Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Gość

Pan Nietoperz

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Nocek Bechsteina - krajowy gatunek 

 

 

niczym barwny motyl

spoczął pan na

moim toczku 
miękkim aksamicie
pachnącym bryzą
morskiej wioski

 

cudny krajobraz
dziewiczej przyrody
pagórki miękkim
mchem wyszyte
poranki cieplym
deszczem skropione

 

nasycił się pan
zwyczajną naturą
błoniaste skrzydełka
na oczach zawisły
pazurki w toczku
niepielęgnowanym

 

latał pan nisko
nocami nie wracal
słyszał moje myśli 
szarpał w sieciach
wytartej tkaniny
dbał o swój gatunek

 

zanim pan odleciał

dzikości natury
uległy me zmysły
poniosły wysoko
prędkością lotu
Nocka Bechsteina


świat stanął do góry nogami

 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Dag

Chodziło o nocka Bechsteina? 

Wiersz jak zwykle ciekawy, nie wiem czy miałaś taką przygodę z nietoperzem na toczku, czy to tylko fantazja i alegoria... Ciekawy pomysł nietoperza słyszącego myśli swoimi wielkimi uszami :)

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
  • Autor
  • @Kot niepoprawna fantazja, a ze bylam ostatnio w bunkrach,gdzie jest rezerwat nietoperzy to juz dalej wiesz...

               skojarzenie z partnerem bliskiej mi osoby... Dziekuje,ze czytasz i mily komentarz.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
  • Autor
  • @Czarek Płatak tylko niech Ci się toczki za szybko nie nudzą i do domu skrzydełka niosą, zmysłem bezpieczeństwa. Dziękuję Czarek

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Stanął raz osioł w wąwozie, i patrzy uparcie przed siebie… Dlaczego osioł tam stoi ? Nawet sowa nie wie.   Raz kicał tamtędy zajączek: „ach przesuń swój zad panie ośle bo drogę mi w świat tarasujesz!”, a osioł nań patrzy wyniośle   i ani o cal się nie ruszy, oślimi uszami wciąż strzyże, więc musiał zawrócić zajączek i w lesie rozszarpał go wyżeł .   Znów razu pewnego jelonek biegł ślepo przez wąwóz ku wiośnie i nosem się wbił w ośli zadek: „ach rusz no swój tył durny ośle!”   Lecz osioł nie myśli się ruszyć i muchy opędza kąśliwe, więc pobiegł do lasu jelonek gdzie wziął go na muszkę myśliwy.   I innym zwierzętom zawadzał uparte jak osioł oślisko , na wszystko miał jedną odpowiedź: „ihaha …ihaha…”- to wszystko.   I czy to skwar lata czy wiosna, spod kupy śniegu albo liści „ihaha” wciąż dało się słyszeć i bez dla nikogo korzyści.   Lecz wieść się rozniosła po lesie, że osioł w wąwozie wciąż stoi i póki żywota stał będzie bo on się krytyki nie boi.   Tak długo uparciuch swym zadem w wąwozie tym przejście korkował, że aż liczne grono wyznawców oraz naśladowców wychował.   I zgodnie orzekły zwierzęta, że upór szacunku jest godny, a osioł żuł trawę jak… osioł i w lesie tym zrobił się modny.   Już w oślim odbycie widziano odpowiedź i przepis na życie i mnogie proroctwa i prawdy i wicie… no ten… rozumicie…   Wyrazy poparcia doń zewsząd płynęły a on się nie zmieniał i tłuszczem obrastał i pierdział, i był stamtąd nie do ruszenia.   Wnet zjawił się klan powołanych stać bliżej należnych im włości- - by ośli zad bydłu objaśnić trza wejść do krynicy mądrości.   Enigma oślego odbytu wymaga nie lada wysiłku, a precyzji interpretacji potrzebna obfitość posiłków.   Więc znosi już siano najlepsze lud zwierząt pokorny i cichy, i czeka aż natchnie go promień co z oślej wyłoni się kichy.   Raz niedźwiedź pijany szedł w nocy i w wąwóz się wtoczył i nagle: „a co tu się , w mordę…”- rozpoczął, ciąg dalszy wnet uwiązł mu w gardle   bo licznie zebrane zwierzęta nieomal go w strzępy rozniosły i odtąd nabożnie omija ten wąwóz i liczne w nim osły   co stoją za osłem i ryczą i patrzą uparcie przed siebie, lecz czemu tak patrzą i ryczą- - nawet sowa nie wie…
      • Co za noc! Jak serce z kryształu! Defilada krasnali raduje Śnieżkę. Sny kuli z ołowiu okryły się ciałem, i echem po kościach rozeszły.   Jak jawne są myśli zapałek, ociosane z nocy na mięso stężały. W okularach Lennona tli niedopałek, stygnie popiół po wyobraźni.        
      • Konradku kochany, jaką ocenę byś sobie postawił za powyższy Utwór?
      • No co Ty :) jaka żałosna, zwykłe literówki  ☘
      • @iwonaroma wiem jestem żałosna...za dużo języków w jednym telefonie. Zawsze mogę liczyć na Ciebie 🌼
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności