Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Anthony2

Rozmówki z Lucyferem

Rekomendowane odpowiedzi

Inspirowane - 

 

 

- Dzień dobry Panie.

- Witaj adepcie sztuk piekielnych

- Czy mógłbym prosić Pana o przedstawienie wyjaśnienia na temat dobra i zła na świecie?

- Bardzo proszę – rzekł uprzejmie – Na początek jednak muszę Ci oznajmić, że źle konstruujesz pytanie.

- Co masz na myśli Panie. Czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl?

- Ależ oczywiście. Nie ma zła. Nie ma mnie. Tylko nieliczni już we mnie wierzą, a Ci najbardziej oddani mojej posłudze zwłaszcza. Tak, zwłaszcza oni wątpią, co czyni mnie silniejszym.

- Mówiąc o posłudze, masz na myśli oddanych Tobie?

- Owszem, lecz nie tylko o moich sługach mowa. Nawet kapłani wątpią w moje istnienie.

- Dobrze, ale co to ma wspólnego z istnieniem dobra i zła na świecie. Gdzie leży granica? Sugerujesz, że wynika ona z niewiary w Twoje istnienie? Gdzie w tym sens i logika, którą tak się kierujesz mój Panie biorąc ludzi na swoją stronę?

- Otóż to, drogi adepcie. Bo widzisz…, ludzie w poszukiwaniu sensu uparcie podążają za logiką. Tymczasem ona wypacza sens wielu spraw. Posługując się nią nieudolnie bardzo łatwo wpaść w moje sidła. Marne duszyczki. Tak swoją drogą – powiem ci to w tajemnicy – najbardziej lubię intelektualistki. Ich rozpacz smakuje najsłodziej.

- Panie Lucyferze – powiedział przybierając poważny ton – zatem to dzięki logice ludzie przestają wierzyć w Twoje istnienie, dobrze zrozumiałem Panie?

- Otóż to – rzekł Lucyfer

- A sens? W czym logika przeszkadza w poszukiwaniu sensu?

- Bo sensu nie ma, drogi adepcie. Nie ma i nie było. To wymysł czysto ludzki, obudowany naiwnością i ułomnością ludzkich umysłów. Tylko Ci co we mnie wierzą odnajdują jego namiastkę. Tam gdzie nie istnieję, nie ma sensu. Nie ma sensu by ludzie się starali się nawet uśmiechać. Chyba że z czysto pragmatycznych krótkoterminowych zysków fizjologicznych. Jednak w istocie i to podejście zbliża ludzi do mnie. Do ich upadku.

- Nie rozumiem Panie. Czy mógłbyś mi to wytłumaczyć? Mnie, marnemu początkującemu adeptowi?

- Naturalnie, podpisałeś cyrograf, więc Ci wytłumaczę. Otóż, drogi adepcie… ludzie kierujący się pragmatyzmem wciąż podążają za logiką i rachunkiem zysków i strat. Tymczasem człowieczeństwo… tfu, to słabość. A ten wasz fałszywy bożek uważa, że sens tkwi w słabości. W odnajdywaniu jej i podążaniu za nią jednocześnie jej nie ulegając. Na szczęście już bardzo niewielu to rozumie, więc mam niewiele do roboty. Wystarczy was tylko delikatnie szturchnąć. Dawać subtelne zachęty. Sami wpadacie. Bo wypieracie swoją słabość. To bardzo obfite czasy dla mojego królestwa.

- Wypieracie słabość… hmm. Ale do czego to prowadzi?

- Oj mój biedny adepcie. Doprawdy jesteś mało bystry. Jak to do czego. Do dehumanizacji. Ludzie stają się mniej ludzcy. A tak ułomna rasa jak człowiek, nie potrafi wznieść się ponad swoje ograniczenia. Wypierając słabość unikacie konfrontacji z własnym egoizmem, pychą i żądzami serc. A wtedy już granica pomiędzy tym co dobre, a tym co złe, staje się bardzo płynna. Zaciera się. Zamazuje się pod wpływem ludzkich pragnień. Ludzie to naprawdę żałosny gatunek. Ty na szczęście dostąpiłeś zaszczytu posługi. Dam Ci wszystkiego czego pragniesz. Pod warunkiem oczywiście, że będziesz mi posłuszny.

- Dziękuję Panie za wyjaśnienie. Jesteś czystą inteligencją. Dziękuję za Twoją mądrość. Czy życzysz sobie czegoś dziś w zamian?

- Dziś nie. Ale owszem. Życzę sobie twojej duszy. Ale na to przyjdzie jeszcze czas. Wcześniej będziesz korzystał z mojej wiedzy którą Ci przekazuję do zwodzenia innych.

- Mam jeszcze jedno pytanie Panie. Wspomniałeś, że najbardziej lubisz intelektualistki. Dlaczego?

- Bo są słodkie jak sok z pizdy. I tak waleczne, że aż grzechem byłoby z nich nie skorzystać. Pamiętasz co mówiłem o słabości?

- Tak Panie

- Wyparcie kobiecej słabości smakuje najlepiej.  

 

 

Edytowane przez Anthony2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Przeczytałam i bardzo mi się podoba. Jakby nie spojrzeć na sprawę, diabeł ma swoje racje:) Jest niezwykle spostrzegawczy, inteligentny, sprytny, co daje mu przewagę i czyni go doskonałym manipulatorem. Ciekawe czy adept dał się złapać? i co wyniósł z tej świetnie przygotowanej lekcji?  Trochę pomarudzę;)

 

3 godziny temu, Anthony2 napisał:

. Nie ma sensu by ludzie się starali się nawet uśmiechać.

 

W tym zdaniu o jedno "się" za dużo. Lucyfer musi być czujny, bo inaczej sam wpadnie w swoje sidła;)

 

3 godziny temu, Anthony2 napisał:

Wypierając słabość unikacie konfrontacji z własnym egoizmem, pychą i żądzami serc.

 

Tu zbędne wydają mi się serca. Zostałabym przy żądzach. Byłoby bardziej wieloznacznie. 


 

3 godziny temu, Anthony2 napisał:

Zaciera się. Zamazuje się

 

Imho jedno starczy, zwłaszcza, że ponownie eksponujesz zaimek zwrotny, którego w tekście sporo.

 

3 godziny temu, Anthony2 napisał:

Czy życzysz sobie czegoś dziś w zamian?

Tu zmieniłabym szyk

 

3 godziny temu, Anthony2 napisał:

Wspomniałeś, że najbardziej lubisz intelektualistki. Dlaczego?

- Bo są słodkie jak sok z pizdy.

 

A tu, to już się diabeł nie popisał, a Ty autorze zepsułeś mi przyjemność czytania. I to nie z racji słownictwa, ale podkreślone zdanie kompletnie nie pasuje do elokwencji diabła i poziomu do jakiego sprowadził ten dialog. Miejsce warte przemyślenia, myślę że można go jakoś sprytnie zapisać inaczej. Poza tym dźwięczy rym intelektualistki - pizdy.
Fajna puenta. I ogólnie na tak. Pozdrawiam autora i Lucyfera.
 

No i bardzo fajna inspira:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, tetu napisał:

    Przeczytałam i bardzo mi się podoba. Jakby nie spojrzeć na sprawę, diabeł ma swoje racje:) Jest niezwykle spostrzegawczy, inteligentny, sprytny, co daje mu przewagę i czyni go doskonałym manipulatorem. Ciekawe czy adept dał się złapać? i co wyniósł z tej świetnie przygotowanej lekcji?  Trochę pomarudzę;)

     

     

    W tym zdaniu o jedno "się" za dużo. Lucyfer musi być czujny, bo inaczej sam wpadnie w swoje sidła;)

     

     

    Tu zbędne wydają mi się serca. Zostałabym przy żądzach. Byłoby bardziej wieloznacznie. 


     

     

    Imho jedno starczy, zwłaszcza, że ponownie eksponujesz zaimek zwrotny, którego w tekście sporo.

     

    Tu zmieniłabym szyk

     

     

    A tu, to już się diabeł nie popisał, a Ty autorze zepsułeś mi przyjemność czytania. I to nie z racji słownictwa, ale podkreślone zdanie kompletnie nie pasuje do elokwencji diabła i poziomu do jakiego sprowadził ten dialog. Miejsce warte przemyślenia, myślę że można go jakoś sprytnie zapisać inaczej. Poza tym dźwięczy rym intelektualistki - pizdy.
    Fajna puenta. I ogólnie na tak. Pozdrawiam autora i Lucyfera.
     

    No i bardzo fajna inspira:) 

    Dziekuję tetu za przeczytanie i wnikliwą analizę :) Co do końcówki - miał być gwóźdź, a diabła poniosło. Przy kolejnej rozmówce troszkę z nim ponegocjuję, :) 

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    18 godzin temu, Anthony2 napisał:

    Dziekuję tetu za przeczytanie i wnikliwą analizę :) Co do końcówki - miał być gwóźdź, a diabła poniosło. Przy kolejnej rozmówce troszkę z nim ponegocjuję, :) 

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Diabeł przeszedł samego siebie, fakt;) Negocjuj. Niech ten przedstawiciel z piekła rodem się zachowuje i jęzora pilnuje.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności