Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
WarszawiAnka

O ZNIKNIĘCIU

Rekomendowane odpowiedzi

Chłopak z miasta za Kłodzką Kotliną

chwalił się raz przed swoją dziewczyną,

że jej z trzęsawisk w lesie

kwiat paproci przyniesie;

poszedł więc – i ślad po nim zaginął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 48 minut temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Bardzo lubię paprocie w lesie. Jak chodziliśmy na grzyby bardzo podobały mi się te roślinki. Uwielbiałem w nich myszkować. :-)

     

    Widzę, że peel'a dopadło dokładnie to samo uczucie. 

     

    Ja też niezmiernie paprocie lubię - i w lesie, i w domu. :) Podobają mi się zwłaszcza ich rozwijające się liście, zakręcone na końcach. Przypominają też zamierzchłą erę paleozoiczną, gdy lasy paproci drzewiastych porastały Ziemię... Lubię sobie wyobrażać ówczesny krajobraz.

     

    W wierszu jednak paproć, a raczej jej tajemniczy kwiat, jest niebezpieczny, groźny. Kusi i mami. To oczywisty element ludowości. :)))

     

    Pozdrawiam

    Edytowane przez WarszawiAnka
    korekta

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 44 minuty temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Trochę się dziwię, że peel zrezygnował z dziewczyny i miłości na rzecz bogactwa i dostatku. Tego właśnie symbolem jest kwiat paproci. Pieniądze go zgubiły. 

     

    Widocznie jego celem było jedynie bogactwo, a nie wspólne szczęście...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Oprócz rezygnacji, dostrzegam smutek dziewczyny po utracie chłopaka, którego "zaginięcie" przygnębiało ją (K.Dolina), a trzęsawiska - wprowadziły w traumę :), mógł być też "niechcianym" chłopakiem i mu się należało :) Oczywiście taką tragedię traktujemy fantazyjnie (kwiat paproci) i to stanowi o doskonale podanym krzywym zwierciadle tego podania/legendy - z góry skazanego na niepowodzenie. 

    Podobnie można było mówić o "zaginięciu" (przed księżycowymi wyprawami) ; leć na księżyc - czyli historia Twardowskiego :)))

    Zabawny limeryk :)))

    Pozdrawiam.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Jacek_K napisał:

    Oprócz rezygnacji, dostrzegam smutek dziewczyny po utracie chłopaka, którego "zaginięcie" przygnębiało ją (K.Dolina), a trzęsawiska - wprowadziły w traumę :), mógł być też "niechcianym" chłopakiem i mu się należało :) Oczywiście taką tragedię traktujemy fantazyjnie (kwiat paproci) i to stanowi o doskonale podanym krzywym zwierciadle tego podania/legendy - z góry skazanego na niepowodzenie. 

    Podobnie można było mówić o "zaginięciu" (przed księżycowymi wyprawami) ; leć na księżyc - czyli historia Twardowskiego :)))

    Zabawny limeryk :)))

    Pozdrawiam.

     

     

    Dziękuję za tak wnikliwą analizę tego krótkiego wierszyka. Cieszę się, że zauważyłeś tu równiez postać dziewczyny, która wydaje się być siłą sprawczą całego zajścia. Może jednak wcale nie potrzebowała kwiatu paproci, ani popisów swojego chłopaka? Poniosła więc niepotrzebną stratę.

    Nie traktujemy mimo to całości zbyt poważnie - przecież to limeryk. A może chłopak skłamał zapowiadając taką wyprawę, bo sam chciał... zniknąć? :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, WarszawiAnka napisał:

    Nie traktujemy mimo to całości zbyt poważnie - przecież to limeryk. A może chłopak skłamał zapowiadając taką wyprawę, bo sam chciał... zniknąć? :)

     

    Pozdrawiam

    Ani myślę, jest powiedzenie o powadze i to nie jedno.A - 'może' można tu mnozyć. A, co jeśli poznał w lesie piękniejszą i mądrzejszą, wiedząc o niemozliwości spełnienia sprawdzał, uczucia pierwszej? (idąć Twoim tropem) :)))

    To, że w tym limeryku nie mozna dociec prawdy, a zarazem puścić wodze fantazji (nawet tej niezbyt przyjemnej) nie umniejsza, a dodaje smaczku :)))

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @WarszawiAnka Silwuple ;-)

    15 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    Przypominają też zamierzchłą erę paleozoiczną, gdy lasy paproci drzewiastych porastały Ziemię...

    ...i owady wielkości małego psa, choć w mniejszości. ;-)

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Jacek_K napisał:

    Ani myślę, jest powiedzenie o powadze i to nie jedno.A - 'może' można tu mnozyć. A, co jeśli poznał w lesie piękniejszą i mądrzejszą, wiedząc o niemozliwości spełnienia sprawdzał, uczucia pierwszej? (idąć Twoim tropem) :)))

    To, że w tym limeryku nie mozna dociec prawdy, a zarazem puścić wodze fantazji (nawet tej niezbyt przyjemnej) nie umniejsza, a dodaje smaczku :)))

    Pozdrawiam.

     

    Masz na myśli powagę w limerykach? Ja się co do formy aż tak bardzo nie upieram, może być poważnie...

    Podoba mi się Twoje mnożenie możliwości. Wyobraźnia czytelnika może nadać tekstowi o wiele większą głębię, niż autor przewidział... :) Zresztą, czy nie po to jest poezja, aby właśnie pozwalać nam puszczać wodze fantazji? :)

     

    Pozdrawiam!

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Silwuple ;-)

    ...i owady wielkości małego psa, choć w mniejszości. ;-)

     

    Fascynujący, pradawny świat, dziś dostępny tylko w skamielinach.

    Chyba, że się ktoś wybierze na wyprawę do wnętrza Ziemi... :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 minut temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Jak byłem młody to znalazłem kilka amonitów. Do dziś gdzieś je mam.

     

    ...a nie, źle powiedziałem. 

     

    Przecież wciąż jestem młody. :-)

     

    Doskonała korekta! Wyręczyłeś mnie, bo zazwyczaj sama koryguję wypowiedzi naprawdę młodych mężczyzn, którzy zaczynają: "kiedy byłem młody... " :)))

    Gdzie znalazłeś te amonity?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 32 minuty temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Jednego znalazłem na świeżo zoranym polu. Kolejnego znalazłem w jakimś piaskowcu, z którego robiliśmy skalny ogródek. ;)

     

    To znaczy, że są bardziej powszechne, niż można by przypuszczać. Albo miałeś szczęście. :)

    Ja skamieliny kojarzę z określonymi obszarami, np. tzw. Wybrzeżem Jurajskim w południowej Anglii:

     

    https://podroze.onet.pl/ciekawe/wybrzeze-jurajskie-wielka-brytania/8mr6zle

     

    Byłam kiedyś w tamtych okolicach, ale wtedy nie szukałam skamielin... :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość

    Okazuje się, że znika to i owo. Z czasem i po czasie a nawet zawczasu ;-)

     

    Trochę mi wyszło z przymrużeniem oka ;-)

     

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • A rano jasyr? Bez koksu to tu skok zebry. Sajonara.  
      • O tak, modli się nasz dziadek zażarcie do Pana aby jego Maryna przez Ducha zesłanie została wyru...na:)  
      • Wiersz jest dobry wedle mojego gustu, wyznacza odautorski kierunek antycelebrycki, to dysertacja w sensie jakby mini_referat, słowo wybiega z recenzji, z opisu konkretnej sytuacji, ale dotyczy głębszej i już ogólnej postawy wobec życia, dlatego tekst ma dobre uzasadnienie. Jedyna moja uwaga (maleńka) jest co do zapisu graficznego, to twój wiersz, tak go skonstruowałeś (i jest ok), ale ja wolałbym aby nie było tu przestawień niektórych słów do kolejnych wersów.   jest:   Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy zbędni, ale czasem z niedowierzaniem odkrywam, że są ludzie, których uwaga się kręci wokół szkła, które opróżnia celebryta. Z jakiego lasu jego pokład wycięty na miarę, i kogo na niego zaprasza, żeby odbyć na nim stosunek niebosiężny, niedosiężny dla przejętego zjadacza pikseli, od których ubytki ma w szkliwie, które dociekliwym spojrzeniem obnaża sąsiad, patrząc na grubymi nićmi szyte dowody urlopu na wyspach Bahama.   wolałbym:   Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy zbędni, ale czasem z niedowierzaniem odkrywam, że są ludzie, których uwaga kręci się wokół szkła, które opróżnia celebryta. Z jakiego lasu jego pokład wycięty na miarę, i kogo na niego zaprasza, żeby odbyć na nim stosunek niebosiężny, niedosiężny dla przejętego zjadacza pikseli,   od których ubytki ma w szkliwie, które dociekliwym spojrzeniem obnaża sąsiad, patrząc na grubymi nićmi szyte dowody urlopu na wyspach Bahama.   Rozumiem (podskórnie) twoją potrzebę wyrównania długości tekstu, czyli chęć jego linotypowych wyrównań, dążyłeś żeby nie było drastycznej różnicy w długości poszczególnych wersów, według mnie niepotrzebnie, długości wersów mają prawo się różnić. Lecz to tylko moja delikatna i mało istotna sugestia, może na przyszłość.   Co do tematu, i któż by przypuszczał, że to wszystko tak tam się rozjedzie?, hehs ;)) w maju 2018 r publikowałem tu tekst, trochę sarkastyczny - link masz niżej, - jeszcze wtedy wszystko ubrane było w sztywne konwenanse ;D   link:   pozdrawiam ;)    
      • @Paweł Artomiuk Dzięki za krytykę.   
      • Rozumiem. Mamy w zasadzie zbieżne stanowisko. Tak, kanciate słowa, futurystyczny rys może tego nawet i wymaga. Prostota przekazu jest cechą in plus w poezji, czasem też piszę podtkankowe wiersze, lecz coraz rzadziej, na pewno zauważyłeś i u siebie, że po jakimś czasie hołdowania pewnym predylekcjom, upodobaniom zmienia się smak, i poszukujesz innych fasonów słowa, jeżeli to odczuwasz to znaczy że wskoczyłeś w kolejny level, natomiast upodobania są równorzędne, to znaczy jedni wskakują w uproszczenie, inni w teksty intelektualne, ważne jest poszukiwanie. Zajrzę wkrótce do twoich utworów, nie wszystkich można ogarnąć. Dzięki, to coś tam sobie już popisaliśmy, więc ok.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności