Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Tomasz_Biela

Znieczulenie ogólne

Rekomendowane odpowiedzi

pijąc wódkę 

robi się gęsto

emocje gesty i wrażliwość

jeden bełkot

 

krajobrazy zaczynają pływać

grzęzną na zmętniałych oczach

umierając powoli

umierają nieświadomie

dlatego

pijąc wódkę

tak mi jest dobrze

tak obojętnie

i tak nieczule 

mógłbym umrzeć

pijany 

nieprzytomnie

trzeźwieję

bojąc się że ktoś sprzeda mi kosę

 

choć jestem już cały dziurawy

poraniony i spałowany

żyję

bojąc się odczuwania bodźców

przecinam tę rzeczywistą miazgę

jak zakrwawiony nóż

opłukuję krzywdy

bojąc się każdego kroku

idę dalej

Edytowane przez Tomasz_Biela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Witaj - mocno pijany ten wiersz - upić się i umrzeć

zbyt proste wyzwanie.

Zaciekawił mnie twój wiersz.

                                                                                                                       Pozd.                       

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Homo alcoholicus też doszedłem do podobnego wniosku:

 

To jest szczęście, to jest życie,
przez dzień cały ciągłe picie.
Wprawdzie człowiek ledwo żywy,
ale jaki jest szczęśliwy. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

będąc na rauszu

 

fałszu nie odczujesz zbyt

się wtedy lgnie do ludzi

w żulii czasem

taki trend budząc złudny

że podzielisz się

na pewno

bo masz

więcej

 

i

 

byłoby

lepiej gdybyś miał

bo strzał zaliczyć możesz

a na dodatek nożem jeszcze

chociaż niewinny bo przecież nie masz jesteś

lecz nikt nie uwierzy przez ten garniak

jak spod igły no i spodnie

na kogokolwiek dobre

 

- twoje zdrowie

 

 

:)

 

filmowegify007.gif.ec1f3b770cb764b578a1928d9ccd7090.gif

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Tomasz_Biela napisał:

odczówania

odczuwanie jak odtruwanie, nie jak g.wno ;-)

 

7 godzin temu, Tomasz_Biela napisał:

opłukuję krzywdy

to dobry zbitek słowny, chłopcy podobno nie płaczą

 

7 godzin temu, Tomasz_Biela napisał:

trzeźwieję

bojąc się że ktoś sprzeda mi kosę

i słusznie.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Tomasz_Biela napisał:

bojąc się

W sumie, to tutaj najważniejsze.

W niektórych środowiskach (większości) strach jest synonimem słabości.

To są takie stereotypy, z którymi niejako się rodziny, przylegające jak druga skóra. Jak wąż, trzeba ciągle z siebie to zdzierać i szukać wnętrza. Po pierwsze, nazywać rzeczy po imieniu, i to akurat tu znalazłam. 

Jak dla mnie, PL zbyt lubi swój stan (jak pięknie jestem brzydki), też dość częste - to taki sposób radzenia sobie ze strachem.

Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj - mocno pijany ten wiersz - upić się i umrzeć

    zbyt proste wyzwanie.

    Zaciekawił mnie twój wiersz.

                                                                                                                           Pozd.                       

    Witam. dzięki Waldku za czas. wiersz mocno rozpaczliwy bardziej. 

    pozdrawiam t. 

    15 godzin temu, Marek.zak1 napisał:

    W Homo alcoholicus też doszedłem do podobnego wniosku:

     

    To jest szczęście, to jest życie,
    przez dzień cały ciągłe picie.
    Wprawdzie człowiek ledwo żywy,
    ale jaki jest szczęśliwy. 
     

    jeśli ,w ciągu' to szczęśliwy i to też niekoniecznie, jeśli doraźnie to prawie to samo, tylko jeszcze wśród bliskich. 

    dzięki. 

    pozdrawiam t.

    14 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    będąc na rauszu

     

    fałszu nie odczujesz zbyt

    się wtedy lgnie do ludzi

    w żulii czasem

    taki trend budząc złudny

    że podzielisz się

    na pewno

    bo masz

    więcej

     

    i

     

    byłoby

    lepiej gdybyś miał

    bo strzał zaliczyć możesz

    a na dodatek nożem jeszcze

    chociaż niewinny bo przecież nie masz jesteś

    lecz nikt nie uwierzy przez ten garniak

    jak spod igły no i spodnie

    na kogokolwiek dobre

     

    - twoje zdrowie

     

     

    :)

     

    filmowegify007.gif.ec1f3b770cb764b578a1928d9ccd7090.gif

     

     

     

    rymowanka prawdziwa. trochę sarkazmu trochę ironii trochę cynizmu. 

    dzięki za wizytę.

    pozdrawiam t. 

    8 godzin temu, Pi_ napisał:

    odczuwanie jak odtruwanie, nie jak g.wno ;-)

     

    to dobry zbitek słowny, chłopcy podobno nie płaczą

     

    i słusznie.

     

     

     

     

    literówka poprawiona, pisałem to na smartfonie- strasznie ciężko się tak pisze:)wolę laptopa a już najbardziej maszynę do pisania. słowa wtedy żyją. 

    dzięki. 

    pozdrawiam t. 

    49 minut temu, Pi_ napisał:

    W sumie, to tutaj najważniejsze.

    W niektórych środowiskach (większości) strach jest synonimem słabości.

    To są takie stereotypy, z którymi niejako się rodziny, przylegające jak druga skóra. Jak wąż, trzeba ciągle z siebie to zdzierać i szukać wnętrza. Po pierwsze, nazywać rzeczy po imieniu, i to akurat tu znalazłam. 

    Jak dla mnie, PL zbyt lubi swój stan (jak pięknie jestem brzydki), też dość częste - to taki sposób radzenia sobie ze strachem.

    Pozdr.

    Strach przed życiem- o własnych siłach- psychicznych i fizycznych- okrucieństwo. ale co zrobić. 

     

    dzięki za poświęcony czas. 

    pozdrawiam t. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     Dobry tytuł.

    Czy tak można uciec od rzeczywistości? To jest tylko złudzenie.

    I tak odbieram ten wiersz.

    Pozdrawiam.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Annie_M Można tak uciec, zawsze można. czy w taki czy w inny haj można uciec. ale nigdy to nie jest dobre rozwiązanie tylko niemoc życia w warunkach trzeźwego umysłu. 

    paradoksem jest to w tym wszystkim, że wielcy pisarze, malarze, wokaliści w taki sposób właśnie uciekali bo nie mogli sobie dać rady z otaczającą ich rzeczywistością. oczywiście był ich mały odsetek- i to jest smutne. bo wielkie dzieła często powstawały albo na haju albo w przepływie groźnej choroby. 

     

    dzięki za wizytę. 

    pozdrawiam. t

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Od rzeczywistości można uciekać ale do czasu kiedy nie zobaczy się dna.

    Później albo się odbija człowiek albo nie.

    Jeśli resztka sił pozostaje, trzeba iść bez oglądania się za siebie :)

    Dobry wiersz Tomku :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jedni uciekając od rzeczywistości piją, jeszcze inni się modlą (podobno też pomaga) 
    Zresztą "jak trwoga to do Boga" tak mówią . Zastanawiam się czy jest w tym trochę więcej cynizmu, czy prawdy objawionej. No i jeszcze, że wiara czyni cuda i coś tam, coś tam.
    Mnie nie podoba się za bardzo ani jedno, ani drugie. Ale gdybym musiała... to nie powiem co bym wybrała;) 
    A tak poważnie nikt nie mówił że będzie łatwo. Życie jest trudne i okrutne, ale jest coś czego nam nikt nigdy nie odbierze i co mamy tylko w swoich łapach. Wybór! I tu trzeba uważać i dobrze się zastanowić, bo od niektórych nie ma odwrotu. Uciekając w alkohol okazujemy nic innego jak swoją słabość, w modły zaś, niejednokrotnie fałsz i obłudę. Oczywiście nie zawsze. Są tacy którym wiara bardzo pomogła i którzy w niej trwają. 
    Mam tu bardziej na myśli taki chwilowy przebłysk, ale wróćmy do Twojego peela.

    Jest mocno poobijany przez życie i nie ma nikogo kto mógłby mu podać dłoń. Boryka się ze swoimi problemami, krzywdami tak jak potrafi. Upija się znieczulając w ten sposób ból i zagłuszając głosy które nie dają wytchnienia. Nie myśli racjonalnie, ale to nie istotne. Ważne że pomaga tu i teraz, tyle tylko że taka ucieczka jest ucieczką przed sobą samym. Nie można dać się pokonać własnym lękom. Trzeba wychodzić im naprzeciw i stawiać czoła. Tylko tak podmiot osiągnie równowagę. Wiem, że tak się tylko fajnie gada, ale nikt za peela nie przełamie tych lodów dopóty, dopóki on sam nie weźmie spraw w swoje ręce, nikt za niego życia nie przeżyje. Wsparcie to bardzo dużo, peel go nie ma, idzie sam, dlatego tym bardziej powinien udowodnić sobie że da radę. Wierzę że da. Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 21.08.2019 o 16:58, Tomasz_Biela napisał:

    grzęzną na zmętniałych oczach . . . . . . . . maleńka sugestia, w

    Dobry tytuł, całość taka, jak lubię. 

    Próbowałam jeszcze... ale nie dokończę, to był nienajlepszy pomysł.

    Pozdrawiam.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności