają starym rozwiązaniom w kontekście nowych odkryć. Układ nerwowy holistycznie się dzisiaj pojmuje. Mój człowiek :-) treść wiersza jest lekką prowokacją przyznam. 
    a i jeszcze a propos iluzji 

    dużo badaczy twierdzi że

    swiadomosc jest fantomowa

    natura tak to z nami pogrywa

    ”obudziła” nas i uśpi kiedy zechce 

    a czy to sen czy jawa 

    któż to wie?

     

    Edytowane przez Lahaj

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Skądinąd wiadomo, iż nerwy to zły doradca :).Fajny tekst.Podoba mi się.Zapis w moim odczuciu w formie dziennika albo takich dokumentalnych wspomnień.Postęp od zarania dziejów przeczył celom jakim ma służyć i nie zmieni się to nigdy.Najpierw kamień, potem maczuga, następnie miecz i tak można wymieniać aby znowu dojść do...kamienia.Zresztą wspominał o tym Albert Einstein w jednej ze swoich sentencji.Moje uwagi :

    - ta chwila od zawsze - czy nie powinno być przypadkiem - na zawsze?notacja byłaby właściwa w przypadku użycia określenia - od teraz

     

    - kontynuuje(chyba powinno być kontynuuję)

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @WarszawiAnka Podoba mi się, higiena umysłu też potrzebna. A wiersz zgrabny. Pozdrawiam
      • Świetnie napisany poemacik - w stylu mickiewiczowskim. Że też ktoś umie jeszcze tak pisać. Gratuluję.
      • Ja też krótko, bardzo mi się podoba Twój tekst, mimo, że zimno, to zawsze można się okryć ciepłym wspomnieniem.
      • @Andrzej_Wojnowski Dziękuję i również pozdrawiam :) 
      • O Bogini, Kapłanko Niespokojnych Myśli, Opiekunko Wszelkiego Bytu, Ogrodniczko Ludzkich Istnień, wybacz, że ja skromny, grzeszny i zwyczajny człowieczyna, ośmielam się nęcić i rozgrzewać Twojego: skołowanego, spoconego lecz wielce zacnego ducha. O Bogini, dawno temu upadłem w otchłań. Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo. Rzec by można: portki zdarłem i tyłek podarłem. Aż nagle, kilka dni temu, kiedy moje myśli przygnębiły mnie całkowicie, że aż mi mózg spłaszczyły, gdy zgasła we mnie ostatnia nadzieja - jak ta licha świeczka w kaganku - to nagle, jakby mnie pierwsza jutrzenka o brzasku oświetliła. Pomyślałem sobie, że istniejesz Ty o Pani i na pewno mi pomożesz, bo jesteś wszakże zwyczajną kobietą, chociaż Boginią, piękną i wspaniałą, jak mój piesek dajmy na to...przepraszam...i w samej rzeczy Ducha Czystego Całością.   Agni ukochana, Pani Najjaśniejsza, gdyby sytuacja w państwie, inaczej się przedstawiała, to byś nie musiała się radować, jeno okruszkami osobowości mojej, gdyż ofiarował bym Tobie, o Pani – całą moją osobowość, dozgonną miłość a nawet moje skromne ubranie, z plackiem całym jako dodatek – to tak a propos tych okruszków, chyba jarzysz o co chodzi. Tobie, o Pani Niepojęta, potrzebny jest ktoś ekstra wyjątkowy i niecodzienny w swojej prostocie, który ciebie uczuciowo zrozumie, przytuli i naprawdę pokocha. Chociażby taki jak ja. Gdyby był przy tym bogaty, to się za bardzo tym nie przejmuj – jakoś to przeżyjesz, bo będziesz miała – za co.   Wracając do tego kumania się z innymi bogami, to nawet cię trochę rozumiem. Masz takie zapracowane i zniszczone ręce od czynienia dobroci, że należy się tobie o Pani – chociaż w niewielkich ilościach – małe rozerwanie. Pocieszanie, nauka, podnoszenie upadłych, robienie dobrej twarzy do złej gry – lub odwrotnie, bo wiem, że i tak potrafisz – zmywanie, wszelkie opłaty za dzierżawę boskiego gruntu – zgłupieć doprawdy można.   O Pani, ci co widzieli z bliska Twoje oblicze – chociaż niektórzy pierwszy i ostatni raz - gdyż w poświacie Twego blasku, wielki zaszczyt i przywilej przebywania mieli, szemrają teraz między sobą, że Ty o Pani czymś się wielce martwisz. Twoją piękną twarz zasłania mgiełka ze smutku zrodzona. Powiedz, kto cię zmartwił, żebym i ja mógł jemu po gębie dać – bo wiem, że niektórzy twoi poddani, innych poddanych mocno poobijali, ale nie wiem, czy z tego powodu i czy ogólnie o tych chodziło.   Mówili także, że jesteś często nieobecna, myślami nie wiadomo gdzie – a nawet jakby ktoś wiedział, to i tak by nie raczył powiedzieć, mając na wadze Twoją boską naturę. Szybujesz na dywanie wyobraźni, w krainie, gdzie byłaś bardzo szczęśliwa, gdzie Twoja radość, gorzkim smakiem zamącona nie była. O Bogini, nie zawrócisz rzeki czasu, nawet ty nie masz takiej mocy, ale mam nadzieję, że natrafisz na jeszcze bardziej rwącą i czystą, która popłynie dla ciebie i w Tobie. O Pani, wielki dar do pocieszania nie jest mi dany, ale chociaż próbuję, tak jak umiem, jak mi na to pozwala, moja zwyczajna ludzka natura. Nie jest to litość, w mym sercu – dla Ciebie - zrodzona, jeno wielkie zatroskanie przyszłością Twoją – i moją rzecz jasna – oraz pragnienie istnienia słonecznych dni, w źrenicach i kącikach słodkich ust Twoich. To znaczy, nie wiem czy słodkich, bo nie było mi dane spróbować, ale cóż – jakoś przełknę tą gorzką pigułkę.   Od czegóż smutne Twe lico, od czegóż te łzy kapiące. Przecież o Pani, tyś piękną, w każdym zakamarku ciała Twego – to znaczy domniemam oczywiście – a poza tym zgrabną i emocjonalną kobietą. Dorodną boską dziewoją – o wybacz moje rozpędzenie emocjonalne – i na pewno znajdziesz wybranka swego. Oczywiście powinien być Ciebie godnym, godnie się zachowując, na miarę Twoich potrzeb, wszak masz skomplikowaną, supełkowatą naturę, którą czasami trudno przetrzymać jako żyw. Jeżeli jednak o Pani, ktoś to przetrwa, w roztropności swojej pragnąc Ciebie taka jaką jesteś i Ty go obdarzysz przychylnością swoją, to już – na zawsze będzie się tarzać w miłości Twojej – jak zwał tak zwał. No chyba, że Ty o Pani – zaznaczysz inaczej. Oczywiście, o Bogini, Ty też nie możesz leżeć jak przydrożna kłoda. Och Pani Niezwykłości Moja, wybacz mi och wybacz, ten leśny produkt, ale miałem na myśli, zapewne to samo, co i ty masz, czytając mój skromny list. No chyba, że nie masz. Bo z Tobą to różnie. Jesteś w końcu Boginią i nawet dłubać w nosie możesz , albo jak zechcesz, gdzie tam sobie chcesz – nawet przy gościach. Bez obaw, nie zwrócą ci uwagi. Spoko.   Zeusa Tobie nie radzę, bo chodzi ciągle zachmurzony, jak gradowa chmura. Piorun z niego zaiste. Pozostali też diabłu na kapelusz albo nawet nie... ale cóż. O Bogini Córko Słońca, nie zrozum mnie – o zgrozo – opacznie. Nie jest to wytykanie błędów i słabości, ino pragnienie szczęścia i radości dla osoby Twojej. To co czynisz dla dobra ludzkości, jako Bogini nasza uwielbiana, jest o Pani tak piękne i szlachetne w wymowie swojej i tak fascynujące, że niektórym poddanym dech zapiera. Nie przejmuj się Królowo Splątanych Emocji. Umrzeć trochę dla Ciebie, jest wielkim zaszczytem – chociaż mnie akurat to nie bierze – a Twoim, o wybacz – zaniedbaniem. Och jak bardzo zazdroszczę tym, co to przeżyli a nie pomarli, gdyż była to ino - śmierć kliniczna. Ty zawsze wysyłasz karetkę na czas - no chyba, że się zamyślisz. Twój lud, ja, oraz ci wszyscy półżywi, wołają wtedy ze zgrozą i nadzieją: „O Pani, Agni nasza, wróć do nas. Nie błąkaj się na rozdrożach. Zejdź metaforycznie na ziemię".   O Bogini Córko Wiatru, przecież wiesz, że tak z Tobą jest. Ty wiesz dużo o innych, ale mniej o sobie. To tak jak ja. Cieszysz się? No pewnie, że tak. Na tyle cię znam. Agni Ukochana, Królowo Zabłąkanych Śladów, tak bardzo chciałbym cię ujrzeć, w moich skromnych, człowieczych progach. Wiem o Pani, że nie poniżysz się tak daleko, bo byś straciła u innych bogów – szacunek wszelki. Spoglądali by na Ciebie z byka, dziwując się i szepcząc między sobą: „Agni znowu odbiło. Powinna ino przybywać na uczty przez nas wyprawiane, co czyni i strachu w niej nie wykryto”. O Pani z Diamentu Utkana, przebacz mi och przebacz to – odbicie – ale tak bardzo nie chcę narażać Twojej zacnej osoby, na szyderstwa i zniewagi wszelkiej maści, że musiałem - ja grzeszny wyżej wymieniony - to napisać. Ośmielam się jednak prosić Ciebie o Pani Urokliwej Łezki, że gdybyś znalazła trochę czasu między czynieniem jednego dobra, a sprawowaniem drugiego i jeżeli stwierdzisz, że pozostali bogowie pomarli – co akurat mnie guzik obchodzi – to żebyś raczyła stanąć w moich skromnych ludzkich progach. Tym bardziej, że ja już teraz obiecać Tobie mogę, że kupię nową wycieraczkę albo chociaż czystą szmatkę. Obrzucał bym Ciebie słowami, że tuptanie Twoich ślicznych bucików, po mojej skromnej wykładzinie, jest jak śpiew słowika na skraju drzewa, a później bym przysiadł na stołku, a ty byś świeciła – jak napromieniowana – swoim boskim blaskiem.   No chyba, że się zamyślisz, a ja spłonę w ogniu miłości Twojej. Wtedy Ty, jako osoba rezolutna, zgarniesz mnie jako kupkę popiołu, zmajstrujesz swoimi zgrabnymi paluszkami małą klepsydrę, a następnie przypniesz ją równolegle do swojego pięknego przedłokcia. Następnie będziesz stawać – raz na nogach a raz na głowie – a moim zaszczytem będzie, przesypywanie się i odmierzanie czasu Twego , którego i tak masz w nadmiarze. Oj przepraszam cię bardzo - Pani Wszelkich Czasów - ale za bardzo mnie wcięło w gąszcz myśli moich. Gdybyś była przy mnie, to byś mnie pieskami poszczuła. Wtedy bym zapewne, szybciej z tej plątaniny wyskoczył, byle nie w inne krzaki mojej imaginacji.   To by było na tyle. Przynajmniej póki co. Karta mi się kończy. Zaczynam pisać na blacie od stołu. A stół trudno wysłać. Zresztą sama się tego domyślisz, gdy umyślny doręczy Tobie - zwój pergaminu i kawał uciętej dechy. Semper – oddany Nie semper – poddany                                         ᵈᵈ  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności