Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Polman

MOJEJ ŻONIE...

Rekomendowane odpowiedzi

 

mija dzień, gdy byłem z Tobą

a we mnie tylko to jest żalem

że nam o ten jeden mniej zostało

z dni kiedy los tu dał być razem

 

nie jadłem z Tobą dziś homarów

nie byłem z Tobą też w Paryżu

ale tuliłem wzrokiem Twoje usta

gdy mi podawałaś talerz ryżu

 

nie mam od Ciebie dywidendy

nie jesteś podatkowym rajem

ale szorstkość Twoich dłoni

miłości Twojej mi wyznaniem

 

chociaż nie mieszkasz u fryzjera

rzadko paznokcie też malujesz

ale masz tyle w sobie piękna

i co dnia mnie nim czarujesz

 

chociaż daleko mi do mędrca

urody mojej nie w nadmiarze

a Ty mi dajesz tyle szczęścia

więc serce Tobie daję w darze

 

Edytowane przez Polman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


11 godzin temu, Polman napisał:

mija dzień, gdy byłem z Tobą

a we mnie tylko to jest żalem

że nam o ten jeden mniej zostało

z dni kiedy los tu dał być razem

 

nie jadłem z Tobą dziś homarów

nie byłem z Tobą też w Paryżu

ale tuliłem wzrokiem Twoje usta

gdy mi podawałaś talerz ryżu

 

nie mam od Ciebie dywidendy

nie jesteś podatkowym rajem

ale szorstkość Twoich dłoni

miłości Twojej mi wyznaniem

 

chociaż nie mieszkasz u fryzjera

rzadko paznokcie też malujesz

ale masz tyle w sobie piękna

i co dnia mnie nim czarujesz

 

chociaż daleko mi do mędrca

urody mojej nie w nadmiarze

a Ty mi dajesz tyle szczęścia

więc serce Tobie daję w darze

 

kolejny dzień, gdy byłem z Tobą

a we mnie tylko to jest żalem

że o ten jeden mniej zostało

z dni kiedy los tu dał być razem

 

nie jadłem z Tobą dziś homarów

nie byłem z Tobą też w Paryżu

ale tuliłem wzrokiem usta

gdy podawałaś talerz ryżu

 

nie mam od Ciebie dywidendy

nie jesteś rajem podatkowym

lecz szorstkość Twoich szczupłych dłoni

miłości dla mnie jest wyznaniem

 

chociaż nie mieszkasz u fryzjera

rzadko paznokcie też malujesz

ale masz tyle w sobie piękna

każdego dnia mnie nim czarujesz

 

chociaż daleko mi do mędrca

urody mojej nie w nadmiarze

to Ty mi dajesz tyle szczęścia

więc że się może tak wyrażę

 

o pyzach marzę

;-)

 

 

 

Mam nadzieję, że nie obraziłam, ja z perspektywy żony ;-) 

11 godzin temu, Polman napisał:

serce Tobie daję w darze

Ostatni wers jednak zmieniłabym, jednak coś bardziej oryginalnego, w końcu to ta Jedyna, jak rozumiem :-)

Miło przeczytać wiersz z taką dedykacją. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 17 minut temu, Pi_ napisał:

    chociaż daleko mi do mędrca

    urody mojej nie w nadmiarze

    to Ty mi dajesz tyle szczęścia

    więc że się może tak wyrażę

     

    o pyzach marzę

    ;-)

    Mam nadzieję, że nie obraziłam, ja z perspektywy żony ;-) 

    Ostatni wers jednak zmieniłabym, jednak coś bardziej oryginalnego, w końcu to ta Jedyna, jak rozumiem :-)

    Miło przeczytać wiersz z taką dedykacją. Pozdrawiam.

     

    Wszystko jest absolutnie OK :-)))))))

    Pomyślę nad ostatnim wersem.

    Dzięki za sugestię.

    Pozdrawiam :-)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    29 minut temu, Marlett napisał:

    Raczej nie zmieniaj ostatniego wersu :)

    Wystarczy szczere wyznanie.

     

    1 godzinę temu, Pi_ napisał:

    Ostatni wers jednak zmieniłabym, jednak coś bardziej oryginalnego

     

    Nie chodziło mi o to, że serce jest nieoryginalne ;-) tylko o 

     

    13 godzin temu, Polman napisał:

    daję w darze

     

    Pozdrawiam :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy chciałbym, żeby moja żona o mnie napisała: jesteś otyły, rzadko myjesz włosy, dajesz mi same kluski i nie byliśmy nigdzie poza naszym miasteczkiem, ale masz w sobie tyle piękna i cię kocham. 

    Dodam, że mój staż jest dłuższy od Twojego. 

    Edytowane przez Marek.zak1

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Nie bierz słów wiersza dosłownie. Jest w nim dużo symboliki, np. szorstkość dłoni. Moja żona ma delikatne i gładkie dłonie 😋

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    38 minut temu, Polman napisał:

    Nie bierz słów wiersza dosłownie. Jest w nim dużo symboliki, np. szorstkość dłoni. Moja żona ma delikatne i gładkie dłonie 😋

    -----------------------------

    Rozumiem. Czyli ten ryż to też może być jakieś fajne zapiekane rizotto , może nie z homarem, ale z łososiem, czy kurczakiem pod beszamelem:). Pozdrawiam. M. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • I jeszcze było, ze nie byliśmy dziś w Paryżu

    To nie znaczy, że nigdzie nie jeździmy, ale jest symbolem, że jestem Żonie wdzięczny nawet za zwykły dzień spędzony razem.

    I to jest własnie poezja:-)

    Przynajmniej tak mi się wydaje:-)

    Pozdrawiam Ciebie.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Tomasz_Biela Te tasiemce niewygodnie się czyta, co uzasadnia ich formę? Jeden z filozofów twierdził, że rodzimy się źli, że człowiek w miarę uczenia się nabiera humanitaryzmu, czy się mylił? Moim zdaniem nieładnie wieszasz tu niewinność z nienawiścią. . Pozdrawiam :)
      • niemowlę które kiedyś płakało rzewnymi łzami wypełzając z łona matki poplamione jej krwią - teraz ręce obmywa ze wszystkiego co czynił wspak   niemowlę przeobraziło się w laleczkę chucky nafaszerowaną kołtunami zepsucia   pęka w szwach ten uśmiech jeden z pierwszych już nie istnieje spojrzenie które kochał cały świat teraz nienawidzi obrzydliwie nauczono nas zamykać oczy ducha   niemowlę które nosisz w tobie nie obudzi się póki nie zaczniesz doceniać  dar życia   czasami chociaż poudawaj że raczkujesz poprzez ten bałagan przecież i tak nie nauczymy się do końca chodzić bezbłędnie za to potrafimy liczyć upadki   czasami boli nas kręgosłup to niemowlę się wierci czasami chcemy coś powiedzieć zmęczeni altruizmem wtedy ono ciągnie smoczek próbując zasnąć   kiedy niemowlę się poddaje oddycha coraz wolniej w naszym garbie ciąża    na plecach krzyżów stos    
      • @tomass77 napisał;   Wyprzedaję się do zera, prawie już nie mam co sprzedać. Stoję zamyślony, co jeszcze zostało z wojny o czerwone lub o biel całą, gdzieś chyba o niej wspomniano, w popiele liście leżą pomieszane ze srebrzystą miedzią. Jest dziecko tuż za rogiem, tuż za progiem krzyczące wspomnieniem, wśród ciżby śmieci znajduję plastikowe cacko, breloczek od spodni, stary list. Mówi: przeczytaj mi.. tato, wytłumacz mi.   Są  okulary damskie, niemodne, jest gitara w rogu lecz struny przepadły już dawno w palce wtopione.   Uwaga; dziś sprzedam wszystko, zaczynam od nowa, nie znam początku. Byle do końca, bierzcie dziś wszystko, za darmo!  Oferta ważna do zeszłego miesiąca.     ?Jak to widzisz?
      • wyprzedaję się do zera prawie już nie mam co sprzedać stoję zamyślony  co jeszcze zostało z wojny o czerwone lub o biel całą gdzieś chyba o niej wspomniano w popiele liście leżą  pomieszane ze srebrzystą miedzią  jest dziecko tuż za rogiem tuż za progiem krzyczące wspomnieniem wśród ciżby śmieci  znajduje plastikowe cacko breloczek od spodni stary list mówi: przeczytaj mi..  tato wytłumacz mi są  okulary damskie, niemodne jest gitara w rogu lecz struny przepadły już dawno w palce wtopione uwaga dziś sprzedam wszystko zaczynam od nowa nie znam początku byle do końca bierzcie dziś wszystko za darmo!  oferta ważna  do zeszłego miesiąca 
      • Tu jest moje biurko tu jest moje miejsce które chwilowo zajmuję umyte okno starte kurze po półrocznej walce z własną niemożnością wstania od biurka z mojego miejsca którego nie ma.   Kobietom nie wolno pisać wierszy napisałam ci nie jestem kobietą napisałam nie potrafię pisać mam wyschnięte oczy.   Dni stają się krótsze zniknęła zielona ściana drzew w przerwach między jednym a drugim i teraz w bezpiecznej ciemności.   W każdej inne proporcje niemierzalności. W żadnej wszystkie.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności