Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Marek.zak1

Rycerze nie umierają

Rekomendowane odpowiedzi

 

Rycerze nigdy nie są starzy,

i w łóżkach swych nie umierają.

W bitwie zginąć im się zdarza,

gdzie czaszki i serca pękają.

 

Walczą od rana do nocy,

o byt, o kasę, rodzinę,

ciągle się z życiem szamocą,

nie wiedzą, wygrają, czy zginą.

 

Są zawsze sprawni i młodzi,

ćwiczą, walczą do tchu utraty.

Nie chcą zwyczajnie odchodzić.

Wolą zginąć. Szacun za to.

Edytowane przez Marek.zak1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Witaj -  taki rycerski los - albo chwała albo śmierć.

                                                                                                                    Pozd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 54 minuty temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj -  taki rycerski los - albo chwała albo śmierć.

                                                                                                                        Pozd.

    Witaj Waldemarze. Właśnie o tym myślałem. To trochę w filozoficznym duchu Twoich utworów, jeśli je dobrze odczytuję. Pozdrawiam i dziękuję za zajrzenie. M. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 36 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Treść godna pochwały, ale nad formą bym jeszcze popracowała.

     

    Pozdrawiam :)

    -----------------

    Chętnie popracuję, bo ci rycerze są mi bliscy. Co masz na myśli?. M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    Nie chcą zwyczajnie odchodzić.

    Wolą zginąć. Szacun za to.

     

    A może nie potrafią inaczej.

    Boją się starości i normalnego życie w którym bitwy staczasz codziennie.

    Szacun za wiersz.

    Tym zakutym nie.

     

    Pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 26 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    A może nie potrafią inaczej.

    Boją się starości i normalnego życie w którym bitwy staczasz codziennie.

    Szacun za wiersz.

    Tym zakutym nie.

     

    Pozdrawiam

     

    ------------------------

    To chyba nie strach, a raczej charakter, to pasjonaci, mający motorek w ....stawiający sobie bardzo ambitne, wysokie cele i oddający się ich osiąganiu. Wszystko robią na 100%, nie odpuszczają. Jak napisałeś, nie potrafią inaczej. Pozdr. M.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    -----------------

    Chętnie popracuję, bo ci rycerze są mi bliscy. Co masz na myśli?. M

     

    Chodzi mi głównie o regularną liczbę sylab w wersach i rozłożenie akcentów (średniówka), aby uzyskać płynność, np. tak:

     

    Rycerze nigdy nie są starzy                               

    i w łóżkach swych nie umierają;

    giną od strzał nie tracąc twarzy,

    choć serca, czaszki im pękają.

     

    albo tak: 

     

    Rycerze nigdy nie są starzy                                 

    i w łóżkach swych nie umierają;

    śmierć w boju czeka tych mocarzy,

    gdzie serca, czaszki im pękają.

     

    Pozdawiam :)

    Edytowane przez WarszawiAnka
    korekta

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Marek.zak1 napisał:

    @WarszawiAnka Dzięki. Pierwsze zmieniłem. Nad drugą propozycją muszę pomyśleć. Pozdrawiam.

    Lody2.jpg

     

    Dziękuję! :)

    Na szczęście wirtualne słodkości nie powodują dietetycznych dylematów. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Dziękuję! :)

    Na szczęście wirtualne słodkości nie powodują dietetycznych dylematów. :)

     

    Pozdrawiam

    ------------------

    Dlatego je daję z podziękowaniami bez wyrzutów sumienia. W firmowej korespondencji też to wprowadziłem:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 minut temu, Marek.zak1 napisał:

    ------------------

    Dlatego je daję z podziękowaniami bez wyrzutów sumienia. W firmowej korespondencji też to wprowadziłem:)

     

    Kiedyś dostałam "słodką" prezentację - całą wirtualną cukierenkę. :)

    Nasyciłam oczy bez wyrzutów sumienia. :)

     

    @Marek.zak1 : Dziękuję :)

    Edytowane przez WarszawiAnka
    formatowanie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Jakże miło gościć nowego czytelnika, niecmokacza. Nie miałabym zastrzeżenia do tego komentarza, gdyby nie zdania, które zostały już usunięte. Dlaczego edytował Pan post z którego wyciął Pan zdanie, że  "mam się cieszyć bo wiersz jest dla elit, że Pan też pisze dla elit tylko innych, że Pan nie drwi" itd, tymczasem uszczypliwości było w tym co niemiara.   Może mi Pan wyjaśnić co to znaczy "dla cmokaczy"?    Na pewno potrzebna jest wiara , co wydaje się raczej oczywiste, ale jak pisałam na wstępie post został edytowany. Wcześniej było napisane "dlaczego coś ma pozwalać..." A dlaczego ma nie pozwalać? Często nurtuje nas to co niezbadane, nieuchronne. Każdy zapewne choć raz zastanawiał się nad tym, co będzie po śmierci, gdzie trafia dusza? czy zazna spokoju? Coś w tym dziwnego? Pod lir taką duszę z kimś łączy. Żyje pomiędzy dwoma światami i tym tropem poniekąd należy podążyć. Omdlenia to raczej nie dotyczy, bo musiałoby to być w kontekście czyjejś niepełnej świadomości. Tutaj pelka, która jest jeszcze po tej stronie tą świadomość jednak posiada.
      • Witaj -  myślę że wiersz o prostym przekazie no ale skoro mas kłopot to mówi się trudno. Ale cieszy mnie że chociaż skrawek przemówił za co dziękuje.                                                                                                                           Pozd.
      • Gorzej bez butów, lecz bardziej nie zdążą, gdy obu butom, sznurówki się powiążą.  
      • Zajrzyjmy więc do klasyków:     Jakiż to chłopiec piękny i młody? Jaka to obok dziewica? Brzegami sinej Świtezi wody Idą przy świetle księżyca.   Ona mu z kosza daje maliny, A on jej kwiatki do wianka; Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny, Pewnie to jego kochanka.     Każdą noc prawie, o jednej porze, Pod tym się widzą modrzewiem. Młody jest strzelcem w tutejszym borze, Kto jest dziewczyna? - ja nie wiem.   ........................................................................   Bez tej miłości można żyć, mieć serce puste jak orzeszek, malutki los naparstkiem pić z dala od zgryzot i pocieszeń, na własną miarę znać nadzieję, w mroku kryjówkę sobie wić, o blasku próchna mówić „dnieje”, o blasku słońca nic nie mówić.   Jakiej miłości brakło im, że są jak okno wypalone, rozbite szkło, rozwiany dym, jak drzewo z nagła powalone, które za płytko wrosło w ziemię, któremu wyrwał wiatr korzenie i jeszcze żyje cząstkę czasu, ale już traci swe zielenie i już nie szumi w chórze lasu?     ......................................................   Na ziarn­ku maku stoi mały dom, Pie­ski szcze­ka­ją na księ­życ ma­ko­wy I ni­g­dy jesz­cze tym ma­ko­wym psom, Że jest świat więk­szy, nie przy­szło do gło­wy. Zie­mia to ziarn­ko - na­praw­dę nie wię­cej, A inne ziarn­ka - pla­ne­ty i gwiaz­dy. A choć ich bę­dzie chy­ba sto ty­się­cy, Do­mek z ogro­dem może stać na każ­dej.       Pierwszy fragment napisał A.Mickiewicz, drugi należy do W.Szymborskiej, Trzeci stworzył Cz. Miłosz. Jak widzisz nie ma żadnych przeciwwskazań do stawiania przecinka na końcu wersu. Zrozum mnie dobrze, nie chcę Cię do niczego zmuszać, po prostu rozmawiamy :). Czasy obecnie takie, że panuje ogromna dowolność... praktycznie we wszystkich dziedzinach, w poezji też. Pisz jak uważasz i nie przejmuj się moim marudzeniem ;)
      • To ciekawy temat. W białych wierszach, z tego co widzę, wszystkie znaki interpunkcyjne i duże litery są niemile widziane. Sam osobiście staram się stawiać przecinki w wersach, ale nigdy na końcu. Może to błąd, ale jakoś mało widzę wierszy z przecinkami czy kropkami po wersach. Może jakiś polonista, znawca by się wypowiedział?    Dzięki za uwagi i też zdrówka życzę. To ciekawy temat. W białych wierszach, z tego co widzę, wszystkie znaki interpunkcyjne i duże litery są niemile widziane. Sam osobiście staram się stawiać przecinki w wersach, ale nigdy na końcu. Może to błąd, ale jakoś mało widzę wierszy z przecinkami czy kropkami po wersach. Może jakiś polonista, znawca by się wypowiedział?    Dzięki za uwagi i też zdrówka życzę.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności