Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Gość

W jednej chwili

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

glos oddający pokłon

nauce
powierzyl mnie dwóm

procentom
nie wyznaczyl kolejnej
wizyty
wycedził do zobaczenia 
nadziei

pomylonych nazwisk


w głowie

tykajacy mechanizm 

przytulony do diagnozy

w sercu

niezmęczona wskazówka 
zamazuje

kolejne slajdy 

chwil niedoścignionych

marzeń niewypelnionych

nasza treścią 

nie chowaj się za nimi

rób wyraźne zdjęcia

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Dag

Dobry jest głos oddający pokłon nauce i powierzenie dwóm procentom. Wiersz mniej zmysłowy, raczej intelektualno - "szpitalny", ale może to jest właśnie zaletą biorąc temat pod uwagę. Jak dla mnie chyba za szybko się kończy... Tak jakby trzecia część wiersza zaczynała się i zaraz urwała.

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
  • Autor
  • @Kot 5 minut w gabinecie, do którego jest kolejka, w diagnoza życia 2msc... Wiesz, to był może taki mechaniczny rejestr myśli... właśnie bez emocji, bo kolejny pacjent czeka. Taki trochę sąd ostateczny, ale bez wyroku na raj, czy niebo...2 miesiące......tak, to mogłam przeciągnąć przez emocje. Dziękuję za komentarz, właśnie pojawiła się myśl... dziękuję jak zwykle...

    @Kot a...i te zdjęcia... patrząc na bliską ci osobę, cierpisz podwójne, pomimo, że to ty umierasz...boisz się, że dzieci będą patrzeć na jej smutek...odcięcie od świata..stąd ta prośba o zdjęcia, wyraźne..niech patrzy na świat trzeźwymi oczyma...nie przez łzy , czy inne diabły tego świata.....

    Edytowane przez Gość

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
  • Autor
  • @łucja z cheba @łucja z cheba @Kot 5 minut w gabinecie, do którego jest kolejka, w diagnoza życia 2msc... Wiesz, to był może taki mechaniczny rejestr myśli... właśnie bez emocji, bo kolejny pacjent czeka. Taki trochę sąd ostateczny, ale bez wyroku na raj, czy niebo...2 miesiące......tak, to mogłam przeciągnąć przez emocje. Dziękuję za komentarz, właśnie pojawiła się myśl... dziękuję jak zwykle...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • W dniu 17.11.2019 o 00:19, Lily Hamon napisał:

        Niewiarygodnie.

        Czy nie miało być przypadkiem - "niewiarygodne" ? (bez "i")

        W dniu 17.11.2019 o 00:19, Lily Hamon napisał:

        przywołuję

        przywołuje ?

        Takie techniczne "zastrzygi" ode mnie na początek ;p

         

        Co do treści  i formy zaś...

        Na początku było parę interesujących punktów, reszta nie wydawała mi się zbyt ciekawa,

        ale powoli całość zaczyna być dla mnie wciągająca. Prozatorska, okrętkowa narracja, której u siebie zwykle nie lubię

        (choć przez swoją hiperprecyzję nie jestem w stanie się jej wyzbyć) tutaj stała się istotą tego tekstu.

        Tekstu tajemniczego i hermetycznego, wiele jest tu dla mnie sformułowań bardzo prywatnych, do których dostęp mają nieliczni albo i sama tylko Autorka.

         

        W dniu 17.11.2019 o 00:19, Lily Hamon napisał:

        charakteryzacja uśmiechu losu…

         

        W dniu 17.11.2019 o 00:19, Lily Hamon napisał:

        w zszarzałej poczekalni niepewności…

        Takie trochę dziwne dla mnie te dopełniaczówki, zakręcone, ale nie na wskroś oryginalne.

        W dniu 17.11.2019 o 00:19, Lily Hamon napisał:

        wywołując poplątaną ambiwalencję uczuć.

        Ambiwalencja sama w sobie jest poplątana. Jak dla mnie. Chyba że usilnie chcesz tu coś podkreślić.

         

        W sumie to trudno mi ten tekst ocenić. Jest on plątaniną mistyki, patosu i jakiejś wirtualnej, jałowej rzeczywistości,

        co powoduje, że trudno mi wbić się w nastrój. I brakuje mi tu jakiejś ostrej, mocnej puenty, ta która jest, nie robi na mnie niestety piorunującego wrażenia. Uważam że wiersz ten jest swoisty i wyjątkowy, co jest niewątpliwą zaletą.
        Ale jakoś ciężko mi się w nim odnaleźć.

         

        Pozdrawiam przyjaźnie,

         

        D.

         

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności