Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Oxyvia

Odlot ptaków

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • @azk7 Właśnie że nieprawda, dopracowałam, poprawiłam. Ale i tak Ci się nie podoba. No trudno... Tak jak pisałam we wcześniejszych komentarzach, ja słyszę w tym wierszu melodie i rytm, i dlatego nie jestem w stanie w tej chwili tego inaczej napisać. A nie chcę, żeby to był sylabotonik. Chcę, żeby w ostatniej zwrotce było zwolnienie i wydłużenie rytmu, wydłużenie wersów - bo tam czas zwalnia i wszystko się uspokaja.

    Może kiedyś inaczej na to spojrzę. Teraz nie potrafię. Jest tak, jak mi w duszy gra. :)

    Edytowane przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 13.12.2019 o 13:00, Oxyvia napisał:

    @azk7 Właśnie że nieprawda, dopracowałam, poprawiłam. Ale i tak Ci się nie podoba. No trudno... Tak jak pisałam we wcześniejszych komentarzach, ja słyszę w tym wierszu melodie i rytm, i dlatego nie jestem w stanie w tej chwili tego inaczej napisać. A nie chcę, żeby to był sylabotonik. Chcę, żeby w ostatniej zwrotce było zwolnienie i wydłużenie rytmu, wydłużenie wersów - bo tam czas zwalnia i wszystko się uspokaja.

    Może kiedyś inaczej na to spojrzę. Teraz nie potrafię. Jest tak, jak mi w duszy gra. :)

    Napisałem przecież, że jest tylko ładniutki. A muzyka to chyba kocia?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 13.12.2019 o 13:00, Oxyvia napisał:

    Właśnie że nieprawda, dopracowałam, poprawiłam. Ale i tak Ci się nie podoba.

     

    1 godzinę temu, azk7 napisał:

    A muzyka to chyba kocia?

    Jesteście niemożliwi ;)))

     

    Oxyvio, szczerze? No mnie też się, niestety, nie zgadza. Nie poradzę. To znaczy poradzę, żeby jednak poprawić, bo po pierwsze wiem, że dla Ciebie to błahostka, po drugie, bo moim zdaniem należałoby jednak wyrównać rytm. A rytm, no cóż, to mój konik :)

    Najcięższe są dla mnie do czytania dwa miejsca tj. drugi wers Pierwszej i pierwszy wers Ostatniej strofy. Dlaczego? Bo jedynie w tych dwóch miejscach (o czym na pewno wiesz) średniówka odbiega od pozostałych (i na razie nieważne, że nierównych zgłoskowo) wersów.

     

    Wiem, że można przeczytać tak, żeby się 'zgadzało'. Ale przecież czytają/czytać będą różni ludzie, niekoniecznie przygotowani do tego aktorzy lub "absolutnie słyszący" wszystkie niuanse Twoich wersów wirtuozi pióra. Laik lubiący poezję, w której akcentów nie ma rozpisanych jak na pięciolinii, może nie poradzić sobie z prawidłowym odczytem Twojego zamysłu.

    Zapisując nuty Chopin miał tę przewagę, że wydłużał, podwyższał lub skracał dźwięki, bo miał krzyżyki, bemole i inne narzędzia zapisu, dlatego dzisiaj możemy zagrać to wszystko co napisał niemal 1:1. Słowo pisane niestety, aż takich narzędzi nie ma, więc trzeba korzystać z tych, które są.

     

    Dlatego trzymam kciuki, bo wiersz naprawdę wart jest tej roboty.

    Serdecznie pozdrawiam. 

     

     

    Huczy hurma |dni rozbieganych,     9/4                
    wiersze jak ptaki |tłuką się do okien.  11/5
    Już otwieram, |chwileczkę, kochani!...  10/4
    Nie, nie w burzę, |bo smutkiem przemoknę.  10/4

     

    Gdy się wznosi |kropla za kroplą  9/4
    po promieniach |jak drogach złocistych,  10/4
    już otwieram, |już otwieram wam okno...  11/4
    Lecz za chwilę. |Teraz piszę listy.  10/4

     

    Dzisiaj jeszcze |muszę biec na pocztę,  10/4
    później zrobić |zakupy w Biedronce.  10/4
    Czeka pranie, |sprzątanie... Gdy odpocznę,  11/4
    wtedy wpuszczę |ptaki i słońce.  9/4

     

    Dzień dzisiejszy |chce wczoraj dogonić.  10/4
    Nie nadążam! |Nagle miesiąc przebiegł.  10/4
    Wtem rok skoczył |przez palce moich dłoni.  11/4
    Zapominam, |zapominam siebie...  10/4

     

    Wreszcie czas przychodzi spokojniejszy,  10/3
    siadam z piórem |i otwieram okna w głowie.  12/4
    Ale nie ma, |nigdzie nie ma lotnych wierszy...  12/4
    Tylko deszczu |apatyczna odpowiedź.  11/4

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @jan_komułzykant Ja widzę w ostatniej strofie w pierwszym wersie 4 sylaby po średniówce:

     

    Wreszcie czas przychodzi / spokojniejszy, 

                         6                                     4

    Ale nie upieram się, że nie ma rytmu. Możliwe, że tylko ja go słyszę. :(((

    Naprawdę nie jestem w stanie teraz tego poprawić. A NIE CHCĘ robić z tego sylabotonika i pioseneczki.

    Zajrzę za pół roku do Waszych uwag i do wiersza. Naprawdę.

    Zresztą trudno tu nawet mówić o średniówce, skoro wiersz jest nieregularny. Chyba w nieregularnym wierszu w ogóle nie istnieje coś takiego jak średniówka?

    Edytowane przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, Oxyvia napisał:

    Ja widzę w ostatniej strofie w pierwszym wersie 4 sylaby po średniówce:

     

    Wreszcie czas przychodzi / spokojniejszy, 

                         6                                     4

    Tak i to się zgadza, ale jedynie w tym konkretnym wersie. Do tego, jak sama widzisz, średniówka wypada po 6tej sylabie. I tu właśnie jest problem, bo Twoje średniówki Oxyvio, patrząc na wszystkie wersy od góry do dołu (poza tymi dwoma, o których mowa) wypadają w 98% po czwartej zgłosce, czy sylabie – licząc od przodu – nie od tyłu.

    Jak widać po pionowej kresce naprawdę jest „prawie dobrze”. Natomiast, gdyby tak liczyć całość, jak sugerujesz w swoim przykładzie (4 sylaby po średniówce) a średniówka wypadałby po 6tej zgłosce, to niemal każda znajdowałaby się w połowie wyrazów większości wersów (sprawdź), a nie o to przecież chodzi.

    Dlatego wydaje mi się, że nawet w wierszu nieregularnym ta mała poprawka mogłaby prawdopodobnie zamknąć cały problem.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ja w ogóle nie zamierzałam stosować tutaj średniówki... To nie miał być wiersz regularny.

    I naprawdę w tej chwili nie jestem w stanie go poprawić tak, żeby był melodyjny, ale bez średniówki.

    Wrócę za pół roku do niego.

    W każdym razie dziękuję za pochylenie nad wierszem i próby wspomożenia mnie.

    Może za pół roku po prostu zrobię z niego zwykły sylabotonik. Być może mam za mało słuchu muzycznego, żeby pisać wiersze nieregularne. No cóż...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Oxyvio, prawda jest taka, że dałabym serduszko w ciemno, a dopiero później przeczytała - tak uwielbiam Twoje poetyckie obrazowanie. Ptaki odlatują, a zimowa biała peleryna pokrywa parapety naszych okien, na szczęście wraz z wiosną topnieje, a wtedy więc i kwiaty kwitną, i ptaki wracają... Życzę wszystkiego, co najlepsze!

    PS jedyne, co mi tutaj gryzie się z resztą to ta nieszczęsna Biedronka. Tak po prostu, psuje klimat.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Anastazja Sokołowska Dziękuję pięknie za taką przemiłą pochwałę! Nie spodziewałam się tego!

    Biedronka jest celowym dysonansem, zderzeniem poezji z codziennością. Toteż słusznie, że Ci się gryzie z całością. :)

    Ale rozumiem, że może się to nie podobać.

     

    @Jan Paweł D. (Krakelura) Dzięki, bardzo mi miło, że podoba Ci się mój wiersz. Fajnie, że wpadłeś. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @w kropki bordo Dziękuję. Pozdrawiam.
      • Cieszę się, że przybliżyłem świat deszczu postrzegany umysłem i wyobraźnią tego malarza. Niesamowitą ferię kolorów. Sam jestem zafascynowany jego dziełami i techniką noża malarskiego stąd ten wiersz.
      • @Sylwester_Lasota Super :).   Świetnie napisane. Naprawdę czuję sympatię do przekochanych gołębi w tym wierszu a potem smutek gdy czytam o ich losie. Jedyne co do czego mam wątpliwości to ten niejasny fragment. Może bym pomyślał nad: Gdzie chroni je od wiatru bezpieczna pułapka sprzeczność? Ale możliwe, że twoja wersja jest lepsza. Nie wiem post factum jak długo musiałbym myśleć nad twoją interpretacją, gdybyś nie podał odpowiedzi. Natomiast wydaje mi się, że obrazowanie w wierszu jest takie, że łatwo sobie zobaczyć co się dzieje i tylko na tym fragmencie czytelnik się zatrzymuje i musi rozgryzać o chodzi.   To mówiąc, jak już wspominałem tekst wywołuje u mnie emocje. Do tego można go czytać na różne sposoby.   Przede wszystkim jako klasyczne memento mori, w którym gołębiami jesteśmy my wszyscy. Żyjemy sobie, kochamy, planujemy naszą przyszłość i często zapominamy, że to wszystko nie będzie wiecznie trwać. Że całe nasze poczucie bezpieczeństwa jest tak naprawdę złudne. I że nikt nie zna dnia ani godziny, kiedy ponury żniwiarz w stroju łowcy gołębi, po niego przyjdzie. I tak jak memento mori, ten wiersz nakłania by przykładać wagę do teraźniejszości. Do dążenia do dobrego życia. Do cieszenia się każdą chwilą, bo nie wiemy ile ich nam zostało.   W łagodniejszej wersji jest to powiedzonko: chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swych planach na przyszłość :).   I odczytuje wiersz jeszcze na drugi sposób. Gołębie to szkodniki. Latające szczury. By je wytępić zatrudniany jest łowca. Jednak jak czytamy o nich w wierszu trudno z nimi nie sympatyzować. Trudno im nie współczuć. Moim zdaniem gołąb symbolizuje tutaj wszystkich ludzi którzy w jakiś sposób nas wkurzają. Tutaj każdy sobie kogoś wstawi: inna opcja polityczna? Inne poglądy religijne? Inna drużyna sportowa? Czy może po prostu denerwujący wujek albo wredna sąsiadka.   Wiersz wydaje się mówić: możesz nie lubić tych ludzi. Ale w głębi duszy wszyscy jesteśmy tacy sami. Wszyscy mamy potrzebę bezpieczeństwa. Wszyscy chcemy kochać. Troszczymy się o nasze dzieci i martwimy o przyszłość. Skoro nawet taki szkodnik jak gołąb ma ludzkie cechy, to my wszyscy ludzie, nawet skłóceni, tym bardziej. I choćby dlatego na podstawowym poziomie powinniśmy się szanować.   Baardzo przyjemnie się czytało :). Dzięki!
      • @Czarek Płatak Jest jazda, prze Pana :)
      • @Marta Fatyga Śliczny obrazek, hej!
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności