Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Jan Paweł D. (Krakelura)

Powrót "Małego chłopca"

Rekomendowane odpowiedzi

A gdyby tak móc cofnąć film o Hiroszimie:

zobaczyć obłoczek pary, moment skroplenia

w ciało, imię, idące ulicą na chwilę

po wcieleniu gruzu w jasną myśl architekta.

 

Zobaczyć kulę ognia wsysaną przez trzewia

Małego Chłopca, i jego powrót pod skrzydła

Enoli. Kablem elektryczną żmiję przesłać

do palca, który aż o milimetr odrywa

 

bombardier, i...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zatrzymało. Sam pomysł zwija obrazy a tu nawet kolejność wyrazów w wersie czy przerzutnie temu pomagają. Dobre. bb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawe są Twoje wiersze.

Taki obraz jak z teledysku i wiersz - podoba się. 

Ale to uproszczenie:

9 godzin temu, Krakelura napisał:

do palca, który aż o milimetr odrywa

 

bombardier, i...

Równie dobrze każdy lotnik, który uczestniczył w jakimkolwiek bombardowaniu jest tym, który ponosi winę za cierpienie, które jest tego skutkiem. Każdy lotnik, każdy uczestnik wojny.

To nie jest takie proste.

Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Bardzo :) Pewnie, że to nie są proste pytania, to wręcz koszmarnie trudne pytania, a ja nie mam odpowiedzi, próbuję sobie z nimi tak po ludzku i artystycznie poradzić. Wiersz jest częścią cyklu poświęconego Hiroszimie, w linku podaję pierwszy wiersz z tego cyklu:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tekst lekki i pusty, w rzeczy samej 
    • @Bogumił teraz to @Bogumił zupełnie co innego. ostatni wers zmienia zupełnie charakter utworu.
    • Przyznam się, że nie przeczytałam tym razem ani jednego komentarza, a już szczególnie ostrożnie ominęłam twoje.  To ewenement, nie wiem jak mi się udało dokonać "tego dzieła". Pewnie się zastanawiasz,  i po cóż ten trud droga Kamo :) To proste...kiedy człowiek  czyta komentarze zupełnie nieświadomie wplątuje się w nurt cudzych przemyśleń i refleksji. Zależy mi na tym, żeby przekazać tobie, jako autorowi, "świeże" spojrzenie. Rozumiemy się?  Myślę,  że tak... Ten wiersz jest jedynym twoim utworem, ze znanych mi, który od samego początku jest kompletnie jasny. Na ogół komplikujesz wrażenia literackie, przygotowując Piekło dla czytelnika (żartuję). Ale to prawda. Trzeba się nieźle namęczyć, żeby dotrzeć do dna utworów.  Pewnie dlatego ta kolosalna potrzeba naprowadzenia na właściwy tor interpretacji. Tym razem opowiadasz o ludzkim i nieskomplikowanym Bogu. I taki jest cały wiersz, lekki i zrozumiały.  Religijna finezja dostępna dla czytelnika. Żadnych wątpliwości w odbiorze.   Pamiętam jak mój dziadek na pytanie "dlaczego nie chodzi do kościoła", cierpliwie odpowiadał: Nie muszę. Mój Bóg jest wszędzie,  dostępny o każdej porze dnia i nocy. Nieskomplikowany i niewymagający. Nie potrzebujemy pośredników, rozumiemy się doskonale bez nich. Kiedy potrzebuję wsparcia jest zawsze w pobliżu,  na wyciągnięcie ręki. Prostota w prostocie...dla zwykłych i niedoskonałych ludzi.   Piękny wiersz...   /Kama   P.s. Podziwiam grafikę.  I tym razem w kolorze :)
    • Marku, popełniasz pewien błąd:))) Bo bronisz tygrysa. @Jacek_Suchowicz     O Jaruzelskim pisałem nawet tekst na ten temat, ale wychodzi mi na to, że to był raczej fejk z tymi relikwiami błogosławioinego Rafała Kalinowskiego, Kościół chciał przykryć fakt chowania tego bolszewika na Powązkach, z mszą świętą, bo ludzie byli tym oburzeni.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności