Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
beta_b

Rymowanka o kochankach

Rekomendowane odpowiedzi

i jest coś fatalnego

w spojrzeniach gdzieś na boki

choć dźwięczą puste słowa

splot ramion zauroczył

i czasem jakiś ognik

w komórkach mózgu gdyba

czy rytm splątanych westchnień

wywyższa czy poniża

:))

 

Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

    16 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    i jest coś fatalnego

    w spojrzeniach gdzieś na boki

    choć dźwięczą puste słowa

    splot ramion zauroczył

    i czasem jakiś ognik

    w komórkach mózgu gdyba

    czy rytm splątanych westchnień

    wywyższa czy poniża

    :)

     

    a czasem brak odwagi

    tchórzliwe wyrzeczenia

    nie puszczą wolno ludzi

    w krainę przeznaczenia

    i potem tuż przed grobem 

    powiedzą ze łzą w oku

    - tak byłam zakochana

    i nie zrobiłam kroku

    innemu obiecałam 

    nie wiedząc nic o świecie 

    to był niedobry związek 

    w nim szczęścia nie znajdziecie

     

    Edytowane przez beta_b

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    oj ci kochankowie wiatr za nimi nie nadąży.

    To pleciuga, co wiatr na język nawinie, dziękuję Waldku 

     

    3 godziny temu, Magdalena napisał:

    Ładny, miły taki.

    O Magdaaaleeeno. dygam w ukłonie.

     

    Godzinę temu, Annie_M napisał:

    Najbardziej mi przypadła trzecia strofa :)

    Bo treściwa, coś wynika. Środkowa zapchaj dziura albo push up. 

     

    Dzięki. Łatwo kochanków oceniać. szczególnie z pozycji zdradzanej rodziny. A jak jest naprawdę, tylko rodziny wiedzą. Mi kochanka męża przyniosła wybawienie. ;) Tu nie ma wyżej czy niżej, są ludzkie pragnienia, upadki, zwątpienia, są szcześliwości. 

    Edytowane przez beta_b

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo dobry wiersz. Nie wiem sam czemu, ale skojarzył mi się ze sceną z pewnego filmu (który był moim zdaniem słaby, chociaż pierwszą część uważam za majstersztyk).

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    12 godzin temu, beta_b napisał:

     

     

    a czasami brak odwagi

    tchórzliwe wyrzeczenia

    nie puszczą wolno ludzi

    w krainę przeznaczenia

    i potem tuż przed grobem 

    powiedzą ze łzą w oku

    - tak byłam zakochana

    i nie zrobiłam kroku

    innemu obiecałam 

    nie wiedząc nic o świecie 

    to był niedobry związek 

    w nim szczęścia nie znajdziecie

     

    piszesz 8 i 7 ciut z rytmu wybijasz odpowiadam w 8

     

    spójrz przeżyłaś całe życie

    w związku który był „niedobry”

    stek wyrzutów myśli liche

    żale przed zamknięciem powiek

    więc porównaj linie życia

    swych znajomych bliższych dalszych

    i odpowiedz sobie skrycie

    czy dla Ciebie los był twardy?

    nie bądź jak chorągiew w górze

    którą kusi letni wietrzyk

    tym co masz się spróbuj urzec

    by na koniec nic nie spieprzyć

     

    pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 jest łatwiejsza w prowadzeniu, niech bedzie:

     

    ale czemu mam się równać 

    do standardów sprzed epoki

    ja chcę szcześcia krople lizać

    nie oglądać się na boki

    wojna była ale nie ma,

    głód, choroby, kataklizmy

    wtedy instynkt ich prowadził 

    dziś wymagasz nosić blizny?

    co jest złego w egoiźmie

    jeśli role sprawiedliwe

    czemu mam zaniedbać siebie

    żeby innym było milej?

    3 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    piszesz 8 i 7 ciut z rytmu wybijasz odpowiadam w 8

    Pierwszy wers poprawiłam, reszta się zgadza. "A" było jak oddech, pierwszy wers przed resztą.

    Pozdrawiam, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    • 23 godziny temu, beta_b napisał:

    ach żeby tak zatrzymać
    choć na godzinę chwilę
    i schować się w kapsule

    czy zniknąć tylko tyle

    .Też bym chciał

    A w temacie starych kochanków to mam jakieś tam doświadczenie.

    (

     

    Pozdrawiam

     

    PS.

    Nigdy im nie wierz, chyba że przystojny i bogaty.

    Wartość dodana w tym przypadku trochę zrekompensuje rozczarowanie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, beta_b napisał:

    ale czemu mam się równać 

    do standardów sprzed epoki

    ja chcę szcześcia krople lizać

    nie oglądać się na boki

    wojna była ale nie ma,

    głód, choroby, kataklizmy

    wtedy instynkt ich prowadził 

    dziś wymagasz nosić blizny?

    co jest złego w egoiźmie

    jeśli role sprawiedliwe

    czemu mam zaniedbać siebie

    żeby innym było milej?

    kto ci każe mieć standardy

    zwłaszcza takie z przed epoki

    chociaż futrzak jest wytarty

    bober skory - na nic cnoty

    feministki w niebo wzięte

    w barwach tęczy wszystko ujdzie

    instynkt niech rozumem kręci

    wyzwoleni dzisiaj ludzie

    możesz lizać szczęścia krople

    i smakować je do woli

    czy są sprawiedliwe role

    a egoizm – innych boli

     

    pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Brzydka ona brzydki on 

    Mała stacja kiepski bar 

    Edytowane przez Marcin Krzysica

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    37 minut temu, WarszawiAnka napisał:

    Dużo prawdy w tym utworze.

    Ale kradzione szczęścia nie przyniesie, bo kradzione nie tuczy...

     

    Pozdrawiam

    -----------------------

    Czekałem, aż ktoś to napisze. W samej Warszawie żyje dziesiątki tysięcy spragnionych szczęścia singielek, to po cholerę pakować się w romanse z mężatkami, rozpierdz...ć związki, życie dzieciom itp.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, Marek.zak1 napisał:

    -----------------------

    Czekałem, aż ktoś to napisze. W samej Warszawie żyje dziesiątki tysięcy spragnionych szczęścia singielek, to po cholerę pakować się w romanse z mężatkami, rozpierdz...ć związki, życie dzieciom itp.

     

    Niech pojedynczy szukają pojedynczych. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O panna szkieleciara w trumnie mości kości bo w grobie tuż obok fircyk się rozkłada młody jeszcze trupek z czaszką urodziwą wczoraj poprzez ziemię tak do niej zagadał   tyś w mej wyobraźni ślicznym jesteś ciałem a twój zapach cuchnie aż mi w oczodołach smukłe twe piszczele z resztką udek gładkich pragnę cię z żonę choćbym musiał skonać   słowa ominęły łopatę grabarza przez spróchniałe dechy łechcą lubej wdzięki ta się aż rozkłada chyba w siódmej trumnie słysząc taką mowę prosto z młodej szczęki   widząc takie dziwy robactwo wszelakie myśli wnet pomocne do łebków im wchodzą biegają po trupie gryzą szarpią chrupią pannę młodą ślicznie do ślubu ozdobią   jeszcze gałki ślinią by świeżością lśniły flaczki co zostały na żeberkach ścielą kradną pajęczynę pająka wnerwiając na czaszkę już kładą posrebrzany welon   on się też tarmosi myje mazią zęby oraz wszędzie indziej tam gdzie radę dało ale najważniejsze by w czasie całusa od razu na wstępie z ust mu nie śmierdziało   nagle łamię ścianę wygrzebując glebę wnet robi szalunek kością ogonową piszczel jeden zgubił odganiając kreta ale już za chwilę wyczuł lubę drogą   ona mu wybacza zerkając figlarnie mówiąc los tak trochę jakiś dla nas wredny ale cóż poradzić ze mną jest podobnie widzę tyś kochanie nie masz członka biedny   O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O dziś ma rajzefiber bo będzie przysięgał z panny oczodołu lecą szczęścia łezki okoliczne zwłoki słyszą czuła słowa ja cię nie opuszczę do grobowej deski O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O   wielkie zamieszanie trzęsą się pomniki dużo zacnych trupów wyłazi już z grobów pięknie przystrojeni w kolorowe plamy na imprezę spieszą jak kiedyś za młodu   urny są cichutkie smutno jak w kostnicy proszkom nie jest dane młodą parę witać nawet gdyby chcieli to doprawdy trudno z gracją na wesele ładnie się przesypać   O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O po hulankach spokój gęsty jak zamglenie cisza wszędzie wkoło słychać tylko lelka drużba swą miednicę tuli bo złamana teraz biedak płacze popiskuje stęka   jeszcze jeden jęczy zębami klekocze w czachę nagle dostał bezcielesnym udem trochę on mamrotał bo dwa kiełki stracił ale się ogarnął przeżył jakimś cudem   świeżo w swej trumience para rozłożona debatuje smutno jednak wielka szkoda że w tym miłym smrodku nie da się do końca małżeństwa naszego do cna skonsumować   spoczywają w domkach zwłoki umęczone sen ciała kołysze z głębi litościwy jutro wszyscy wyjdą żwawi i weseli przeżywać o brzasku huczne poprawiny O~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~O    
      • Patrzę na ludzi z przedwojennych fotografii - dziś bezimiennych, nic dla świata nie znaczących... jednych zabrała ziemia, innych ogień strawił jak meteory w atmosferę wpadające. W oczach wojenna zawierucha i rozstanie, jakaś powinność istotniejsza niźli miłość, jakaś Ojczyzna, co się życie odda dla niej, jakieś  marzenie, które się nocami śniło. Smutek i troska na ich twarzach się maluje o ziemię Ojców wyczekaną, wytęsknioną... gdzie dzisiaj jeden Polak na drugiego pluje, bo nieco inne im wartości zaszczepiono. I tak mi w duszy jakoś dziwnie, jakoś smutno i trochę wstyd, gdy w oczy im próbuję patrzeć... żyli, kochali, w ogień szli za lepsze jutro... nieubłagany czas ich ślady całkiem zatrze. Bo kiedy coś się staje nazbyt oczywiste - swoje znaczenie gubią pewne ważne słowa i w świadomości giną jak zeschnięte liście ... Oby się świat nie musiał uczyć ich od nowa.
      • @~Mari*anna~ Hmm→zakwitła w nim myśl szlachetna               wyciągnął rybę z wody                bo topiła się biedna:)                                                   Pozdrawiam:)
      • @Rastu tylko Ty tak potrafisz....nic nie traktujesz po macoszemu. Pochylasz się nad wieloma tematami, które mi do głowy nawet nie przychodzą. Super Rastu. Pozdrawiam. Manti
      • Dzięki @Bożena Tatara - Paszko za serducho i komentarz już raczej nic nie zmienię. Ale fajnie że się wgryzłaś po swojemu w wiersz.   Dziękuję @Franek K za serducho
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności