Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Sylwester_Lasota

Ballada o starym ojcu, dwóch braciach i stadzie świń

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 18.09.2019 o 20:34, Sylwester_Lasota napisał:

Jacku, zmieniłem nieco formę i trochę przeedytowałem, mam nadzieję, że teraz jest lepiej.

Jeszcze raz dzięki :)

Sylwku, nieco zmieniłeś - chcesz być oryginalny ok.

ale wierz mi po to wymyślono strofy aby ułatwić ludziom czytanie.

może masz ambicje wieszcza wtedy skróć każdy wers o jedną sylabę (trzynastaka) i cięgiem leć

Pozdrawiam Jacek:))

ps nareszcie pachnie mi normalnością i idę do wyborów

i nic innego nie wypada jak pozdrowić: "ryju ty mój"

:))

Edytowane przez Jacek_Suchowicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 43 minuty temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Sylwku, nieco zmieniłeś - chcesz być oryginalny ok.

    ale wierz mi po to wymyślono strofy aby ułatwić ludziom czytanie.

    może masz ambicje wieszcza wtedy skróć każdy wers o jedną sylabę (trzynastaka) i cięgiem leć

    Pozdrawiam Jacek:))

    ps nareszcie pachnie mi normalnością i idę do wyborów

    i nic innego nie wypada jak pozdrowić: "ryju ty mój"

    :))

    No, cóż, jeszcze się taki nie urodził... :)

    Również pozdrawiam.

    Do poczytania :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, Sylwester_Lasota napisał:

    No, cóż, jeszcze się taki nie urodził... :)

    Również pozdrawiam.

    Do poczytania :)

     

    o tuż to masz rację - czepialstwo :)

    a pozdrowienie - w odniesieniu do wiersza parafraza słynnego; "mordo ty nasza"

    do tej pory wspominam :)))

    ale Ty nie wyprowadziłeś wraz ze sztandarem świnek z sali ...

    :)))

    Edytowane przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    o tuż to masz rację - czepialstwo :)

    a pozdrowienie - w odniesieniu do wiersza parafraza słynnego; "mordo ty nasza"

    do tej pory wspominam :)))

    ale Ty nie wyprowadziłeś wraz ze sztandarem świnek z sali ...

    :)))

    Jacku, ja nikogo, pod żadnym sztandarem, nie mam ambicji, ani chyba predyspozycji, prowadzić. Jeśli chciałbym kogokolwiek wyprowadzić, to myślę, że przede wszystkim samego siebie... na prostą. Chociaż los 'świnek' mnie porusza, to chyba jednak w ich temacie naprawdę niewiele mogę.

    A Twój żart załapałem, chociaż nie lubię tego typu 'pieszczotliwych' odzywek, do  nie było potrzeby z niego się tłumaczyć. Nie obraziłeś mnie. Nawet dałeś mi nikłą nadzieję, że moja bajka została przez Ciebie odczytana w sposób bliski temu, co było w mojej głowie, gdy zaczynałem ją pisać.

    Pozwól, że opowiem ci krótką anegdotę.

    Na pewnej uczelni profesor matematyki prowadził wykład dla przyszłych/potencjalnych menadżerów. W pewnym momencie przestał pisać na tablicy. Odwrócił się do studentów, rozejrzał się po auli i, niby sam do siebie, głośno powiedział:

    - Boże! Oni znowu nie rozumieją! Patrze po tych oczach i widzę, że oni nic nie rozumieją.

    Koniec anegdoty.

    Z ubolewaniem muszę przyznać, że nawet w ułamku procenta, nie jestem tak dobrym poetą, jakim on był matematykiem, ale uwierz mi, są momenty, kiedy jego słowa cisną mi się na usta. Nic jednak nie mówię, ponieważ myślę, że istotnie do tego się przyczynia moja ułomność w próbach przekazywania myśli... jak np. w powyższym przypadku.

    Pozdrawiam niestrudzenie :)

     

     

    Edytowane przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Jacku, ja nikogo, pod żadnym sztandarem, nie mam ambicji, ani chyba predyspozycji, prowadzić. Jeśli chciałbym kogokolwiek wyprowadzić, to myślę, że przede wszystkim samego siebie... na prostą. Chociaż los 'świnek' mnie porusza, to chyba jednak w ich temacie naprawdę niewiele mogę.

    A Twój żart załapałem, chociaż nie lubię tego typu 'pieszczotliwych' odzywek, do  nie było potrzeby z niego się tłumaczyć. Nie obraziłeś mnie. Nawet dałeś mi nikłą nadzieję, że moja bajka została przez Ciebie odczytana w sposób bliski temu, co było w mojej głowie, gdy zaczynałem ją pisać.

    Pozwól, że opowiem ci krótką anegdotę.

    Na pewnej uczelni profesor matematyki prowadził wykład dla przyszłych/potencjalnych menadżerów. W pewnym momencie przestał pisać na tablicy. Odwrócił się do studentów, rozejrzał się po auli i, niby sam do siebie, głośno powiedział:

    - Boże! Oni znowu nie rozumieją! Patrze po tych oczach i widzę, że oni nic nie rozumieją.

    Koniec anegdoty.

    Z ubolewaniem muszę przyznać, że nawet w ułamku procenta, nie jestem tak dobrym poetą, jakim on był matematykiem, ale uwierz mi, są momenty, kiedy jego słowa cisną mi się na usta. Nic jednak nie mówię, ponieważ myślę, że istotnie do tego się przyczynia moja ułomność w próbach przekazywania myśli... jak np. w powyższym przypadku.

    Pozdrawiam niestrudzenie :)

     

     

    Nie martw się wszyscy wielcy tego świata nie znaleźli zrozumienia za życia :)

    Pozdrawiam

    ps: moja ułomność w próbach przekazywania myśli - to już kokieteria (tekst spójny - powiedziałeś to co chciałeś powiedzieć)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    ps: moja ułomność w próbach przekazywania myśli - to już kokieteria (tekst spójny - powiedziałeś to co chciałeś powiedzieć)

    Niec będzie, że kokieteria :)))). W moim jednak odczuciu nie wyszło tak jakbym chciał żeby wyszło. Tzn. efekt finalny rozbiegł się nieco z zamierzeniem, ale to wiedziałem tylko ja, więc nie mogę nikogo winić jak toto czyta :).

    Edytowane przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności