Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

O dwojgu można mówić 

tylko podniośle

Ordynarnie upadają oboje?

Stary poeta na dawnej lekcji rzekł:

Bóg kochanków rozgrzesza.

Rozmarzona licealistka

patrzy dumnie

stolicy apostolskiej w twarz

w twarzy ma: Tak, no i co?

jedna i druga

 

 

 

 

Edytowane przez Magdalena
przestawienie, rozwinełam o ostatni wers

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


W dniu 4.09.2019 o 16:53, Magdalena napisał:

Ordynarnie upadają oboje?

podoba mi się, wiem że nie idzie o instrument lecz mam wątpliwości do czasownika -raz taki raz inny, ale upadłem tu;

W dniu 4.09.2019 o 16:53, Magdalena napisał:

w twarzy ma;

chyba nie chodzi o anatomię? ma wydaje się zbędne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jacek_K  Czasowniki sugerują dialog wewnętrzny, jeśli nie widać to muszę jeszcze pracować. Natomiast to "W twarzy ma:" jest trochę związane z anatomią jak to powiedziałeś, miało być ordynarne, proste i bezpośrednie jak pogardliwy wyraz twarzy. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam

    Edytowane przez Magdalena

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Magdalena napisał:

    @Jacek_K  Czasowniki sugerują dialog wewnętrzny, jeśli nie widać to muszę jeszcze pracować. Natomiast to "W twarzy ma:" jest trochę związane z anatomią jak to powiedziałeś, miało być ordynarne, proste i bezpośrednie jak pogardliwy wyraz twarzy. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam

    Przeczytaj sama " W twarzy ma" - ma czyli moja? kiedy "nakłada się twarz na twarz" - ale wszystko to licencja poetica

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • ma to nie moja, tylko  ona ma to w twarzy ale w przestawieniu 'ma' na koniec melodia wersu podoba się mi.

    @Jacek_K Ale zastanowię się, w zasadzie to znaczy że nie jest to czytelne. Dziękuję

    @Koziorowska witam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 minut temu, Maja Cyman napisał:

    @Jacek_K chyaba trochę za dużo kombinacji Jacku. Magdaleno , dla mnie czytelne

    Jakie kombinacje delikatne uwagi, przecież nie wspominam o gumie do żucia w ustach/twarzy, czy o Polsce Dwojga Narodów, a przecież mógłbym, to chyba dobrze gdy wiersz prowokuje pytania, a już w tym jego głowa (może być zakuta) jak to zinterpretuje.

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 minuty temu, Maja Cyman napisał:

    @Jacek_K chyaba trochę za dużo kombinacji Jacku. Magdaleno , dla mnie czytelne

    Jest ok ludzie

    6 minut temu, Jacek_K napisał:

    Jakie kombinacje delikatne uwagi, przecież nie wspominam o gumie do żucia w ustach/twarzy, czy o Polsce Dwojga Narodów, a przecież mógłbym, to chyba dobrze gdy wiersz prowokuje pytania, a już w tym jego głowa (może być zakuta) jak to zinterpretuje.

    Pozdrawiam

    Spokojnie gospodyni przyjmuje uwagi

    7 minut temu, Jacek_K napisał:

    Jakie kombinacje delikatne uwagi, przecież nie wspominam o gumie do żucia w ustach/twarzy, czy o Polsce Dwojga Narodów, a przecież mógłbym, to chyba dobrze gdy wiersz prowokuje pytania, a już w tym jego głowa (może być zakuta) jak to zinterpretuje.

    Pozdrawiam

    Polska dwojga Narodów? :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, Magdalena napisał:

    Jest ok ludzie

    Spokojnie gospodyni przyjmuje uwagi

    Polska dwojga Narodów? :) 

    Obojga:))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 godzin temu, Magdalena napisał:

    @Jacek_K  Czasowniki sugerują dialog wewnętrzny, jeśli nie widać to muszę jeszcze pracować. Natomiast to "W twarzy ma:" jest trochę związane z anatomią jak to powiedziałeś, miało być ordynarne, proste i bezpośrednie jak pogardliwy wyraz twarzy. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam

    A mi się akurat to podoba. Pamiętam siebie z technikum ile było we mnie wyniosłości, ignorancji, pogardy itd... Dzisiaj widuję na przystanku młode dziewczyny, które podczas rozmowy wciąż są delikatnymi dziewczynkami, ale gdy przypadkiem bez podtekstu skrzyżują się nasze spojrzenia wyczuwam taki lekko ordynarny błysk pogardy - i bardzo dobrze. Dla mnie każda obca osoba jest równie aseksualna, ale dla większości facetów jest inaczej. Pozytywnie odbieram, że młode, piękne dziewczyny potrafią spojrzeniem powiedzieć potencjalnemu zbokowi "wyp...". Taka potencjalna licealistka mogła zgrzeszyć ze swoim rówieśnikiem, odczuwać wstyd pochopnej decyzji itd... ale wciąż ma prawo do swojej wyniosłości w starciu z resztą świata. Popełnia się w życiu błędy, które trzeba przemyśleć wewnątrz duchowo. Grunt by nie stać się niewolnikiem i nadal czuć własną wartość. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Gaźnik Ładnie napisałeś, tylko jestem przeciw słowu "zgrzeszyć z" właśnie o tym jest ten wiersz. Pisząc, raczej przypominałam sobie dyskusje z moim katechetą w liceum a raczej jej brak.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 minut temu, Magdalena napisał:

    @Gaźnik Ładnie napisałeś, tylko jestem przeciw słowu "zgrzeszyć z" właśnie o tym jest ten wiersz. Pisząc, raczej przypominałam sobie dyskusje z moim katechetą w liceum a raczej jej brak.

    Wybacz, mimo że rozumiem wiele to jestem twardym katolikiem. Sam mam na koncie tyle romansów, że mógłbym o tym książkę napisać. Bóg wybacza, ludzie nie koniecznie. To co jest grzechem (nawet kiedy sam to robiłem wielokrotnie) według mojej wiary zawsze będzie dla mnie grzechem. Jednak nie zamierzam nikogo umoralniać. Po prostu napisałem swoją opinię zgodnie ze swoim doświadczeniem oraz religijnym podejściem do życia (a w tym jest także miłosierdzie do każdego bliźniego). Zresztą jak powiedział św Augustyn "Kochaj i rób co chcesz". A jeszcze podkreślę swoją myśl cytatem z Biblii "Nie ma przeto usprawiedliwienia dla ciebie, kimkolwiek jesteś, człowiecze, który sądzisz; albowiem, sądząc drugiego, siebie samego potępiasz, ponieważ ty, sędzia, czynisz to samo."

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Gaźnik Dziękuję że się podzieliłeś, to jest dla mnie informacja zwrotna jak oddziaływuję. Nie lubię mówić o opiniach, raczej wolę otwarte pisanie, co ma wyjść z człowieka to i tak wyjdzie, musimy pielęgnować kanały. Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Nieodmiennie zastanawia mnie kolejność. Rzeka wzbiera po burzy, czyli najpierw musi padać.    powiało chłodem jak zwykle przed burzą   patrzymy przez łzy na płonące mosty   ospały strumyk przeobraził się w szeroką wezbraną rzekę   przemoczeni stoimy na przeciwnych biegunach   wczorajszej prawdy   Nie ma obiektywnej prawdy, przynajmniej nie ma dla nas - rozpoznawalnej.  Niekoniecznie widzę obraz dwóch osób o odmiennych poglądach, może to być jedna, inna z wczoraj i dzisiaj, sama niepogodzona ze sobą. Użycie 1 osoby l.mn. można rozumieć jako uogólnienie - wszyscy tacy jesteśmy - nierozpoznawalni dla kogoś, kto kiedyś nas znał, czas nas zmienił. Być może niepotrzebnie komplikuję, ale mnie często właśnie zastanawiają takie "proste" rzeczy.  Pozwoliłam sobie wrócić do wiersza, bo zostawiłeś w warsztacie.   Pozdrawiam. 
      • jesteś wielki usłyszał głos możesz wszystko zapewniał ton zmienisz przeszłość rozstrzygał los   tymczasem smutek zapłakał w nocy zraszając nowy wchód mgłą powitania rozlewał nadzieję zmian   nastał dzień upragniony stan zarumienił wodę odpoczął od ciemnych dolin wydając na świat przyszłość   © Artbook   
      • Super jest to niedopowiedzenie na końcu. I "matka piekarnia". Stary piec zasługuje by pisać o nim wiersze. Pozdrawiam!
      • Świat z kątów, skier, kół, promieni i trójkątnego powietrza  wessał mnie świszcząc za okno, świat lepki z muzyki kątów myśli mi kwiat programuje, liczby stężonej ukwiały, które w najdalsze sięgają efemeryczne równania. Platon powietrza nasiąka destylowanym gdzieś światłem, a jego wódka = absolut, rozdaje pieniądz duchowy: łódź złotą, pianę święconą, wehikuł czasu sennego, całus ku słońcu niesiony na gwarze szkieł rozmodlonych, tam gdzie jedyną jest wiarą liczba tajemna Stworzenia, za którą dostać dziś można Nobla tej ostrej sekundy...   (Zanim sekunda przebrzmiała ujrzałem Budzik Prawdy i oto jest proroctwo które zostało mi przekazane)   Kiedy pająki z genami brzoskwini niczym maskotki podbiją salony (strach pierzcha przed gracją kota w chitynie), gdy białko nie będzie miało na duszę już monopolu, kiedy hamburger się wstydem będzie okrywał jak bułką, pijane auta polecą za spłoszonymi ptakami, ostrożne smoki przeniosą domy z obłoków do książek, znajdzie się nowe imiona dla pszczół, a krzyki nie śmiecić ciche zaśmiecą nam parki, przyjdzie już pora na Prawdę...   Na prawdę w czapce błazeńskiej żeby przełknęły ją trony, prawdę która z cukierków pięściami podbije narody, a będzie likierem z tęczy wypitym po ciężkim życiu; jej dzieci będą płomieniem, płomieniem na pajęczynie, kosmitą w muzeum, mieczem logiki niesionym w latarce; kłamstwo nie będzie niczego posiadać na swoją obronę i będzie, będzie tak pięknie że piękniej już być nie może!
      • Hej, ja to czytam w ten sposób, że to Bóg jest tą Miłością. Wszystko się zgadza wtedy oprócz może tej "iskierki". Słowo "wpadnięcie" trochę nie brzmi, zbyt pospolity wyraz. Myślę że warto by poszukać innego słowa.  Pozdrawiam!
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności