Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Waldemar_Talar_Talar

Ciekawość która zabolała

Rekomendowane odpowiedzi




chciał dziś
zobaczyć co
będzie jutro

lecz przegrał
bo zobaczył
chwilę smutną

która zabolała
jak rozrzucone
ludzkie kości

dlatego przyznał
przed lustrem
że się nie opłaca

zaglądać ślepo
za jutra parawan
to nie ma sensu

lepiej nie wiedzieć
co będzie jutro
cieszyć się chwilą

która prędzej
czy później
przyszłą dogoni

i swoją wyższość
chcemy czy nie
nam udowodni

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 50 minut temu, Bronisław Suchy napisał:

    @Waldemar_Talar_Talar Treść bardzo realistyczna, zrozumiała zapewne dla każdego czytelnika

    Witam serdecznie - cieszy mnie to co napisałeś -  dziękuje.

                                                                                                                              Pozd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    swoją wyższość
    chcemy czy nie
    nam udowodni

    Niby święta prawda, lecz gdzie dowód?

    Pozdrawiam:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jacek_K  -  witaj ej tam zaraz  dowód  - musi wystarczyć

    to co jest...dzięki że byleś.

                                                                                                                        Pozd.

    @KlaudiaG97 -  dziękuje.

                                                                            

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • uczę się ciebie z motylem na ustach pod wodospadem zamglonym wzrokiem patrzę w horyzont spadają gwiazdy   wybacz nie złapię   uczę się ciebie na pamięć tatuaż odejść z harmonogramem hafty powrotów na bladej skórze oddech zeszklony   uczę się nie bać przetrwać na chłodzie   (zastygła ława, a pod nią płomień...)   rozniecasz ogień pod inicjałem   naucz się Kochać    
      • Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy zbędni, ale czasem z niedowierzaniem odkrywam, że są ludzie, których uwaga się kręci wokół szkła, które opróżnia celebryta. Z jakiego lasu jego pokład wycięty na miarę, i kogo na niego zaprasza, żeby odbyć na nim stosunek niebosiężny, niedosiężny dla przejętego zjadacza pikseli, od których ubytki ma w szkliwie, które dociekliwym spojrzeniem obnaża sąsiad, patrząc na grubymi nićmi szyte dowody urlopu na wyspach Bahama.
      • Witaj. Powiem szczerze, że mocno zatrzymał mnie Twój wiersz. Z początku nie wyczułem przekazu, nie wiem przez co, czy to przez wiersz, komentarze a może mój nastrój. Przemyślenia pozostawiam Tobie. Ważne dla mnie jest to, że już wiem co miałaś na myśli i że tym wierszem mnie zainspirowałaś. Postanowiłem więc napisać Twój wiersz, trochę po swojemu. Nie wiem czy jest dobry, bo nie uważam się za poetę i nie szkoliłem się w tym zakresie. To jest tylko taki mój dopisek, do istotnego tematu o który nie raz się otarłem. Miło, że postanowiłaś poruszyć ten omijany często problem. Pokazując, że warto się czasem zatrzymać i spróbować zrozumieć, często trudną do pojęcia rzeczywistość która nas otacza. A nuż się uda odmienić postać rzeczy, wzbogacając przy tym nasze życie... A to ten wiersz którym chcę się podzielić:   natura miast nie ma takich zachodów słońca co odmienią zlewające się kontury kiedy pomiędzy nimi niezmiennie  prowadzi tylko jedna uliczna zebra te same wyrazy naprzeciw sygnalizacji zamglone poranki majaczą znakami czasu odciśniętych zimową rosą w kurczliwie trzymanym posagu przesiąknięci nim stale wiążą wszystkie swoje końca z objęciami natury jedynej matki Nie jestem do końca pewny paru słów i stylistyki którą użyłem... Ale może będzie z tego jakiś pożytek. Dzięki za te chwile refleksji. Pozdrawiam i życzę pogody ducha o/   PS Moim zdaniem końcówka "jedynej matki" tu pasuje. Z początku zastanawiałem się czy nie jest aby zbyt uderzająca, ale jeśliby się tak głębiej zastanowić, to można ją rozumieć na bardzo wiele sposobów.
      • @fregamo Dziękuję za wizytę i komentarz! Czyżby było tutaj trochę za bardzo idealistycznie?
      • @wjola   Bór, bóbr bób rób.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności