Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Andrzej_Wojnowski

jesienny pesel

Rekomendowane odpowiedzi

Kormorany na łąkach żałośnie śpiewają

powtarzane co roku jesienne zaklęcie

przed podróżą w cieplejsze i słoneczne miejsce

jutro będzie już cicho odlecą nad ranem

 

uciekają przed chłodem co wszystko ogarnie

białym puchem przykryje kolorowe liście

pozamraża pragnienia co jeszcze nie przyszły

a ja w lecie zgubiony czuję się bezradny

 

chciałbym z nimi pofrunąć wzbić się ponad ziemię

poszybować jak orzeł poznać nowe kraje

posortować marzenia powrócić znów majem

nienawidzę jesieni najgorszy jest wrzesień

 

niby lato trwa jeszcze a już puka jesień

zapominam wciąż o tym marząc że odlecę

ale pesel na schodach nieustannie krzyczy

musisz skończyć z lataniem dostajesz zadyszki

Edytowane przez Andrzej_Wojnowski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 3 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    wrzeszczy rym dzieci - świeci

    jak bez rymów to bez rymów

     

    Zawsze warto posłuchać mądrzejszego.

    Zmieniłem.

    Dziękuję.

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     

    6 godzin temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    nienawidzę jesienie najgorszy jest wrzesień

     

    niby lato trwa jeszcze a już puka jesień

    jesieni - literówka?

     

    O za gęsto powtórzenie, do reszty się nie czepiam. Zdrówka i słońca. I rzecz jasna - marzeń do wdrożenia. bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 16.09.2019 o 14:08, Andrzej_Wojnowski napisał:

    nienawidzę jesieni najgorszy jest wrzesień

     

    niby lato trwa jeszcze a już puka jesień

    zapominam wciąż o tym marząc że odlecę

    ale pesel na schodach nieustannie krzyczy

    musisz skończyć z lataniem dostajesz zadyszki

     

    Ja się pytam, kto wymyślił, żeby żyć tak długo ? ;-) Nie doceniają ludzie, oj nie doceniają ;-)

     

    Pozdrawiam :-)

    Edytowane przez Pi_
    .

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mam uwagę co do sposobu obrazowania.

    To jest trochę reportaż, sprawozdanie z wydarzenia.

    Za mało w tym poezji.

    Nie ma miejsca na własną interpretację ze strony czytającego.

    Do mnie bardziej przemawia tekst pisany w takim stylu:
     

    Smutkiem śpiew kormoranów łąki okrywa

    tym corocznym głosem jesiennego wyznania

    tęsknoty do słońca i ciepła u progu poranka

    który już jutro z wiatrem porannym odpłynie

    Edytowane przez Polman

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu ‎18‎.‎09‎.‎2019 o 07:09, Polman napisał:

    Za mało w tym poezji.

     

    Dziękuję za uwagi.

    Pewnie masz rację.

     

    Pozdrawiam.

    W dniu ‎18‎.‎09‎.‎2019 o 00:15, Pi_ napisał:

    kto wymyślił, żeby żyć tak długo ?

     

    Na pewno nie ZUS.

     

    Dziękuje i pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Jakie żądanie?Czy ja napisałem żądam?Napisałem - proszę:)
      • Dziękuję serdecznie.Jest Pani niezwykle ujmującą, inteligentną i sympatyczną osobą:)W odróżnieniu od Pani ulubionego połety, który boi się wszelkiej krytyki jak diabeł święconej wody.A chyba ona(w moim odczuciu)jest motorem do dalszych, lepszych działań.Zamykam temat.Pozdrawiam - równie ujmująco(mruga okiem)Hahaha.
      • Nie było do kogo się przykleić polizać znaczek pocztowy i wysłać w te odległe widoki co miłe oku   Bruno Schulz zdołał oczarować warszawskie salony onirycznymi opowiadaniami z dalekiej prowincji   Myślę że teraz to graniczyłoby z cudem bo lwice i lwy salonowe interesują się jedynie sobą ewentualnie kreską kokainową walką z oprawcami o prawa uciskanych   (zaczytują się w instrukcje obsługi dupy)   Chagall w sztuce na początku był passé nie rozumiał ducha czasów Walki klas i tym podobnych światowych spraw   Szkoda mi tych linorytów których nie zdołam przenieść na papier   Tak to jest gdy oczekuje się zbyt wiele a przecież to nie film z happy endem tylko ślepnięcie od świateł bo „life is brutal” jak klapki na oczach uzda dla konia lub osła    
      • Oczywiście, że sprawa byłaby jasna i ma Pan rację podając taki przykład, tyle tylko, że w wierszu póki co, od wewnętrznego głosu podmiotu i tego co nim targa, do działania daleka droga (trochę odwrócił Pan kota ogonem) Świadczy o tym chociażby puenta. Niepewność w niej zawarta. Druga strofa w moim odczuciu (patrząc na kontekst wiersza) nie musi odnosić się do czynów to cały czas dylematy podmiotu i jego wyobraźnia, która bądź co bądź go wyhamowuje. Co on z tym zrobi? Nie wiadomo? Dlatego właśnie ten tekst jest dla mnie intrygujący. Gdyby ten wiersz miał ciąg dalszy, to kto wie, co by się wydarzyło, ale nie ma, w związku z czym nie potrzeba na siłę doszukiwać się czegoś, co być może nigdy nie przełoży się na czyny.  W jednym z komentarzy pisałam, że nieraz tworzymy własną teorię, ideologię i usilnie w nią wierzymy, co jest adekwatne do wypowiedzi Pana Kaczyńskiego z filmiku (szkoda tylko że to takie kpiące i marksistowskie, przesłuchałam tylko czas który Pan wskazał) ale gdyby spojrzeć na to inaczej (czego już Pan z filmiku nie dopuszcza, bo ostateczne zdanie musi mieć zawsze tylko on) gdybyśmy jakąkolwiek ideologię, ale własną, odmienną, zaczęli wcielać w życie, to czy aby na pewno, czy zawsze wychodzi z tego jakiś absurd? Jest Pan pewien? Z góry Pan zakłada, że to co mają inni do zrobienia i powiedzenia jest niedorzeczne, bo wychodzi poza ramy? łamie schematy? obala reguły, mity? Ile razy grzebano teorię względności Einsteina? Czy jego pomysły nie wydawały się absurdalne?  Owszem popełniamy gafy, błędy, ale na nich się uczymy (choć nie wszyscy, fakt) czasami sami jesteśmy zdumieni, że można coś zrobić inaczej i że się da. Zgadzam się z Panem, że teoria swoje, a praktyka swoje, mało kiedy idzie to ze sobą w parze, ale uważam, że w tym wypadku (trzymając się tylko wiersza, bo mam wrażenie że zaczynamy odbiegać) sięga Pan jakby celowo dalej niż potrzeba.  Oczywiście to Pana święte prawo mieć swoją teorię i interpretacje wiersza, nazwać jego pierwsze wersy nonsensem, bądź fałszywą świadomością,  mi nic do tego. Ja mam po prostu trochę inne wrażenie po przeczytaniu niż Pan. Ale pozwólmy innym się wypowiedzieć (jeśli ktoś jeszcze zechce) może pojawią się nowe okoliczności:)  Autor nie wytłumaczył, co miał na myśli (trochę szkoda) ale to jego prawo i ja to szanuję. Interpretacja zawsze leży po stronie czytelnika. W sumie nie ma nic gorszego jak tłumaczyć własny tekst, bo to trochę tak jakby się wbijało ostatni gwóźdź do trumny. Wiersz albo się broni, albo nie. I w tej, mam nadzieję nie absurdalnej atmosferze kończę temat. Wiersz czuję, jak czuję, jest napisany poprawnie, wzbudził moje zainteresowanie, zaintrygował, autor nie ma oporów pisać odważnie, co tylko jest atutem.  Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
      • pieniądz dzisiejsze esperanto język tutaj rozumiany przez biednego, bogatego przez ciebie i przeze mnie i przez tych których widzę w oknie jak idą… język nadzwyczajnych możliwości najmniejszym przelewem potrafi przekonać do, ochronić przed, radzić by, zapomnieć że ci których widzę w oknie… dokąd właściwie zmierzają… idą zobaczyć jak przelane im marzenia odpłyną z wodami topniejących lodowców w oparach smogu wkrótce będą szukać zwrotnicy czasu dziś już chyba bogatsi… pragnący jeszcze uwolnić sumienia od zaduchu lumpeksu  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności