Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Tom Tom

Jesteśmy przy Tobie (sąsiedzi)

Rekomendowane odpowiedzi

głuchym echem mówią ściany 

głos rozmyty jak pijany 

dyskutują z moją ciszą

pod sufitem także wiszą 

 

wiem co w świecie się dziś dzieje 

choć nie mój odbiornik pieje 

słyszę młodociany zachwyt 

co zagłusza nudne fakty 

 

potem brzęczy głosów kilka 

wywołują z lasu wilka 

noc przyniesie im osłodę 

sapiąc będą biec po zgodę 

 

kąpać też się sam nie muszę 

mam anielskich nut wianuszek 

wielka aula w mojej wannie 

skoro koncertują dla mnie

 

czasem zwrócą moją ciszę 

jednak kIedy nic nie słyszę

uratują mnie remonty 

żebym nie czuł się samotny 

 

 

Edytowane przez Tom Tom (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Autor
  • 1 minutę temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Przyłożyć tylko ucho

    i już nie będzie głucho

     

    Pozdrawiam . J. 

    :D bardzo mi się to podoba. 
     

    Peel przykłada je starannie, żeby nic nie przegapić ;)

     

    pozdrawiam Cię serdecznie 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 minut temu, Tom Tom napisał:

    :D bardzo mi się to podoba. 
     

    Peel przykłada je starannie, żeby nic nie przegapić ;)

     

    pozdrawiam Cię serdecznie 

    Wierzę w staranność Peela,

    fajnie mi się udziela. ;)) 

     

    Również serdecznie pozdrawiam Tom Tom. :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ha, ha :) też mieszkasz w bloku? Fajnie, z poczuciem humoru, bez niechęci wobec sąsiadów... wszak oni Ciebie też słyszą... kiedy nie jesteś w ciszy (bo pewnie czasami nie jesteś).

    Mój znajomy siedząc na tak zwanym tronie kichnął sobie i usłyszał: "na zdrowie!". A mieszka sam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, iwonaroma napisał:

    Ha, ha :) też mieszkasz w bloku? Fajnie, z poczuciem humoru, bez niechęci wobec sąsiadów... wszak oni Ciebie też słyszą... kiedy nie jesteś w ciszy (bo pewnie czasami nie jesteś).

    Mój znajomy siedząc na tak zwanym tronie kichnął sobie i usłyszał: "na zdrowie!". A mieszka sam :)


    Myślę  że słyszą mnie częściej niż ja ich, bo to ja jestem tym hałaśliwym sąsiadem. :) 

     Historia Twojego znajomego mnie powaliła,. :D  na zdrowie!

     

    Dzięki  za miły komentarz

    pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Tom Tom napisał:

     

    glos rozmyty jak pijany 

    Tekst równy, zgrabny, emocjonalnie na biało. Podobasię. Tylko sylabę powyżej skasuj, będzie idealnie. ;) bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 30 minut temu, beta_b napisał:

    Tekst równy, zgrabny, emocjonalnie na biało. Podobasię. Tylko sylabę powyżej skasuj, będzie idealnie. ;) bb


    Dziękuję Beti. :)

    Już poprawione. Teraz jest znacznie lepiej.

    Ciepłego dnia! 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

    Czy to wina cienkiej ściany.

    czy to Peel zasłuchany? :)))

     

    Pozdrawiam :)

    Gdyby Peel wciąż nie słuchał

    wnet runęłaby chałupa

     

    Dzięki że  wpadłaś 

    pozdrawiam również :)

    Edytowane przez Tom Tom (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 godzin temu, Tom Tom napisał:

    Gdyby Peel wciąż nie słuchał

    wnet runęłaby chałupa

     

    Dzięki że  wpadłaś 

    pozdrawiam również :)

     

    Czy jest to Atlasa ponowne wcielenie,

    które na swych barkach dźwiga otoczenie? :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Czy jest to Atlasa ponowne wcielenie,

    które na swych barkach dźwiga otoczenie? :)


    raczej owoc ciekawości 

    co przemierza cudze włości :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Tom Tom napisał:


    raczej owoc ciekawości 

    co przemierza cudze włości :)

     

    Mówią, że ciekawość to do piekła stopień pierwszy,

    ale przecież jest niezbędna dla pisania wierszy... :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • zwą cię obrońcą jednym z tysiąca czytasz w myślach jednej na milion   a zatem tchnij życie nasiąknięte klinczem   niechaj wzleci i upadnie  
      • @Somalija Podobają mi się trzy pierwsze strofy wiersza. Jest w nich miejsce na działanie wyobraźni. Na niedopowiedzenie i nieoczywistość.   Dokładnie tak jak widzę tę relację PLki z jej partnerem. Wydaje mi się, że to taki związek, w którym ona bardzo się angażuje, za to on... Jest trochę niedostępny. Trochę tajemnicą. Może kocha, ale tak do końca nie wiadomo co czuje. Niby przyciąga, ale czy na pewno? W nocy daje radość, rano łzy. Dostarcza całą paletę emocji ale PLka nigdy nie wie do końca na czym stoi.   Wie tylko jedno.   I tu jest czwarta strofa wyrażająca wprost bez ogródek uwielbienie dla partnera.   Można to zrozumieć jako przedstawienie w jaki sposób PLka straciła dla wybranka głowę. Można to odczytać jako przeciwwagę. On chimeryczny w uczuciach, ona stała i wierna.   Tylko, że myślę, że przy twoich umiejętnościach potrafisz wyrazić to ciekawiej. Niby wygląda to na szczere wyznanie i może tak miało być, ale coś mi w tej strofie nie pasuje.   Edycja: Już chyba wiem. W pierwszych strofach fajnie operujesz napięciem. Na zasadzie kontrastów:   kochasz nie kochasz,    przyciągasz jak złudne odblaski   wibruję nocami o poranku rodząc tęczę wśród rzęs   Ta zmienność, ten taniec, konflikt idei sprawia że wiersz jest ciekawy. Tak jak zmienność partnera wywołuje emocje w PLce, tak ten opis wywołuje emocje we mnie.   Natomiast w czwartej strofie masz jednym ciągiem: miłość, miłość, miłość, miłość. Nie ma tańca. Nie ma kontrastów. Dlatego czuję jakby to było przesłodzone. Jakbyś zagłaskiwała kotka na śmierć.   Oczywiście to tylko takie spostrzeżenia amatora, bez dyplomu polonistyki. Nie musisz ich brać do siebie :).
      • @dmnkgl śliczny... Pozdrawiam.
      • Bardzo mądre i przekonujące przesłanie wyartykułowane przez wiersz. Pozdrawiam. 
      • @huzarc ach...smutny... Pozdrawiam.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności