Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Pi_

Wrzesień

Rekomendowane odpowiedzi

Na brzuszku pigwy pośród zieleni
żółci się wrzesień, ćwir na pół niemy.

Jeszcze w skórzastym mieszku orzeszek.
Jeszcze w zacisznym polu, przy lesie,

busz kukurydzy. Wśród kolb grasują
ostatnie szpaki. Z deszczu pavulon

uwalnia serce, żar liże z nieba,
łagodnie siąpi w niskich rejestrach

lata, gdy one, gdy tylko mogą,
są niespełnionych, przetartą drogą.

Jak sok marchwiowy — pomarańczowy.
Usiądź tu ze mną, nieroztańczony.

 

 

 

 

Edytowane przez Pi_
del

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 5 minut temu, Gosława napisał:

    No moja droga uczta dla oka i ucha :-) 

    Dziś rano szczebiotały sikorki na owocach pigwy,  Zwykle poranki są już ciche.

    Dziękuję, miłego dnia :-)

    Dzięki za serce

     

    i dla ciebie Kasiu  

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    pomiędzy liśćmi pigwy się złocą

    chwytając słońca pożółkłe słówka

    Najwyższy stworzył je przecież po coś

    lekarstwem dla nas słodka pigwówka

     

    pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    Kapelusz z głowy

    Czy ja listonosz?

    (Skaldowie).

     

    @jan_komułzykant

    Dziękuję za wizytę i ślad;-) 

     

    2 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Najwyższy stworzył je przecież po coś

     

    Sikorki sobie na nich przysiadły,

    i dzióbkiem drążą w miąższu kanały.

    Spadają w liście i trawy zmokłe,

    te małe bardziej niż ja, przezorne ;-)

     

    @Jacek_Suchowicz

    Dziękuję za wizytę i ślad ;-)

     

     

    @Nieznajomy Niewidzialny @Koziorowska

    Dziękuję za wizytę i ślad ;-)

    Edytowane przez Pi_
    te małe

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     barwny, pulsujący, 

    taki trochę 

    przesłodzony (pewnie miał taki być) 

    ogólnie to jestem wybredny

    ale może być ;) 

    jak na wrzesień hm. przekwitnięty, ponury 

    to trzymasz go przy życiu.

     

    przerzutnie ładne. i kropek wystarczająco 

    i w odpowiednich miejscach 

    w dobrych miejscach ;) 

     

    dylemat kropki;) 

     

    pozdrawiam t. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 20 godzin temu, Tomasz_Biela napisał:

    dylemat kropki;) 

     

    Rzeczywiście, czasem się waham, czy nie narzucam się za bardzo tymi kropkami. 

    Ponieważ jednak zwykle się z wszystkim waham, to zwykle też podoba mi się moja stanowczość kropki :-)

    Dzięki szczególnie za:

    20 godzin temu, Tomasz_Biela napisał:

    ale może być ;) 

    Naprawdę, czuję się jakoś bezpieczniej w takim odbiorze. Pozdrawiam :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Przynosi wonie z krain, co po drugiej stronie; Wygania precz trujących myśli opar z głowy; Pieszczą twarze zmęczone jego chłodne dłonie, Lekarz nieodgadniony -- ten powiew wrześniowy!   Nie hula po ogrodach i czapek nie zrywa, On w porannych spacerach dobrym towarzyszem. Czasem liśćmi spadłymi swe szachy rozgrywa, A chwilami ochotniej drzewami kołysze.   Zdaje ci się że słyszysz jak rozbrzmiewa pieśnią Napowietrznych organów -- Bacha ma za brata -- Gdybyś pieśń tę zrozumiał mógłbyś może leśną Drogą podążyć za nim do innego świata!   Świata w którym znów mógłbyś tak jak dziecko marzyć, Świata który jest jedną wielką tajemnicą, W którym gdy kochasz życie nie możesz już nie żyć, Świata który poczyna się za słów granicą.   Droga leśna jest w Tobie nawet w środku miasta, Gdzie drzewa rosnąc samotnie nie wierzą nikomu. Zasłuchany w pieśń wiatru, co do chmur wyrasta Wśród rezonansu bloków, znajdź drogę do domu!
      • Nie bardzo wiem o co chodzi odkąd pojawia się ten "śnięty spokój". Przypuszczam że utwór jest dla "cmokaczy", ale jeszcze nie nie znam innych Twoich. I tak dobrze się czyta, ale kombinowanie o co chodzi to nie dla mnie. Śnięty spokój to spokój śmierci albo omdlenia, dlaczego coś ma pozwalać wierzyć w taki spokój? Jestem zwyczajnie za głupi, więc możesz się cieszyć że Twój wiersz jest dla elit. Nie drwię, moje też są dla elity, tylko innej. Pozdrawiam!
      • Hej, bardzo niewygodnie nam przyznać że to niemowlę w nas przekształciło się w laleczkę chucky. Bo poważnie, kto ma taki wgląd żeby to dostrzec? Oczywiście można się kłócić jeśli komuś to nie pasuje, ale każdy swoją rację ma. A laleczka Chucky istnieje. Pozdrawiam!
      • Dzięki Sylwku. Ale to dobrze, czy źle, że tak po bandzie? ;) Pozdrawiam.   Beato, dziękuję za wizytę i słowo. Pozdrawiam.   Witaj Ann. Fajnie że zajrzałaś i dorzuciłaś grosik. Mnie tam się nic nie rozmywa;) Ale ok. Wiem że jest fragment, który może zwieść:)  Tobie się rozmyło zapewne w tym miejscu, prawda?  Ten wiersz jest trochę przewrotny. Trzeba powiązać śnięty spokój z tym właśnie fragmentem i z puentą;) właściwie to wszystko trza powiązać:D  Dziękuję że byłaś.
      • Tylko chciałbym ja i ty my lub ona serce mieć myśli schematy a dusza rozstanie dramaty katusza jego ciebie w pamięci na słońce wyjść i kwiaty ciało rozruszać pod głową a miłość mieć wieki z tobą i z sobą czterdzieści świat a nie kręci dokoła i cztery powody do siedmiu mnożnik jedenastu trzeć w sercu popiół otrzymać i młodość odliczać godziny i dni szkoły końca dorosłość a nie widzieć nie patrzeć tłumy ludzie zwierzęta wiersze i papier i kły samotność ból rozstanie miłość ból rozstaje dróg ludzie drzewa małpy a cofać się w przeszłość cierpienie i szczęście po to by być by czuć gdzie teraz jestem. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności