Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
WarszawiAnka

ZNAKI

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 5 minut temu, Maja Cyman napisał:

    @WarszawiAnka ale piękny utwór Niebo pęka z uśmiechu. Bo wszystko dobrze się składa 

     

    Bardzo dziękuję, cieszę się,  że Ci się podobał. :)

    Rzeczywiście, niebo może pęknąć w uśmiechu.

    Ale wtedy nie warto go zszywać... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Maja Cyman napisał:

    @WarszawiAnka wręcz nie powinno sie .:)moze uśmiech być wstępem .A remontu Świat potrzebuje,żeby caly byl uśmiechem 

     

    Uśmiech nieba może być zaproszeniem do remontu świata. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Uderza oryginalnością :)

    A ja to bardzo, bardzo lubię :))))))))

    W ogóle mam słabość do liryki "krawieckiej" :D

     

    Zastanawiam się jeno:

    36 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    jeszcze

    czy to jest aby konieczne w trzecim wersie drugiej zwrotki...

    Na moje ucho wycinka by rytmu nie zburzyła... No, ale ja ostatnio kiepsko słyszę ;p

     

    Wracając jeszcze do treści - w końcówce wyczuwam zręczne nawiązanie

    do wyczuwania pola magnetycznego przez ptaki :)

    Chociaż te morza i przestworza i w ogóle frunięcie przez błękity jest w literaturze dość wyświechtane

    i zdążyło mi spowszednieć, to tutaj mnie aż tak nawet nie drażni :))

    No to pomarudziłam, czas zmykać :))))

     

    Kłaniam się i pozdrawiam,

     

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  podoba mi się ten remont...jest taki prawdziwie szczery.

                                                                                               Udanego wieczoru ci  życzę.                     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość

    @WarszawiAnka subtelnie, pisane lekkim piórem....niebo pękło od hałasu świata... jaka lekkość w tym, pozornie ciężkim obrazie...z tymi aniołami. Super 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Radośnie i pogodnie.

    Myślę tak sobie, że tęcza jest uśmiechem nieba,

    pozdrawiam :)

     

    Bardzo dziękuję, Alicjo za tak pozytywny odbiór. :)

    Tęcza to rzeczywiście uśmiech nieba po burzy. :)

     

    Pozdrawiam!

    2 godziny temu, Maja Cyman napisał:

    @Alicja_Wysocka jest tez porozumieniem;)

     

    Słusznie! :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Deonix_ Dziękuję za Twój głos. :)

     

     

    2 godziny temu, Deonix_ napisał:

    Uderza oryginalnością :)

    A ja to bardzo, bardzo lubię :))))))))

    W ogóle mam słabość do liryki "krawieckiej" :D

     

    Zastanawiam się jeno:

    czy to jest aby konieczne w trzecim wersie drugiej zwrotki...

    Na moje ucho wycinka by rytmu nie zburzyła... No, ale ja ostatnio kiepsko słyszę ;p

     

    Wracając jeszcze do treści - w końcówce wyczuwam zręczne nawiązanie

    do wyczuwania pola magnetycznego przez ptaki :)

    Chociaż te morza i przestworza i w ogóle frunięcie przez błękity jest w literaturze dość wyświechtane

    i zdążyło mi spowszednieć, to tutaj mnie aż tak nawet nie drażni :))

    No to pomarudziłam, czas zmykać :))))

     

    Kłaniam się i pozdrawiam,

     

    D.

     

    Bardzo dziękuję za tak pochlebny komentarz i cieszę się, ze Cię znów widzę. :)

    W rzeczy samej widziałam dziś około południa pierzaste ślady odrzutowców, które skrzyżowały się na błękicie nieba, jakby je przekreślały - i po prostu musiałam coś na ten temat napisać. :) Wyraz "jeszcze" w trzecim wersie drugiej zwrotki odnosi się właśnie do utrzymywania się tego śladu przez jakiś czas na niebie.

    Masz rację - w ostatniej zwrotce jest ledwie wyczuwalna aluzja do ptasich umiejętności nawigacyjnych. :)

    Uwaga o "morzach i przestworzach" też jest słuszna, ale to część natury, a odloty ptaków powtarzają się cyklicznie...

     

    Pozdrawiam serdecznie!

    Edytowane przez WarszawiAnka
    formatowanie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dostałeś szanse i zawiodłeś, więc  teraz wszystkie to k.... Liczy się, look, money, status + rokowania. Przeczytaj "Ewolucję pożądania" Bussa. 
      • Pożegnanie z Urojeniem. Cz. 2   …. Śmiejąc się, wywodziłaś, że od swoich przyjaciółek Słyszałaś, jak  dostępu do swych mokrych dziurek Nie dają tak za darmo, chcącemu facetowi, Że każda, na dawaniu, jakoś się obłowi.   I te opowieści, z pracy w szkole koleżanek, Miały dowodzić, że każdej z nich kochanek, Nie zważając na swoje dzieci i rodzinę, Wynagradza je za, w ich cipkach, gościnę.   Jedna dostała pierścionki, ze skór cennych palto, Drugą zabrał w podróże, dał  nowiutkie auto, Inna zaś się przechwalała, że choć już umierał To wciąż jeszcze żwawo się do niej dobierał! I tak to rozegrała, udając zakochaną, Że był jej zapisał działkę, z piękną altaną, I mieszkanie w mieście, chociaż miał tam żonę, A,  że w odległym miejscu było położone, Z tych powodów je szybko i dobrze sprzedała I  już sobie następnego faceta przygruchała, Który ją kocha nad wszystko na tym świecie, I twierdzi,  że zawsze marzył o takiej kobiecie. Ale!  Jeszcze mu  nie daje cipki posmakować – Bo, jak twierdzi, musi facet na to sobie zapracować, W jej łaski się wkupić, coś miłego podarować, Nim będzie mógł rozkoszy z nią zakosztować…    ………….. Takimi cię karmiły opowieściami Te które nazywałaś: Przyjaciółkami! Spytałem w końcu: Czy sprawę sobie zdajesz, Że głównie z kurwami, na co dzień, w pracy się zadajesz?   ……………. Nie rozumiałem. Nie pojąłem zrazu, Że dla mnie to miał być rodzaj drogowskazu, Bom nie mógł dopuścić tej myśli do siebie, Żem się w kurwie zadurzył, gdy poznałem Ciebie. ………..   I nie wiem, czy celowo tak Cię urabiały? Zawiścią omotane, nikczemnie podburzały, Byś uderzyła w to, co jest mi najdroższego…? Bo jeśli to utracę, zyskasz mnie całego…?   ………………     Czy  też, tymi opowieściami dogłębnie poruszona, Szukałaś dla siebie, na stałe, hojnego patrona? Który, zachwycony Twym cudownym ciałem, Gotów był stracić głowę dla Ciebie? I majątek cały…? ……..    Wciąż mi to dziwne… Czy się z wiekiem tak skurwiłaś? Czy też…  Zawsze dupodajką i kurwą, w głębi duszy, byłaś? …………..   O tak, byłem głupi. Wspominam czasami Jakimi kiedyś do mnie sadziłaś tekstami, Ledwieśmy się poznali, i jeszcze mi nie dałaś, Ale już, przy rozmowie, figlarnie zapewniałaś: – Jestem dobra w te klocki! Ja brałem to za żarty, A ten przekaz tak jasny, tak w pełni był otwarty Że teraz wstyd mi się przyznać  do swej głupoty Bo to przez nią człek właśnie popada w kłopoty Jakby się sam prosił, wręcz błagał o skaranie – Do tego prowadzi… bezmyślne zakochanie.                                                                                                                                           ………….. Ale czy jest jakieś inne? Rozsądkiem podlane? Albo rozumem świadomie w ciszy wydumane? Czy jest uczucie, które samemu sobie można narzucić Albo takie, które w każdej chwili można by odrzucić? Nie ma. Nie było i nigdy nie będzie. Kto myśli inaczej, jest w wielkim błędzie Lecz to i tak nie ma dla nikogo żadnego znaczenia Bo nikt nie uniknie swojego przeznaczenia. ……..   Co ma cię dopaść, dopadnie. I jedyna rada Jaka stoik wymyślił, gdy zły los cię dopada To nie bić się z myślami i znieść go spokojnie, Przyjąć wszystko z godnością, mądrze i pokornie.   …………. Lecz łatwo to rzec  filozofowi, którego rzecz nie dotyka, Który idzie przez życie lekko, o nic się nie potyka, Jakby to przysłownie nie było mu znane, Że dobrymi radami  –  piekło jest wybrukowane. ……….  
      • @Justyna Adamczewska Od czego jest wujek: https://tech.wp.pl/tajfun-najwiekszy-okret-podwodny-swiata-na-pokladzie-mial-basen-i-200-glowic-jadrowych-6226954855401601a
      • @Justyna Adamczewska Nie pomnę gdzie, przykro mi. Ale całkiem możliwe, że tam.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności