Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Lahaj

Chwila przyjemności

Rekomendowane odpowiedzi

Także byłem w niej przez chwilę

Miała na sobie tylko obrączkę 

I pachniała guerlain allegoria

Jej ubranie grzecznie leżało na krześle 

gdy mówiła - Och! Rżnij mnie mocno

mocniej

I rżnąłem ją mocno 

a nawet mocniej

A ona wydawała się odmieniona i bliższa niż kiedykolwiek 

Chwilę później 

gdy niespecjalnie przytuleni leżeliśmy paląc każde swego papierosa

sucho oznajmiła - W przyszłym tygodniu

nie mam dla ciebie czasu

Po czym sięgnęła po swoje ubranie 

Szybko założyła je i wyszła zostawiajac po sobie słodką woń guerlain allegoria 

Nabrałem pewności że mogę swobodnie pomyśleć że nic nas nie łączy 

oprócz tej chwili

Edytowane przez Lahaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


"nabralem pewności że mogę swobodnie pomyśleć" 

 

Moim zdaniem wystarczy samo

"nabralem pewności" 

 

czyli:

 

"nabralem pewności

że nic nas nie łączy

oprócz tej chwili" 

 

Ogolnie ok choć nie ma w tym nic odkrywczego. Polecam poczytać Bukowskiego czy choćby niektóre wiersze Świetlickiego. Panowie poruszają się w podobnej tematyce. 

 

Pozdr. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz zatem o czym mówię. 

sytuacja wygląda na ustawkę na sex więc nie ma tu żadnego zaskoczenia

co w tym dziwnego, że ktoś w związku(obrączka) może nie mieć czasu... chyba że dziwić ma ulga kochanka

 

brakuje jebnięcia w poincie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbyt nachalne, I nie chwile tylko chwilę. Za bardzo rozwleczone, masło maślane wyszło z tego reportażu. A mogło być coś. Poprzedni czytelnik dobrze zasugerował, choćby Świetlickiego, którego czytam namiętnie. 

Pozdrawiam t.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Złote schody drzwi bez dzwonka w dłoń olejek geraniowy lawendowy zachód słońca kolor wiatru pistacjowy z tła pamięci wyszarpany kłak chmurnego przedpołudnia ciągle w biegu a za rękę mały balast uczepiony nie-obrazek porcelana twarz bez rysy choć bez ucha zamki z piasku na betonie pelargonie —  nie wysłucha     https://pl.wikipedia.org/wiki/Złote_schody  
    • @Rastu witaj, to jest abstrakcja z tym powietrzem kryształu... chcialam użyć zwrotu, który by spotęgował niemożność znalezienia łatwego sposobu na pozbycie się problemu. Tym narzędziem za wiele nie zdzialam...Wychodzisz na zewnątrz i chcesz zaciągnąć się sobą, ale zator...blokada myśli jest zbyt silna...stąd właśnie zwrot kryształ, czyli coś czystego, ostrego w formie a wszystko powiązane z powietrzem.Milo, że coś w tym wierszu odnalazłeś dla siebie. Pozdrawiam
    • pokażę cię światu od samego rana zapytają kto to moja goła dama   zabiorę cię znowu przez centrum stolicy wioski i miasteczka tłum coś cicho syczy   mijające glowy nie widzą nie słyszą biodrem swym zakołysz odpowiedzą ciszą   podnieca ich nagość jasna i dziewicza chcieliby dołączyć patrz pusta ulica   proszą nas o uśmiech oda do sumienia nagłówek zmieniają nie wyjdziemy z cienia   pokażę cię światu  moja goła  dama odpowiem gdy spytasz czemu jestem sama     Inspiracją do napisania wiersza był obraz Rene Magritte
    • Musi być to me, twe, swe? Nie musi.  Spróbuję pokazać:   Chłód jesienny wbija się w moje serce                      Wiatr porywisty boleśnie je rani Oczy wędrują po drzewach bez liści A dusza wciąż szuka chwili ukojenia Cicho sobie wzdycham i zamykam oczy Patrzę gdzieś w głąb siebie badam swoje wnętrze Czy serce i rozum wciąż działają razem A może oddzielnie każde szuka drogi Bo siedzę samotny choć ktoś jest tuż obok Chciałbym by odszedł lecz nie chcę już ranić Radosny na zewnątrz lecz znużony w środku Rozmyślam nad zmianą okrutnego losu I trzymam za rękę mój smutek i radość wciąż nie wiem co zrobić By łez jej nie widzieć.    Rozumiem delikatna stylizację ale bez przesady.  Chodzi o to żeby tekst nie brzmiał sztucznie bo sporo na tym traci.  Pzdr. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności