Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
beta_b

Czy to było czy się śniło

Rekomendowane odpowiedzi

Spotkałam człowieka
czasoprzestrzeń zastygła
zderzenie namiętne i żywe
rozlało się jak łuna
po czym zakręcone
na sprężynie światy
poleciały w różne strony
zostawiając efekt

czystej prześwietlnej energii
na wyblakłej fotografii.

 

Może światło było mocne
albo sygnał z góry?

 

Trzy oddechy udrożniły
powrót codzienności.
I już sama nie wiem
czy to było czy się śniło
prócz tej białej plamy.

Edytowane przez beta_b

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To są wspomnienia, czasami traumy, które w nas tkwią i zadajemy sobie pytania, dlaczego, a gdyby wszystko potoczyło się inaczej, itp? Ale się nie potoczyło, a życie pokierowało nami inaczej, może w bardziej pragmatyczny sposób. Wiersz jest super:).

ciastko2.jpg

Edytowane przez Marek.zak1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

roztaczasz łuny, aż wyobraźnie wszechogarniają, drżą i wibrują.

 

 

Swoje wibrysy muszę chyba przyciąć (po powrocie z lasu ;))

 

 

Fajne. Kłaniam się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że nie do końca 'łapię' całość. Po kilku czytaniach, wycina mi się/pomijam wers...

"czystej prześwietlnej energii" . Piszesz chyba o oglądaniu starych zdjęć (???), a na jednym  z nich, ów człowiek....

W każdym razie zostawiam  kilka słów po lekturze.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio w Warsztacie

    • Koronawirus zabił chińskiego reżysera Chang Kai i jego rodzinę

      Artysta miał 55 lat - zmarł 14 lutego. Nie żyją także jego siostra i rodzice- wszyscy zmarli przez koronawirusa. Rodzina mieszkała wspólnie od kilku tygodni w Wuhan - donosi brytyjski "Guardian".

      Reżyser zamieszkał wraz ze swoimi rodzicami, po tym jak pod koniec stycznia zachorował jego ojciec. Reżyser informował w mediach społecznościowych na temat swojego stanu zdrowia oraz jego bliskich. Próbował też znaleźć miejsce dla swojego ojca w kilku szpitalach, jednak bez skutku. Wkrótce zaraziła się też jego matka - rodzice zmarli w odstępie jednego dnia.

      Kolejną ofiarą był sam Chang Kai. O jego śmierci szybko poinformowało jego studio - Hubei Film Studios. Następnie zmarła jego siostra, która odeszła kilka godzin po tym jak stwierdzono zgon reżysera. Żona Changa Kaia ciągle walczy o życie, jednak jej stan jest opisywany jako poważny. Obecnie jest hospitalizowana na oddziale intensywnej terapii.

      "Żegnam tych, których kochałem i tych, którzy kochali mnie."

      Reżyser napisał wiadomość - list pożegnalny. Przekazał w niej, że on i jego rodzina nie otrzymali odpowiedniej pomocy i opieki lekarskiej.

      - Mój ojciec miał gorączkę, kaszel i nie mógł oddychać. Próbowaliśmy go wysłać do szpitala, ale nigdzie nie było wolnych łóżek. Byliśmy skrajnie zrozpaczeni i wróciliśmy do domu. (...) Bezlitosny wirus pochłonął także mnie i moją żonę. Byłem w licznych szpitalach i błagałem, by nas przyjęli. Trudno było znaleźć łóżka... Byliśmy nikim. - napisał.

       

       

       

       

      Edytowane przez Polman
  • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności