Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Alicja_Wysocka

jeszcze czekam

Rekomendowane odpowiedzi

15 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

Dziękuję Janku, a niech Ci wszystko udaje, dzisiaj, jutro, zawsze :)

65h.gif.782477eeca1c376f80e6c69f02b8bdad.gif

 

wszystko i zawsze, to dla mnie Alu zbyt wiele,

niemniej udawanie było czasem mi dane, nie raz

i nie dwa..

Pięknie dziękuję, również miłego dnia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.10.2019 o 08:54, Annie_M napisał:

Ciekawe te twoje zapasy( słoiki ) na zimę :)

Ciekawe, bo zazwyczaj w słoikach magazynuje się okruchy lata, słoneczne owoce, żeby w zimowe wieczory przypominały o lecie, rozgrzewały i wprowadzały trochę słońca. 

No ale cóż, może te twoje się szybko przeterminują i można będzie je wyrzucić na śmietnik?

Jak zwykle u ciebie Alicjo - wdzięczny wiersz, chociaż trochę smutny.

Pozdrawiam :)

A moich słoikach jest jeszcze coś innego:

 

zapasy na starość

 

zamykam

dobre chwile,

dobre słowa

w słoikach pamięci,

potem

odstawiam je na półki …

 

może

je

ktoś kiedyś

we swe dłonie weźmie,

otworzy,

razem ze mną

chwilę

znów

pobędzie …

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam wiersze wprowadzające czytelnika celowo w błąd na temat tego czego one dokładnie dotyczą, by na koniec stało się jasnym, że tyczyły czegoś zgoła innego niż się podejrzewało :)

 

Edytowane przez Czarek Płatak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Czarek Płatak napisał:

    Eee tam. Ja straszny naiwniak Ala jestem. W życiu na pewno.

    To chyba poeci tak mają, unoszą się troszkę nad ziemią

    i bujają w obłokach, zatem uważaj na siebie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Alicja_Wysocka napisał:

    To chyba poeci tak mają, unoszą się troszkę nad ziemią

    i bujają w obłokach, zatem uważaj na siebie :)

    Staram się jak mogę. No i mam też swoją Cerberkę, a może właściwsze byłoby porównanie z dłonią trzymającą za sznurek balonika mojego ducha :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Zaczęłaś tak strachliwie, ale końcowe wersy mówią o czymś zupełnie innym i to jest miła niespodzianka,

    bo technicznie bardzo równo. Miłe czytanie.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • uciekły ptaszyska z betonowych klatek
        na szarej matrycy szarością odbitych
        rozsypując w swym locie pył z lekkich
        niewidocznych dla nielotów pióropuszy
        a ten unosił się delikatnie opadając wolno
        na parki miejskie dzikie łąki miejsca
        ptaków szukających wodopoju do życia


        za szpakiem szybowały śledząc czarną
        postać jedyną widoczną w ciemnościach
        wprost do niego po pióro życia po miłość
        z jego spokojnych wilgotnych oczu wolnych od strachu

        przed dzikim stadem napełniły dzbany wodą pióra przeczesały swierkot w śpiew zamieniły i płakały razem z nim nad ciasnymi korytarzami raniącymi skrzydła szpakowe mieniące się wszystkim w co wierzyli wyskubywani przez drapieżników

        czyhających na ich glowy wracały do niego a on czuł że różowe piaski Elafonisi są zbyt daleko i zamieszkał na szarością odbitej łące nie chciał znowu być człowiekiem dla wielu wybrał niewielkie stado kolorowe dzikie łatwopalne by dać im ogień do życia

         

        pilnowany płomień ogrzewał wątpiących
        uratował tysiące śpiących czarodziejskich ptaków wyrywając ich ze szponów sępa krążącego zawsze gdzieś

        obok

         

        Pamięci ks Andrzeja SZPAKA

        Hippisa nowej ery

        ☮️

        IMG_20191113_051059.jpg

        Edytowane przez Dag
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • uciekły ptaszyska z betonowych klatek na szarej matrycy szarością odbitych rozsypując w swym locie pył z lekkich niewidocznych dla nielotów pióropuszy a ten unosił się delikatnie opadając wolno na parki miejskie dzikie łąki miejsca ptaków szukających wodopoju do życia za szpakiem szybowały śledząc czarną postać jedyną widoczną w ciemnościach wprost do niego po pióro życia po miłość z jego spokojnych wilgotnych oczu wolnych od strachu przed dzikim stadem napełniły dzbany wodą pióra przeczesały swierkot w śpiew zamieniły i płakały razem z nim nad ciasnymi korytarzami raniącymi skrzydła szpakowe mieniące się wszystkim w co wierzyli wyskubywani przez drapieżników czyhających na ich glowy wracały do niego a on czuł że różowe piaski Elafonisi są zbyt daleko i zamieszkał na szarością odbitej łące nie chciał znowu być człowiekiem dla wielu wybrał niewielkie stado kolorowe dzikie łatwopalne by dać im ogień do życia   pilnowany płomień ogrzewał wątpiących uratował tysiące śpiących czarodziejskich ptaków wyrywając ich ze szponów sępa krążącego zawsze gdzieś obok   Pamięci ks Andrzeja SZPAKA Hippisa nowej ery ☮️
      • na krawędzi dachu   - skacz kurwa a nie kozaczysz jak jakaś ciota   - zobacz ale pierdolnął haha   - Moim zdaniem lot był jakiś nierówny, schematyczny, źle ułożone, podkurczone nogi dlatego daję - 5. - Znakomity jump.Głowa blisko ramion, aerodynamiczna sylwetka.Moja nota - 10. - Zgadzam się z jednym z jurorów.To było genialne a upadek na klatkę schodową : mistrzostwo świata.Też daję - 10. - Szczerze mówiąc nie zauważyłem tego - 2.   kryształowa kula  owinięta czarną folią
      • Kończąc.Podpisuję się dwoma rękoma pod jednym ze stwierdzeń Pana J.K. Mikke choć osobiście uważam go za cudaka i oryginała ale jest niezwykle inteligentnym człowiekiem.Na naszym globie jest więcej debili niż ludzi mądrych, dlatego tym światem rządzą debile a nie ludzie mądrzy.I dlatego na tym portalu jest więcej debili niż ludzi mądrych.Chyba sam Pan się domyśli, do których Pana zaliczam :).Chociaż czy ja wiem? :)   "Niemożność zrozumienia cudzych argumentów zachęca do uznania oponenta za głupca" - Andrzej Niewinny Dobrowolski   Ta sentencja pasuje jak ulał do niemal wszystkich pańskich komentarzy pod moim adresem :).
      • Trafnie Pan to ujął w swoim ostatnim zdaniu :) Ma Pan w głowie to co ja w rzyci.Hahaha.
      • @Ast Voldur @light_2019 @Ast Voldur Tak, w wierszu pana Kota jest coś fajnego pomimo swojej archaiczności, jest w nim coś czego nie ma w Pańskim utworze, Dlatego wiersz Kota uważam za fajny a Pana nie. @Ast Voldur @light_2019 @Ast Voldur Tak, w wierszu pana Kota jest coś fajnego pomimo swojej archaiczności, jest w nim coś czego nie ma w Pańskim utworze, Dlatego wiersz Kota uważam za fajny a Pana nie. A co wielkich klasyków jak Baudelaire, to nie rozumie Pan jednej, prostej i oczywistej rzeczy: oni byli ludźmi swoich czasów, i pisali o problemach swojej epoki i wyrażali jej ducha, dlatego byli wielcy. Ale jak Pan chce może Pan pisać o piciu absyntu w uliczkach starego Montmartre, skoro taka rzeczywistość Pana otacza, to ja nie wnikam. Nie ważne co się ma w rzyci, ważne co w głowie.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności