Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
WarszawiAnka

NOWE SZCZĘŚCIE

Rekomendowane odpowiedzi

Nowego szczęścia szukam:

jak ma wyglądać - nie wiem;

powstała w życiu luka,

więc gdy do drzwi zapuka,

przyjmę je z uniesieniem!

 

Na nowe szczęście czekam:

kiedy ma przyjść - nie zgadnę;

choć czas jak wartka rzeka

bezwzględnie w dal ucieka -

fortunę swą mu skradnę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WarszawiAnko, dziękuję :). Dzisiaj cały dzień zastanawiam się nad jedną kwestią i właśnie twój wiersz pomógł mi zdecydować. Nie ma co czekać na szczęście, trzeba samemu wydrzeć je z czasu.

 

Jeśli o wiersz idzie - taki zgrabny, lekki - no po prostu idealny dla mnie na dzisiaj :D.

 

Pozdrawiam bardzo serdecznie! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 53 minuty temu, Młoda napisał:

    WarszawiAnko, dziękuję :). Dzisiaj cały dzień zastanawiam się nad jedną kwestią i właśnie twój wiersz pomógł mi zdecydować. Nie ma co czekać na szczęście, trzeba samemu wydrzeć je z czasu.

     

    Jeśli o wiersz idzie - taki zgrabny, lekki - no po prostu idealny dla mnie na dzisiaj :D.

     

    Pozdrawiam bardzo serdecznie! 

     

    Bardzo mi miło, że mój wiersz okazał się tak pomocny. :)

    Rzeczywiście, o swoje szczęście trzeba zawalczyć, a czasami je - jak piszesz - wydrzeć.

    Dziękuję i pozdrawiam. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    To cytat,czy rozwinięcie myśli z książki W. Tatarkiewicza "O szczęściu". Jak szczęście puka do drzwi nie pytaj skąd przyszło i dlaczego, tylko szeroko otwórz mu drzwi. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    To cytat,czy rozwinięcie myśli z książki W. Tatarkiewicza "O szczęściu". Jak szczęście puka do drzwi nie pytaj skąd przyszło i dlaczego, tylko szeroko otwórz mu drzwi. 

     

    Przed otwrciem drzwi trzeba się jednak dobrze upewnić, czy to na pewno szczęście... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Wyprzedź pędzący czas i schwytaj szczęście! :)

     

    To śmiałe wyzwanie - ale czy nie warto się zmierzyć z czasem, by zyskać szczęście?

    Dziękuję i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 33 minuty temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    Szczęśliwi czasu nie liczą :D

     

    Gdy więc schwytamy szczęście, skończy się wyścig z czasem...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Śmieci wydały bitwę pod Grunwaldem Ciepłej jesieni. Łzy butelek twarde Pierzchają przed szkarłatu wycieczkami, Liść - napalm żółty pole zmagań plami. Jagiełło z folii niebieskiej rozkazy Wydaje białe, zaraz się odważy Klinem pomiędzy zastępy zielnika Wbić swoją butę. Liść zielony zwisa, Gotów nalotów dokonać ponownie. Generalicja traw stoi ostrożnie, A bitwy losy wiszą na siekierze Blasku, co flanką szańce wroga bierze... Niech żyje wojna! - kształtów, barw i cieni, A bitew pięknych nie braknie na ziemi!
      • @tetu O, rymowany, ładny :) Podobają mi się szczególnie "półnagie jutrzenki" i zakończenie, "pojęciem bladym" Pozdrawiam!    
      • mnie ta soczystość na końcu pasuje, dobrze się kojarzy, mokro ;p i od razu wyobraziłem sobie owoc - i nie ma takiego, żeby był "bardziej" ;) Zgodzę się natomiast w całości z 4tym wersem i z z Deonix. Za PRLu jeździłem czasem po "Zjednoczeniach" w celu podpisania papierów przez tzw. Dyrekcje. Jakoś nie kompatybilne toto z Twoim wierszem, ale i tak lepsze niż "fuzja" ;)) Ciekawy wiersz, świetna (adio pomidores) - soczysta puenta.
      • :) @light_2019Dzięki i za również   Dziękuję @tetu i za  ale uwaga, mój ciutek obrzydliwy :)   Rudy Zbychu jeździł w zimę pod Dęblin, bo tam trzymał topielicę w przerębli. Przyłapano go w czepku, ponoć brzydzi się kiep ów, gdy po głowie coś mu łazi z jej trzewi.   @Krakelura  Dziękuję, że zajrzałeś i za        
      • @light_2019 Ładny wiersz na ten dzień niepodległosci, ale właśnie tego się po Tobie spodziewałem :) Nie jestem mocny z historii, ale ostatni król Polski to może być też ostatni koronowany, czyli car Mikołaj II. Dobrze, że marsz narodowców (żeby nie powiedzieć inaczej) tędy nie przeszedł :D Co ciekawe ja sam niedawno odkryłem, że jednak jestem patriotą, ale zupełnie innym niż oni. Zgadzam się z Twoim wierszem. Pozdrawiam.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności