Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Słowianin-

wieloświat myśli

Rekomendowane odpowiedzi

podróże w inne opcje

po pomyśleniu w cielesnej izdebce

a gdyby?

a potem odsypianie

zarwanej struny

w porcie taniego wszechświata

przewalutowanie wiedzy

o prawach fizycznych

by niezdrowy rozsądek

nie oddalił się

na pewność ja

i wyczekiwanie lotu

do kolejnej możliwości

przecierania

sześciowymiarowych szlaków

z bagażem wyobraźni

 

jak duża pamięć

tak dużo włóczęg obserwatora

po alternatywach

Edytowane przez Słowianin-

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


@Słowianin-

Podoba mi się ten "tani wszechświat", bo jakże tanie są wszechświaty niektórych ludzi! A gdyby można było handlować wszechświatami? To by dopiero było!

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak z punktu widzenia fizyki myśli to błyski elektryczne czyli energia no i ta energia kurdę gdzieś się kumuluje i może podróżować z prędkością myśli na drugi koniec wszechświata. 

To ciekawy temat bo taka energia może tam budować albo niszczyć. Pokręcone to jak podróże w czasie😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobry wiersz. Daje do myślenia. Ciekawe metafory i gry słów. Sensowna, mądra pointa. Bardzo mi się to podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Kot,

     

    Dzięki. Są tanie, okazjonalne. A co do handlu wszechświatami, jest jeszcze daleka droga, chociaż już się wykupuje działki na Marsie. Sam myślę o zakupie jakieś.

     

    Saint Germaine,

     

    no dokładnie, natura myśli jest niemożliwa.

     

    Oxyvia,

     

    Dziękuję, zawsze staram się zachować sens.

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Złote schody drzwi bez dzwonka w dłoń olejek geraniowy lawendowy zachód słońca kolor wiatru pistacjowy z tła pamięci wyszarpany kłak chmurnego przedpołudnia ciągle w biegu a za rękę mały balast uczepiony nie-obrazek porcelana twarz bez rysy choć bez ucha zamki z piasku na betonie pelargonie —  nie wysłucha     https://pl.wikipedia.org/wiki/Złote_schody  
      • @Rastu witaj, to jest abstrakcja z tym powietrzem kryształu... chcialam użyć zwrotu, który by spotęgował niemożność znalezienia łatwego sposobu na pozbycie się problemu. Tym narzędziem za wiele nie zdzialam...Wychodzisz na zewnątrz i chcesz zaciągnąć się sobą, ale zator...blokada myśli jest zbyt silna...stąd właśnie zwrot kryształ, czyli coś czystego, ostrego w formie a wszystko powiązane z powietrzem.Milo, że coś w tym wierszu odnalazłeś dla siebie. Pozdrawiam
      • pokażę cię światu od samego rana zapytają kto to moja goła dama   zabiorę cię znowu przez centrum stolicy wioski i miasteczka tłum coś cicho syczy   mijające glowy nie widzą nie słyszą biodrem swym zakołysz odpowiedzą ciszą   podnieca ich nagość jasna i dziewicza chcieliby dołączyć patrz pusta ulica   proszą nas o uśmiech oda do sumienia nagłówek zmieniają nie wyjdziemy z cienia   pokażę cię światu  moja goła  dama odpowiem gdy spytasz czemu jestem sama     Inspiracją do napisania wiersza był obraz Rene Magritte
      • Musi być to me, twe, swe? Nie musi.  Spróbuję pokazać:   Chłód jesienny wbija się w moje serce                      Wiatr porywisty boleśnie je rani Oczy wędrują po drzewach bez liści A dusza wciąż szuka chwili ukojenia Cicho sobie wzdycham i zamykam oczy Patrzę gdzieś w głąb siebie badam swoje wnętrze Czy serce i rozum wciąż działają razem A może oddzielnie każde szuka drogi Bo siedzę samotny choć ktoś jest tuż obok Chciałbym by odszedł lecz nie chcę już ranić Radosny na zewnątrz lecz znużony w środku Rozmyślam nad zmianą okrutnego losu I trzymam za rękę mój smutek i radość wciąż nie wiem co zrobić By łez jej nie widzieć.    Rozumiem delikatna stylizację ale bez przesady.  Chodzi o to żeby tekst nie brzmiał sztucznie bo sporo na tym traci.  Pzdr. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności