Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


jan_komułzykant

Ma, łapmy to! Po co? Po co, po tym pałam!

Rekomendowane odpowiedzi

Łapmy rano. To, na rympał*?

Ma wino, rum. A na gagatka hak ta Gaga nam uroni? Wam?

A, i wam wmawia?

Akta łapsom? Rety! Ba, aby termos, pałatka.

No ba, a bon?

Ma to paw i kot, sandał, kurka. A kruk? Ład. Na sto - kiwa PO tam.

Ile im i kto? Fakt, a gagi gagatka? Fotki mieli?

I larga na komisji, kij, SIM. Ok, a nagrali?

A i nagrana komisja! Do pożaru kuraż? O, podaj SIM. O, kanar gania!

U, zagadka jakaś. A kajak da gazu?

 

Jin** da - gzowi, pa. A da piwo? Zgadnij.

 

 

 

* 1 - w sposób pozbawiony finezji, bez wysilania się / 2 - (slang) sposób włamywania się, wywarzania drzwi / 3 - taki rympał, że ... (pełna dowolność) / 4 - po rympał ci to - po co ci to.

 

**  w chińskiej filozofii klasycznej: żeński, negatywny pierwiastek w przyrodzie, przeciwieństwo jang (yang).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


Ważne

  • Na poezja.org wyświetlane są niewielkie, nieingerujące w treść strony reklamy. Dziękujemy za wyłączenie adblocka! :)
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jedni uciekając od rzeczywistości piją, jeszcze inni się modlą (podobno też pomaga)  Zresztą "jak trwoga to do Boga" tak mówią . Zastanawiam się czy jest w tym trochę więcej cynizmu, czy prawdy objawionej. No i jeszcze, że wiara czyni cuda i coś tam, coś tam. Mnie nie podoba się za bardzo ani jedno, ani drugie. Ale gdybym musiała... to nie powiem co bym wybrała;)  A tak poważnie nikt nie mówił że będzie łatwo. Życie jest trudne i okrutne, ale jest coś czego nam nikt nigdy nie odbierze i co mamy tylko w swoich łapach. Wybór! I tu trzeba uważać i dobrze się zastanowić, bo od niektórych nie ma odwrotu. Uciekając w alkohol okazujemy nic innego jak swoją słabość, w modły zaś, niejednokrotnie fałsz i obłudę. Oczywiście nie zawsze. Są tacy którym wiara bardzo pomogła i którzy w niej trwają.  Mam tu bardziej na myśli taki chwilowy przebłysk, ale wróćmy do Twojego peela. Jest mocno poobijany przez życie i nie ma nikogo kto mógłby mu podać dłoń. Boryka się ze swoimi problemami, krzywdami tak jak potrafi. Upija się znieczulając w ten sposób ból i zagłuszając głosy które nie dają wytchnienia. Nie myśli racjonalnie, ale to nie istotne. Ważne że pomaga tu i teraz, tyle tylko że taka ucieczka jest ucieczką przed sobą samym. Nie można dać się pokonać własnym lękom. Trzeba wychodzić im naprzeciw i stawiać czoła. Tylko tak podmiot osiągnie równowagę. Wiem, że tak się tylko fajnie gada, ale nikt za peela nie przełamie tych lodów dopóty, dopóki on sam nie weźmie spraw w swoje ręce, nikt za niego życia nie przeżyje. Wsparcie to bardzo dużo, peel go nie ma, idzie sam, dlatego tym bardziej powinien udowodnić sobie że da radę. Wierzę że da. Pozdrawiam.
    • Ja myślę, że tolerancję trzeba sobie prawidłowo zdefiniować. Jakoś poukładać w sobie. Nie jest to łatwe, bo jakby nie było to pojęcie humanistyczne, choć pewnie cytatów by się trochę znalazło. Na pewno w dużej mierze jest to kwestia świadomości. Tolerancja nie jest przyzwoleniem na klepanie zła po plecach. Trudno przecież mówić o tolerancji np wobec przestępców, czy innych psychopatów. Wątpliwości zaczynają się kiedy szukamy granic, które oczywiście są. Dużo by można mówić i długo.  Na pewno musimy się szanować i traktować równoprawnie. Myślę, że szanowanie godności drugiego człowieka jest gwarantem tolerancji.
    • powiedz co robić gdy kończy się droga mchem porastają wydeptane ścieżki nie słychać wiatru co nucił nam w głowach  wędrowne pieśni   po niebie ścigał półnagie jutrzenki głośnym świstaniem przedrzeźniając echo pomiędzy nami udawał że święty bez reszty grzesząc   my ciągle głodni tułaczej pieszczoty zdobywaliśmy najważniejsze szczyty czas i natura uśpiły ten dotyk wiatr się uciszył   teraz gdy pustka zszarzały poranki żadna melodia nie udźwignie ducha skroń posrebrzała na łonie niełaski nastała głusza   i tylko patrzeć jak ściera się przestrzeń kurczą widoki zacierają ślady może zostanę choćby drobnym deszczem pojęciem bladym
    • Ładny wierszyk i pouczający dzieci ;)  ... re re kum kumm re re :)
    • Julia czuje  opór  nie jest napiętą ciszą raczej to oddech dawna zgoda Julią miota motyl gdzieś z drugiego końca świata mały Pan może  napisze list  jeszcze może  napisze list        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności