Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Kot

Powiew wrześniowy

Rekomendowane odpowiedzi

 

Przynosi wonie z krain, co po drugiej stronie;
Wygania precz trujących myśli opar z głowy;
Pieszczą twarze zmęczone jego chłodne dłonie,
Lekarz nieodgadniony -- ten powiew wrześniowy!

 

Nie hula po ogrodach i czapek nie zrywa,
On w porannych spacerach dobrym towarzyszem.
Czasem liśćmi spadłymi swe szachy rozgrywa,
A chwilami ochotniej drzewami kołysze.

 

Zdaje ci się że słyszysz jak rozbrzmiewa pieśnią
Napowietrznych organów -- Bacha ma za brata --
Gdybyś pieśń tę zrozumiał mógłbyś może leśną
Drogą podążyć za nim do innego świata!

 

Świata w którym znów mógłbyś tak jak dziecko marzyć,
Świata który jest jedną wielką tajemnicą,
W którym gdy kochasz życie nie możesz już nie żyć,
Świata który poczyna się za słów granicą.

 

Droga leśna jest w Tobie nawet w środku miasta,
Gdzie drzewa rosnąc samotnie nie wierzą nikomu.
Zasłuchany w pieśń wiatru, co do chmur wyrasta
Wśród rezonansu bloków, znajdź drogę do domu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • @Sylwester_Lasota Nie, to nie debiut, kiedyś tu byłem ale potem usunąłem wszystkie ślady po sobie, raptem trzy utwory i parę komentarzy. To moje nowe konto. Dzięki, pozdrawiam!

    @beta_b czy to znaczy że oczekiwałaś mojego przybycia, były jakieś proroctwa? 

    A tak poważnie to musisz znać mnie z drugiego portalu ale żeby tak mnie witać to chyba nie zasługuję :)

    Chyba że to nieporozumienie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 minut temu, beta_b napisał:

    Był tu Kot.

    Wierszy miał więcej niż trzy.

    Rozumiem, że to nie Ty. 

    Zabawne, bo chociaż styl wydał mi się nieco odmienny, to też myślałem, że Szarobury się ujawnił :), ale to i tak nie umniejsza radości z powrotu Kota na portal.

    Witaj Kocie!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 23 minuty temu, Bączek_Bączyński napisał:

    Czesc Kot, tesknilismy:)

    Strasznie mi przykro, ale ja jestem innym Kotem, krótko mówiąc to nie ja.

    Nick był wolny więc nazwałem się Kot, nie wiedząc że był już taki. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  no i fajnie powiało... jestem za wierszem.

                                                                                                                     Pozd.

    Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 godzin temu, Kot napisał:

    Przynosi wonie z krain, co po drugiej stronie;

    Ten Powiew wrześniowy?

     

    Fajny jest ten średnik o tu:

     

    12 godzin temu, Kot napisał:

    stronie;

     

     

    Czarodziejski wiersz, Kocie. Witaj. 

    12 godzin temu, Kot napisał:

    swe szachy rozgrywa,

    To cud i to:

     

    12 godzin temu, Kot napisał:

    Napowietrznych organów -- Bacha ma za brata --

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Kot Bardzo przyjemny, barwny tekst, 

    kotów - jak Marlett tutaj przytoczyła było wiele, nieważne. ważne

    by kot bacznie obserwował i spisywał to co czuje podobnie jak tutaj. 

     

    pozdrawiam t. 

     

    ps. wers  Droga leśna jest w Tobie nawet w środku miasta - bardzo przypadł. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Justyna Adamczewska bardzo Ci dziękuję, wspaniale to słyszeć że znajdujesz mój utwór magicznym :)

    @Tomasz_Biela dzięki tym bardziej że Ty piszesz inaczej, co jest dla mnie trochę problemem, dobrze że dla Ciebie to nie problem.. Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dałem się Panu wygadać i widzę że całkiem Pan oszalał. Nie miałbym żadnego problemu ze zmianą w tekście gdybym faktycznie udowodnil mi Pan błąd. Może się Pan śmiać ile chce, mnie to naprawdę nie rusza. Pana opinia to krytykanctwo, a nie materiał do rozmowy. 
      • Jakie żądanie?Czy ja napisałem żądam?Napisałem - proszę:)
      • Dziękuję serdecznie.Jest Pani niezwykle ujmującą, inteligentną i sympatyczną osobą:)W odróżnieniu od Pani ulubionego połety, który boi się wszelkiej krytyki jak diabeł święconej wody.A chyba ona(w moim odczuciu)jest motorem do dalszych, lepszych działań.Zamykam temat.Pozdrawiam - równie ujmująco(mruga okiem)Hahaha.
      • Nie było do kogo się przykleić polizać znaczek pocztowy i wysłać w te odległe widoki co miłe oku   Bruno Schulz zdołał oczarować warszawskie salony onirycznymi opowiadaniami z dalekiej prowincji   Myślę że teraz to graniczyłoby z cudem bo lwice i lwy salonowe interesują się jedynie sobą ewentualnie kreską kokainową walką z oprawcami o prawa uciskanych   (zaczytują się w instrukcje obsługi dupy)   Chagall w sztuce na początku był passé nie rozumiał ducha czasów Walki klas i tym podobnych światowych spraw   Szkoda mi tych linorytów których nie zdołam przenieść na papier   Tak to jest gdy oczekuje się zbyt wiele a przecież to nie film z happy endem tylko ślepnięcie od świateł bo „life is brutal” jak klapki na oczach uzda dla konia lub osła    
      • Oczywiście, że sprawa byłaby jasna i ma Pan rację podając taki przykład, tyle tylko, że w wierszu póki co, od wewnętrznego głosu podmiotu i tego co nim targa, do działania daleka droga (trochę odwrócił Pan kota ogonem) Świadczy o tym chociażby puenta. Niepewność w niej zawarta. Druga strofa w moim odczuciu (patrząc na kontekst wiersza) nie musi odnosić się do czynów to cały czas dylematy podmiotu i jego wyobraźnia, która bądź co bądź go wyhamowuje. Co on z tym zrobi? Nie wiadomo? Dlatego właśnie ten tekst jest dla mnie intrygujący. Gdyby ten wiersz miał ciąg dalszy, to kto wie, co by się wydarzyło, ale nie ma, w związku z czym nie potrzeba na siłę doszukiwać się czegoś, co być może nigdy nie przełoży się na czyny.  W jednym z komentarzy pisałam, że nieraz tworzymy własną teorię, ideologię i usilnie w nią wierzymy, co jest adekwatne do wypowiedzi Pana Kaczyńskiego z filmiku (szkoda tylko że to takie kpiące i marksistowskie, przesłuchałam tylko czas który Pan wskazał) ale gdyby spojrzeć na to inaczej (czego już Pan z filmiku nie dopuszcza, bo ostateczne zdanie musi mieć zawsze tylko on) gdybyśmy jakąkolwiek ideologię, ale własną, odmienną, zaczęli wcielać w życie, to czy aby na pewno, czy zawsze wychodzi z tego jakiś absurd? Jest Pan pewien? Z góry Pan zakłada, że to co mają inni do zrobienia i powiedzenia jest niedorzeczne, bo wychodzi poza ramy? łamie schematy? obala reguły, mity? Ile razy grzebano teorię względności Einsteina? Czy jego pomysły nie wydawały się absurdalne?  Owszem popełniamy gafy, błędy, ale na nich się uczymy (choć nie wszyscy, fakt) czasami sami jesteśmy zdumieni, że można coś zrobić inaczej i że się da. Zgadzam się z Panem, że teoria swoje, a praktyka swoje, mało kiedy idzie to ze sobą w parze, ale uważam, że w tym wypadku (trzymając się tylko wiersza, bo mam wrażenie że zaczynamy odbiegać) sięga Pan jakby celowo dalej niż potrzeba.  Oczywiście to Pana święte prawo mieć swoją teorię i interpretacje wiersza, nazwać jego pierwsze wersy nonsensem, bądź fałszywą świadomością,  mi nic do tego. Ja mam po prostu trochę inne wrażenie po przeczytaniu niż Pan. Ale pozwólmy innym się wypowiedzieć (jeśli ktoś jeszcze zechce) może pojawią się nowe okoliczności:)  Autor nie wytłumaczył, co miał na myśli (trochę szkoda) ale to jego prawo i ja to szanuję. Interpretacja zawsze leży po stronie czytelnika. W sumie nie ma nic gorszego jak tłumaczyć własny tekst, bo to trochę tak jakby się wbijało ostatni gwóźdź do trumny. Wiersz albo się broni, albo nie. I w tej, mam nadzieję nie absurdalnej atmosferze kończę temat. Wiersz czuję, jak czuję, jest napisany poprawnie, wzbudził moje zainteresowanie, zaintrygował, autor nie ma oporów pisać odważnie, co tylko jest atutem.  Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności