Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Jacek_K

Kubuś Fatalista i jego Pan

Rekomendowane odpowiedzi

choć maszynką jesteś

snucia niestworzonych opowieści

wszystko co człowieka spotka

zapisano w górze

 

amory amory

 

i kolano już przestaje boleć

gdy sięgasz broni

żaden opryszek się

przed tobą nie obroni

 

hultaje nie gorzej ceniąc życie

bez słówka skazali się na odkrycie

na dobre lub złe wychodzi

urojenie co umysłowi (nie)szkodzi

 

amory amory i obaj mają słuszności

jeden gadatliwie drugi milcząc z konieczności

 

choć zegarek i sakiewkę znalazłeś pech cię goni

bo bez konia tobie w drogę przyszło

bo tak zapisane w górze było!

 

koniec końców to czytelnik musi rozważyć czyja dobra strona

 

ciągnęłaby się ta historia i jej podobne w nieskończoność

ale czas nie sługa i panem też nie jest

kończyć te amory pora

 

rogi rogi są takie cudowne

przekornie nie diabeł to sprawia

lecz mężowi żona

 

 

 

 

 

Edytowane przez Jacek_K

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • Bo wszystko jest zapisane w górze! jak podaje treść powiastki :) a Pan przyprawił rogi Kubusiowi :))) samo życie:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 23.08.2019 o 15:23, Jacek_K napisał:

    na dobre lub złe wychodzi

    Cześć Jacku. To jak w przysiędze małżeńskiej a jednak o zdradzie? NOOOO, wiersz niczym historia z życia lub (po)życia

     

    W dniu 23.08.2019 o 15:23, Jacek_K napisał:

    amory amory

     

    Tu jest super. I tu:

     

    W dniu 23.08.2019 o 15:23, Jacek_K napisał:

    amory amory i obaj mają słuszności

    Liczba mn. Dobre. 

     

    Są tu liczebniki, Przysłówki i imiesłowy.

     

    Taka potrzeba była (jest, będzie?) ludzkości, by słowa dążyły do nieskończoności. 

     

    Pozdrawiam @Justyna Adamczewska

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Justyna Adamczewska  Jesteś niesamowita, nie dość że prawie zapomniałem o nim, to jeszcze taka analiza dogłębna.

    No cóż, prześwituje z całą pewnością autor przez peela, jednak wnioski pozostawiam czytelnikowi, męczy mnie morbus ulcerosus...jesienny, dlatego dość ironicznie podchodzę sam do siebie. Czytam o S.Lecu i jego aforyzmach...może przybliżę jego sylwetkę jak więcej się doszukam....

     

    Oczywiście dziękuję :)

    Pozdrawiam:)

    Edytowane przez Jacek_K

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Jacek_K napisał:

    jak więcej się doszukam....

    W jaki sposób szukasz i jak, szybko czy szybciej a może najszybciej? Pozdrowczyk, Jacku. Jest 23:50. Trza się spieszyć :))) ja. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Teraz, Justyna Adamczewska napisał:

    W jaki sposób szukasz i jak, szybko czy szybciej a może najszybciej? Pozdrowczyk, Jacku. Jest 23:50. Trza się spieszyć :))) ja. 

    Baaaaaaaaaaaardzo wolno :)))

    Miłej nocy :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 minut temu, Jacek_K napisał:

    Baaaaaaaaaaaardzo

    Co ważniejsze 

     

    18 minut temu, Jacek_K napisał:

    Baaaaaaaaaaaar

    czy 

     

    18 minut temu, Jacek_K napisał:

    Baaaaaaaaaaaardzo

    ??????????????? ;)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Co ważniejsze 

     

    czy 

     

    ??????????????? ;)))

    No pisałem nie mogę się śmiać:)))

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Nieodmiennie zastanawia mnie kolejność. Rzeka wzbiera po burzy, czyli najpierw musi padać.    powiało chłodem jak zwykle przed burzą   patrzymy przez łzy na płonące mosty   ospały strumyk przeobraził się w szeroką wezbraną rzekę   przemoczeni stoimy na przeciwnych biegunach   wczorajszej prawdy   Nie ma obiektywnej prawdy, przynajmniej nie ma dla nas - rozpoznawalnej.  Niekoniecznie widzę obraz dwóch osób o odmiennych poglądach, może to być jedna, inna z wczoraj i dzisiaj, sama niepogodzona ze sobą. Użycie 1 osoby l.mn. można rozumieć jako uogólnienie - wszyscy tacy jesteśmy - nierozpoznawalni dla kogoś, kto kiedyś nas znał, czas nas zmienił. Być może niepotrzebnie komplikuję, ale mnie często właśnie zastanawiają takie "proste" rzeczy.  Pozwoliłam sobie wrócić do wiersza, bo zostawiłeś w warsztacie.   Pozdrawiam. 
      • jesteś wielki usłyszał głos możesz wszystko zapewniał ton zmienisz przeszłość rozstrzygał los   tymczasem smutek zapłakał w nocy zraszając nowy wchód mgłą powitania rozlewał nadzieję zmian   nastał dzień upragniony stan zarumienił wodę odpoczął od ciemnych dolin wydając na świat przyszłość   © Artbook   
      • Super jest to niedopowiedzenie na końcu. I "matka piekarnia". Stary piec zasługuje by pisać o nim wiersze. Pozdrawiam!
      • Świat z kątów, skier, kół, promieni i trójkątnego powietrza  wessał mnie świszcząc za okno, świat lepki z muzyki kątów myśli mi kwiat programuje, liczby stężonej ukwiały, które w najdalsze sięgają efemeryczne równania. Platon powietrza nasiąka destylowanym gdzieś światłem, a jego wódka = absolut, rozdaje pieniądz duchowy: łódź złotą, pianę święconą, wehikuł czasu sennego, całus ku słońcu niesiony na gwarze szkieł rozmodlonych, tam gdzie jedyną jest wiarą liczba tajemna Stworzenia, za którą dostać dziś można Nobla tej ostrej sekundy...   (Zanim sekunda przebrzmiała ujrzałem Budzik Prawdy i oto jest proroctwo które zostało mi przekazane)   Kiedy pająki z genami brzoskwini niczym maskotki podbiją salony (strach pierzcha przed gracją kota w chitynie), gdy białko nie będzie miało na duszę już monopolu, kiedy hamburger się wstydem będzie okrywał jak bułką, pijane auta polecą za spłoszonymi ptakami, ostrożne smoki przeniosą domy z obłoków do książek, znajdzie się nowe imiona dla pszczół, a krzyki nie śmiecić ciche zaśmiecą nam parki, przyjdzie już pora na Prawdę...   Na prawdę w czapce błazeńskiej żeby przełknęły ją trony, prawdę która z cukierków pięściami podbije narody, a będzie likierem z tęczy wypitym po ciężkim życiu; jej dzieci będą płomieniem, płomieniem na pajęczynie, kosmitą w muzeum, mieczem logiki niesionym w latarce; kłamstwo nie będzie niczego posiadać na swoją obronę i będzie, będzie tak pięknie że piękniej już być nie może!
      • Hej, ja to czytam w ten sposób, że to Bóg jest tą Miłością. Wszystko się zgadza wtedy oprócz może tej "iskierki". Słowo "wpadnięcie" trochę nie brzmi, zbyt pospolity wyraz. Myślę że warto by poszukać innego słowa.  Pozdrawiam!
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności