Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
iwonaroma

oni (inni)

Rekomendowane odpowiedzi

modlą się 

 

a inni (oni) strzelają 

nabojem złym okiem brudnym pocałunkiem 

 

wściekli że 

to nie oni

 

są niewinni

Edytowane przez iwonaroma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@iwonaroma tak sobie myślę,że modlą się do tego samego boga i nic z tego nie wynika. Wrażliwość ogromną wyczuwam w tym wierszu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Dag  

    24 minuty temu, Dag napisał:

    @iwonaroma tak sobie myślę,że modlą się do tego samego boga i nic z tego nie wynika. Wrażliwość ogromną wyczuwam w tym wierszu.

     

    Hej Dag, wrażliwość moja niekiedy mocno ukryta...bo ją trzeba chronić ;) 

    Zmieniłam końcówkę na bardziej "normalną", bo w tym temacie może eksperymenty mniej są właściwe. Pozdrowienia 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Krótko i treściwie.

    Mam jednak wątpliwości, czy ci , którzy strzelają zazdroszczą swym ofiarom niewinności. Raczej upajają się swoim okrucieństwem. Jakie by ono nie było...

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ci, co się modlą strzelają też, często nawet dotkliwiej niż inni (ci inni), bo nawet wbrew temu w co wierzą potrafią strzelać na oślep. Wiersz z pomysłem i do pomyślenia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @WarszawiAnka

    2 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

    Krótko i treściwie.

    Mam jednak wątpliwości, czy ci , którzy strzelają zazdroszczą swym ofiarom niewinności. Raczej upajają się swoim okrucieństwem. Jakie by ono nie było...

     

    Pozdrawiam.

     

    Aniu, być może jest wiele opcji/źródeł strzelania (na pewno jest :)). Zazdrość wg mnie to jedna z głównych przyczyn zła - a zazdrość, że ktoś jest spokojny i szczęśliwy - wtedy gdy my cierpimy... tak strasznie cierpimy...może prowadzić do zawiści, a tu już krok do zbrodni. Głęboko cierpieć i nie zazdrościć...o, to już krok do doskonałości. Z drugiej strony strzelanie w słusznej sprawie...nie wykluczam, że i takowe jest - mocno nam zaburza rozeznanie (przynajmniej mnie ;)), po której stronie jest racja. To co Ty przytoczyłaś, tj. zabijanie tylko i wyłącznie dla własnego upojenia - to chyba rzadko występuje, ale jednak występuje. Jeśli z przyczyn upośledzenia to pół biedy, ale w przypadku działania celowego...to już wskazuje na zło skumulowane, skoncentrowane, uosobione.

    Również pozdrawiam

     

    --------------------------------

     

    @Ast Voldur

     

    1 godzinę temu, Ast Voldur napisał:

    Bardzo dobre.A może by tak zakończyć:

    wściekli że

    to nie oni

     

    są oni (inni)

     

    Pozdrawiam:)

     

    no dzięki ;)

    zostawię zakończenie takie, jakie jest. Odzdrawiam

     

     

    Godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

    ci, co się modlą strzelają też, często nawet dotkliwiej niż inni (ci inni), bo nawet wbrew temu w co wierzą potrafią strzelać na oślep. Wiersz z pomysłem i do pomyślenia :)

     

    Masz rację Janku, niektórzy modlą się a potem wchodzą w stany emocjonalne i strzelają...Ciężko czasem zachować (s)pokój, gdy się jest prowokowanym. A istnieją przecież mistrzowie prowokacji...

     

    ------------------------------

     

     

    9 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  mocny...

                                                           Ciepełka ci życzę i uśmiechu.

     

    dzięki Waldku, również dobrego

    Edytowane przez iwonaroma

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @iwonaroma : Niekoniecznie miałam na myśli strzelanie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale celowe ranienie innych.

    A najlepszym lekarstwem na zazdrość jest zajęcie się sobą. Własne sukcesy, nawet niewielkie, eliminują zazdrość. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @WarszawiAnka

    2 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

    @iwonaroma : Niekoniecznie miałam na myśli strzelanie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale celowe ranienie innych.

    A najlepszym lekarstwem na zazdrość jest zajęcie się sobą. Własne sukcesy, nawet niewielkie, eliminują zazdrość. :)

     

    Pozdrawiam

     

    No tak, ja również, strzelanie (dosłowne) to tylko jeden z elementów szerokich możliwości ;) ranienia. Twoja recepta na zazdrość jest bardzo dobra wg mnie-  z tym że nie każdy może sobie na takie leczenie pozwolić (skrajne sytuacje np.wojna, ciężka choroba i ból fizyczny ale też lżejsze sprawy typu obarczenie rodziną,  bieda i przymuszenie do niechcianej, nielubianej pracy etc.). To czasem luksus móc się zajmować sobą,  my tutaj- poeci mali i duzi jesteśmy pod tym względem szczęściarzami :) 

    zdrówka również 

     

    ‐‐‐---------

     

     

     

     

     

    Podziękowania dla Natuskii :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, iwonaroma napisał:

    @WarszawiAnka

     

    No tak, ja również, strzelanie (dosłowne) to tylko jeden z elementów szerokich możliwości ;) ranienia. Twoja recepta na zazdrość jest bardzo dobra wg mnie-  z tym że nie każdy może sobie na takie leczenie pozwolić (skrajne sytuacje np.wojna, ciężka choroba i ból fizyczny ale też lżejsze sprawy typu obarczenie rodziną,  bieda i przymuszenie do niechcianej, nielubianej pracy etc.). To czasem luksus móc się zajmować sobą,  my tutaj- poeci mali i duzi jesteśmy pod tym względem szczęściarzami :) 

    zdrówka również 

     

    ‐‐‐---------

     

     

     

     

    [...]my tutaj poeci mali i duzi[...]Proszę mnie dodać do tych drugich.Pozdrawia - szyderca:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Ast Voldur napisał:

     

    [...]my tutaj poeci mali i duzi[...]Proszę mnie dodać do tych drugich.Pozdrawia - szyderca:)

     

    Tylko do dużych? Nie wielkich? :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, Ast Voldur napisał:

    200 lat temu byłbym wielki bez dwóch zdań:P .Hahaha.

     

    Bo wtedy ludzie byli generalnie niższego wzrostu :)

    dobranocka 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, iwonaroma napisał:

    @WarszawiAnka

     

    No tak, ja również, strzelanie (dosłowne) to tylko jeden z elementów szerokich możliwości ;) ranienia. Twoja recepta na zazdrość jest bardzo dobra wg mnie-  z tym że nie każdy może sobie na takie leczenie pozwolić (skrajne sytuacje np.wojna, ciężka choroba i ból fizyczny ale też lżejsze sprawy typu obarczenie rodziną,  bieda i przymuszenie do niechcianej, nielubianej pracy etc.). To czasem luksus móc się zajmować sobą,  my tutaj- poeci mali i duzi jesteśmy pod tym względem szczęściarzami :) 

    zdrówka również 

     

    ‐‐‐---------

     

     

     

     

     

    Podziękowania dla Natuskii :)

     

    Każdy powinien zająć się sobą na miarę możliwości. Coś poukładać, uporządkować w swoim życiu, małymi kroczkami posuwać się do przodu. A zbytnie obciążenie może wcale nie być zrządzeniem losu, tylko wynikiem własnych, błędnych wyborów.

    Co do sytuacji skrajnych, to oczywiście zgadzam się, ale zawsze zadziwiała mnie ludzka determinacja, aby po jakiejś tragedii, np. wojnie ze wszystkich sił starać się wrócić do normalności. Warszawa jest tu najlepszym przykładem. :)

     

    Pozdrawiam

     

    P.S. Mówię to nie tylko do Ciebie, ale i do siebie...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Każdy powinien zająć się sobą na miarę możliwości. Coś poukładać, uporządkować w swoim życiu, małymi kroczkami posuwać się do przodu. A zbytnie obciążenie może wcale nie być zrządzeniem losu, tylko wynikiem własnych, błędnych wyborów.

    Co do sytuacji skrajnych, to oczywiście zgadzam się, ale zawsze zadziwiała mnie ludzka determinacja, aby po jakiejś tragedii, np. wojnie ze wszystkich sił starać się wrócić do normalności. Warszawa jest tu najlepszym przykładem. :)

     

    Pozdrawiam

     

    P.S. Mówię to nie tylko do Ciebie, ale i do siebie...

    @WarszawiAnka

    To prawda Aniu, każdy powinien dążyć do szczęścia. Zresztą,  tak jak piszesz, nawet w sytuacjach skrajnych, i w czasie wojny ludzie śpiewali, tworzyli, spotykali się, kochali, nawet czasami śmiali i żartowali. Tylko w przypadku silnego bólu trudno jest skupić się na czymkolwiek innym,  ale trzeba przeczekać, przemodlić- minie.

    Oczywiście pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności