Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Ast Voldur

Ułuda Pychy

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem dobrym poetą

tak mi się wydaje

gdy czytam tych wierszokletów

śmiać się nie przestaję

 

Jestem dobrym lirykiem

tak sądzę

nie zastanawiam się nad myślnikiem

nie błądzę

 

Wczoraj przeczytałem wiersz Rilkego

dziś już wiem

 

Jestem nikim !

 

Edytowane przez Ast Voldur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Annie_M zgadzam się z Tobą w 100

@Ast Voldur nie podpowiadaj nazwy poety, domyślmy się o kogo chodzi. To dobrze, że masz wyrobioną opinię o sobie samym. Pogrubionym tekstem w tekscie na dole odpowiadam na Twój wiersz. Wciąż za prosto, na ale trudno, już taki jestem, nic na to nie poradzę. Szacun, że myślałeś dłużej nad czyimś wierszem i szacun, że napisałeś nad czyim, inaczej nie wiem, a raczej wiem, że nigdy bym się nie domyślił. Chyba nie jestem pyszny, ale tylko trochę się skubnąłem i nie mam wysublimowanego smaku, "smakuje trochę jak kurczak" :)

 

PS: Piszę półserio-półżartem, domyślcie się kiedy jakie pół i która połowa jest większa, wierzę w Waszą inteligencję, co do mojej własnej, to mam poważne wątpliwości czy wgl istnieje :P

 

 

"DGE, Returnersi, Magnum Ignotum - Preludium
 
Kiedy nie masz dokąd uciec nawet wzrokiem
Gdy jak Raskolnikov nie masz dokąd pójść
Wokół ludzie, twarze, światła, tysiąc okien
Świata balon, a ty trzymasz w ręku gwóźdź
Kiedy nie masz dokąd pobiec ani po co
Ani potem ani teraz ani tu
Nie ma słońca za dnia, ukojenia nocą
W tłumie obcych ryczy wodospadu szum
 
Żółte suche powietrze jak u Foulknera
Próbuję zakląć wtedy tam, w tu i teraz
Zjeść i wypluć w 24 literach
Wtedy byłem taki duży, dzisiaj jestem mały
Płoną na stosach wszystkie moje ideały

Co ubłagać miały los, ale go nie powstrzymały
Co trwać miały jak skały, lecz się porozsypywały
A ja nie wiem jak zetrzeć twoje diamentowe łzy
Rzucam ochłapy marzeń niech się szarpią o nie psy
Niech warczą i szczerzą kły, nie starczą im twoje sny
Na górze fiołki na dole my
Obcy w tłumie, defiluje z nurtem rzeki
Widzę tamto lato z pod opadłej powieki
Wiem, minęły wieki i nic już nie jest pewne
Pamiętam tylko, że pachniało drewnem...
 
Kiedy nie masz dokąd uciec nawet wzrokiem
Gdy jak Raskolnikov nie masz dokąd pójść
Wokół ludzie, twarze, światła, tysiąc okien
Świata balon, a ty trzymasz w ręku gwóźdź
Kiedy nie masz dokąd pobiec ani po co
Ani potem ani teraz ani tu
Nie ma słońca za dnia, ukojenia nocą
W tłumie obcych ryczy wodospadu szum
 
W uszach mam szum, w głowie mam mrok
Jak mam pracować - to nie mam rąk
Jak mam uciekać - to nie mam dokąd
I nie mam skąd. Nie jestem stąd
Jestem zewsząd. Takich jak ja było paru, lecz odeszło
Zobaczyli przyszłość, więc poszli w przeszłość
Całe królestwo jest warte tyle co ta para z ust...

Chyba coś przeczuwasz, gdy tak siedzisz dopijając zimną kawę
Wyglądasz, jakbyś zdawała sobie sprawę, że zaraz wyjdę przez tamte drzwi
I będę spał na ulicy, nic nie będzie mi się śnić
Nie będę jeść. Nie będę pić. Nie będę się nawet modlić
W tłumie najłatwiej się upodlić
Kolejno odlicz, tysiąc werbli w podzięce
Piłat umywa ręce patrząc w lustro w łazience
Jesteś materii jeńcem, tym genialnym szaleńcem
Potępieńcem malowanym Malczewskiego pędzlem
Czy czymś więcej? Mniej więcej czy czymś mniej?
Ogniu ze mną krocz, wietrze ze mną wiej
 
Kiedy nie masz dokąd uciec nawet wzrokiem
Gdy jak Raskolnikov nie masz dokąd pójść
Wokół ludzie, twarze, światła, tysiąc okien
Świata balon, a ty trzymasz w ręku gwóźdź
Kiedy nie masz dokąd pobiec, ani po co
Ani potem, ani teraz, ani tu
Nie ma słońca za dnia, ukojenia nocą
W tłumie obcych ryczy wodospadu szum
 
Wietrze ze mną wiej
Ogniu ze mną krocz
Wodo ze mną płyń
Ziemio ze mną bądź"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wniosek reklamacyjny ubezpieczenia. 

      Proszę opisać sytuację w której doszło do uszkodzenia lub kradzieży ubezpieczonego sprzętu:

       

      "Witam. 

      Mniej więcej tydzień po zakupie słuchawek bluetooth zdarzył mi się incydent. 

      Siedziałem oparty o murek, gdy poczułem jak ktoś mnie stuka palcem w bark. Zobaczyłem dresa z bicepsem większym od mojego uda który powiedział: 

      “ziomek wyskakuj ze słuchawek, szybciutko”

      Przekalkulowałem sytuację i dzida w długą! Szybko biegam więc mnie nie dogonił, ale to dopiero początek, dziwnych zbiegów okoliczności! 

       

      Jeszcze innym razem, idę sobie z moimi słuchawkami i zza winkla ktoś mi je szybciutko ukradł z głowy. Zacząłem go gonić, a kiedy wyczerpany w końcu go dogoniłem to mi je, od tak, po prostu oddał… 

       

      Mógłbym tych przykładów wymieniać dziesiątki, ale wymienię jeszcze tylko jeden. 

       

      Na obronie magisterskiej, komisja zamiast pytać mnie z kierunku który studiuję cały czas pytała się mnie o słuchawki. Domyśliłem się w mig o co chodzi i uciekłem stamtąd. Na szczęście nie studiowałem na AWFie. 

       

      Piszę ten wniosek, ponieważ to właśnie mistrzowi olimpijskiemu w sprincie na sto metrów, udało się w końcu zakosić moje słuchawki (Nie wiem czy podczas ucieczki koleś nie pobił kolejnego rekordu świata). 

      Zgłosiłem kradzież na policję i mam nadzieję, że go złapią, jeżeli kiedykolwiek zdołają go dogonić…"

       

      Odpowiedź:

       

      " Gdyby pan nie chodził w nich po mieście, nie doszło by do kradzieży. 

      Kradzież jest spowodowana pana nieuwagą.

      W 3 podpunkcie, 14 podpunktu, 68 punktu, ubezpieczenia napisane jest wyraźnie:

       

      68.14.3

      Osoba ubezpieczająca sprzęt jest obowiązana trzymać go całodobowo w sejfie, oraz wynajmowywać osobę lub osoby pilnujące danego sejfu, również całodobowo. 

      Osoby pilnujące sejfu, muszą koniecznie być ubrane w czarny mundur z ciemnozielonym krawatem, brązowym skórzanym butami i beżowymi sznurowadłami.

       

      Niestety więc z wielkim i ściskającym dupę żalem, musimy odrzucić pana wniosek. 

      Pozdrawiamy i życzymy panu miłego dnia:

       

      Sam Tam Der Konsumujący Się Bank."

  • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na krawędzi dachu   - skacz kurwa a nie kozaczysz jak jakaś ciota   - zobacz ale pierdolnął haha   - Moim zdaniem lot był jakiś nierówny, schematyczny, źle ułożone, podkurczone nogi dlatego daję - 5. - Znakomity jump.Głowa blisko ramion, aerodynamiczna sylwetka.Moja nota - 10. - Zgadzam się z jednym z jurorów.To było genialne a upadek na klatkę schodową : mistrzostwo świata.Też daję - 10. - Szczerze mówiąc nie zauważyłem tego - 2.   kryształowa kula  owinięta czarną folią
    • Kończąc.Podpisuję się dwoma rękoma pod jednym ze stwierdzeń Pana J.K. Mikke choć osobiście uważam go za cudaka i oryginała ale jest niezwykle inteligentnym człowiekiem.Na naszym globie jest więcej debili niż ludzi mądrych, dlatego tym światem rządzą debile a nie ludzie mądrzy.I dlatego na tym portalu jest więcej debili niż ludzi mądrych.Chyba sam Pan się domyśli, do których Pana zaliczam :).Chociaż czy ja wiem? :)   "Niemożność zrozumienia cudzych argumentów zachęca do uznania oponenta za głupca" - Andrzej Niewinny Dobrowolski   Ta sentencja pasuje jak ulał do niemal wszystkich pańskich komentarzy pod moim adresem :).
    • Trafnie Pan to ujął w swoim ostatnim zdaniu :) Ma Pan w głowie to co ja w rzyci.Hahaha.
    • @Ast Voldur @light_2019 @Ast Voldur Tak, w wierszu pana Kota jest coś fajnego pomimo swojej archaiczności, jest w nim coś czego nie ma w Pańskim utworze, Dlatego wiersz Kota uważam za fajny a Pana nie. @Ast Voldur @light_2019 @Ast Voldur Tak, w wierszu pana Kota jest coś fajnego pomimo swojej archaiczności, jest w nim coś czego nie ma w Pańskim utworze, Dlatego wiersz Kota uważam za fajny a Pana nie. A co wielkich klasyków jak Baudelaire, to nie rozumie Pan jednej, prostej i oczywistej rzeczy: oni byli ludźmi swoich czasów, i pisali o problemach swojej epoki i wyrażali jej ducha, dlatego byli wielcy. Ale jak Pan chce może Pan pisać o piciu absyntu w uliczkach starego Montmartre, skoro taka rzeczywistość Pana otacza, to ja nie wnikam. Nie ważne co się ma w rzyci, ważne co w głowie.
    • @Ast Voldur Panie Ast Voldur, moim zdaniem Pan nie ma racji, tak po prostu. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności