Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
beta_b

rymowanka o czasie

Rekomendowane odpowiedzi

Żyję
jakby jutra nie było
a ono uparcie nadchodzi
wbrew spojrzeniu doświadczeniu
z głowy mi nie schodzi.
Było wczoraj było dzisiaj
jutro się rumieni:
"przecież byłem nawet zimą
a ty czekasz do jesieni?"
Inni żyją tylko jutrem
chwalą się i szczycą
to ich zawał może zwalić
plany się posypią.

Czy jest morał?
Każdy sobie po cichu dopowie.
(W jakim czasie żyje)
Jeden w tyle drugi w przodzie
wieki albo chwilę.

Edytowane przez beta_b

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żyjemy w czasie teraz

do tego potrzebne było wczoraj

a jutro gdy dożyjemy

znowu stanie się teraz

:)))

PozdrawiaM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, beta_b napisał:

a ty czekasz do jesieni?"
Inni żyją tylko jutrem

 

Motywujący fragment.

 

W życiu piękne są tylko chwile, ale trudno w to uwierzyć.

 

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Marlett napisał:

    Żyjemy w czasie teraz

    Niektórzy nie żyją, bo się martwią albo wspominają. Ale życie "tu i teraz" też ma wady - jest krótkowzroczne i słabo widzi punkty na horyzoncie, a bez tego trudno marzyć, wyznaczać cele, sięgać. Ściskam Marletko ciepło, bb

    41 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    W życiu piękne są tylko chwile, ale trudno w to uwierzyć.

    Bo mam tego pecha, albo szczęście może

    że ostatni rok jest w słonecznej pogodzie.

    Nie to że na luzie, albo sukces ciagnie

    ale nie dołuje i to jest wygodne.

    W sumie to jak chmara skromnych drobnych błysków

    że mi się rozlała talia z życia zysków. 

    Dlatego nie zgodzę się z tym postulatem 

    że chwile są piękne a reszta kieratem. 

     

    Ściskam, Andrzeju, bb

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    19 godzin temu, beta_b napisał:

    Każdy sobie po cichu dopowie.
    (W jakim czasie żyje)
    Jeden w tyle drugi w przodzie
    wieki albo chwilę.

     

    Od niedawna próbuję pisać haiku zamiast wierszy, to najlepszy jaki odkryłam sposób na ćwiczenie "przeżywania" chwili, czyli ukierunkowania na przyszłość, nie przeszłość. 

    Tylko jeśli ktoś pisze w ciągu jednego dnia "ich" kilka, a także innych rzeczy, to nie jest to na pewno haiku.

    Nie masz w sobie zamiaru pisania, ale w pewnym momencie postrzegasz taki obraz, który już sam w sobie jest haiku, próbujesz potem dodać tylko słowa, czyli wyciąć sto słów niepotrzebnych.

    To bardzo trudne, czasem nie da się aż tak krótko - ale wtedy właśnie wracamy do przeszłości.

    Nie ma samej teraźniejszości, lepsze jest próbowanie wiązania jej jednak z przyszłością, która jak wiadomo, jest jednak nieodkryta. I nie chodzi broń Boże o planowanie :-)

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 17.09.2019 o 13:30, łucja z cheba napisał:

    Nie ma samej teraźniejszości, lepsze jest próbowanie wiązania jej jednak z przyszłością, która jak wiadomo, jest jednak nieodkryta. I nie chodzi broń Boże o planowanie :-)

    To za trudna układanka, jeśli nie chodzi o planowanie. O ufność do świata? O nadzieję? Dziękuję za obecność. 

     

    W dniu 17.09.2019 o 14:00, Maja Cyman napisał:

    przepięknie:)

    Zaskakujący komentarz, ale dziękuję. :)

     

    1 godzinę temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Desperado. betko. Jak tango.

    Wolałabym walc, Justyś, ale nie ma mnie kto poprowadzić ;D

     

    Wypuszczenie rymowanki daje ulgę. Bywa, że tracę tekstem zainteresowanie, kiedy już się ułoży w literkach, stąd np. takie rymy proste. 
    Ale czego wymagać od rymowanek? Może czasami myśli, co drąży... Dziękuję za uwagę. bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, beta_b napisał:

    Wolałabym walc, Justyś, ale nie ma mnie kto poprowadzić ;D

     

    Betko, ba... walczyk? ;))

     

    Zielony walczyk, raz, dwa, trzy,

    kto go nie umie, niech patrzy, 

    a kto go umie, niech tańczy, 

    zielony walczyk, raz, dwa, trzy. 

     

     

     

    6 minut temu, beta_b napisał:

    Wypuszczenie rymowanki daje ulgę. Bywa, że tracę tekstem zainteresowanie, kiedy już się ułoży w literkach, stąd np. takie rymy proste. 

    :)) To prawda, betko, prawda. Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @beta_b jeden w tyle drugi w przodzie wieki albo chwilę. Dokładnie. Masz popyt na te rymowanki ostatnio. Wolę o kochankach ;) co zabawne nie jest, ale kochankowie zawsze będą nerwem adrenaliny.

    Pozdrawiam t.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Słusznie prawisz!

    Zauważyłem, że gdy kiedyś czekałem np. na nadejście weekendu nie zauważałem przemijających mimo poniedziałków, wtorków, śród i czwartków. Ergo - skracałem  swoje życie o 60%. Bez sensu ;)

    Niech żyje chwila!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • uciekły ptaszyska z

        betonowych klatek
        na szarej matrycy

        szarością odbitych
        rozsypując w swoim

        locie

        pył z lekkich
        niewidocznych

        dla nielotów pióropuszy
        a ten unosił się

        delikatnie

        opadając wolno
        na parki miejskie

        dzikie łąki miejsca
        ptaków szukających

        wodopoju

        do życia


        za szpakiem

        szybowały śledząc

        czarną postać jedyną

        widoczną w ciemnościach
        wprost do niego

        po pióro życia

        po miłość

         

        z jego spokojnych

        wilgotnych oczu

        wolnych od strachu

        przed dzikim stadem

        napełniły dzbany wodą

        pióra przeczesały

        swierkot w śpiew

        zamieniły i płakały 

        razem z nim nad 

        ciasnymi korytarzami

        raniącymi

        skrzydła szpakowe

        mieniące się wszystkim

        w co wierzyli

        wyskubywane przez

        drapieżników

        czyhających na

        ich glowy

         

        wracały do niego

        a on czuł

        że różowe piaski Elafonisi

        są zbyt daleko i

        zamieszkał na szarością

        odbitej łące

        nie chciał znowu być

        człowiekiem dla wielu

        wybrał niewielkie stado

        kolorowe

        dzikie

        łatwopalne

        by dać im ogień do życia

         

        pilnowany płomień

        ogrzewał wątpiących

        uratował tysiące

        śpiących czarodziejskich

        ptaków 

        wyrywająch ich ze 

        szponów sępa

        krążącego

        zawsze gdzieś obok

         

        Pamięci ks Andrzeja SZPAKA, jedynej prawdy, którą poznałam.

        Hippisa , który nawet drapieżników przyjmował....pomozcie temu, ktory jest wsrod Was, on Was potrzebuje, ja odlatuje w gory.

        Bede bardzo tesknila

        ☮️

        IMG_20191113_051059.jpg

        Edytowane przez Dag
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @tetu soma – fikcyjna używka wywołująca spłycenie afektu, w powieści Nowy wspaniały świat autorstwa A. Huxleya   ... ja to chyba najbardziej tak   ale Tobie chodzi bardziej pewnie o wymiar cielesny, fizyczny tego pojęcia  bo z nim przyłożonym do Tojego wiersza nie mam żadnych problemów  ale soma w rozumieniu z powieści Huxleya stawia w mniej korzystnym świetle ”oświeceniowe” zbliżenia, zjednoczenia i takie tam ;-) człowiek się budzi kiedy stwierdza ze Budda to kłamca.   jest to ciekawy wiersz bo można się w nim zanurzać i tropić bez końca   
      • Rzeczywiście pozwalam ojcu się wykazać :-)  Pozdrawiam Lahaj :-)
      • @Ast Voldur Swoją drogą ciekawe, że z wszystkich swoich krytyków wybrał pan mnie na obiekt swojej największej nienawiści. Tak, ma pan rację, zazdroszczę panu sławy i popularności, szczególnie tej pośmiertnej, którą pański peel już teraz roztrząsa w wierszach, na które z zapartym tchem czeka świat jak na zbawienie. A jaki skromny pański peel, odmawia kwiatów, z którymi, jak mniemam, pchają się drzwiami i oknami wielbiciele i wielbicielki. Przepraszam, że uznałem to za wydumane, nadęte, pretensjonalne i śmieszne, słowem za coś co w zasadzie powinno obchodzić tylko dwie osoby na świecie, czyli peela i autora, bo ja, jako czytelnik mam to kompletnie w d..., nic mi to nie mówi o mnie, o świecie, o życiu. Przepraszam, że uważam to za zbędne, nie służące niczemu i nikomu, słowem po nic, w dodatku, że jest to nic ubrane w pompatyczną archaiczną formę, co podkreśla jeszcze śmieszność. Przepraszam, iż poleciłem to umieścić w dziale z satyrą, jako satyrę na pretensjonalność poety. Odnośnie siekiery, to nie robią na mnie wrażenia pańskie groźby karalne :) Ponadto dziwię się, że człowiek o tak silnej wierze w siebie i własny talent jaką pan deklaruje, reaguje w ten sposób na krytykę, że miota się jak wściekły zwierz po portalu, obraża, chce niszczyć portal, grozi siekierą, czy mi się zdaje, czy spomiędzy wersów wyłania się zupełnie inny obraz? Zdrowia, bo chyba to panu najbardziej potrzebne. @eM_Ka Mam prośbę, żeby nie nazywać każdej krytyki hejtem, bo to nadużycie. 
      • A ten pierwszy raz mi nie przypadł... Przyzwyczaiłaś mnie do głębi, mądrości w wierszu. A tu jakby płycej. Pomimo prób głębokiego przekazu. Albo ja taka niekumata. Nie, no... za płytko dziś. Ale na tle zalewu tekstów na tym portalu, tekst dobry. Niemniej Ciebie stać na duuużo więcej. :-) Wiesz o tym. To mi się podoba.... Czekam dalej. Lubię Twoje wiersze. :-* 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności