Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Don_Kebabbo

To tylko tomik dona - przewijaj dalej

Rekomendowane odpowiedzi

Chociaż autor dużo nie pisze i prawie wszystko, co nabazgrał, można znaleźć w internecie - ubzdurał sobie, że wyda w formie papierowej to, co do tej pory popełnił (największe gnioty, wiadomo, wyleciały - acz parę mniejszych się ostało dla utrzymania "narracji" ;)). Cóż, jak napisał S. J. Lec: Dopiero gdy wjechał na rydwanie, poznano, że furman, więc może i autor nie powinien tego robić, ale zrobił i jest. I tak się prezentuje:

 

127471580_okadka.thumb.jpg.382a73e02e875959eee7213c569963b8.jpg

 

Zdjęcie na okładce zrobiła żona autora - długo wisiało u niego na ścianie i kilka lat wstecz sobie pomyślał, że jeśli kiedykolwiek coś wyda, to z tym zdjęciem i pod tym tytułem.

 

Jeśli ktoś chciałby poczytać, postawić na półce lub podłożyć pod chybotliwy mebel, może dać znać na pw.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


To jest ŚWIETNE!!!! Że trzeba pomalutku? To się nie da, przy obiedzie zeżarte na surowo już do połowy, na razie odstawię, żeby coś na deser... 

Takie słówka-słóweczka, że buźka sama od ucha do ucha :-)

Świadomość z ostatniej chwili jako pierwszy, trochę Bursa, ale dla mnie dużo lepiej, ciekawiej.

Poza tym wiem, o jakim mieście piszesz ;-) Miałam kolegę stamtąd w ogólniaku, grywał całkiem sprawnie Kaczmarskiego i palił kilka paczek dziennie ("ubrani no smoking"). To miasto jest bardzo specyficzne i te wiersze stamtąd jak dla mnie bardzo z klimatem. 

Na kopalnioku nawet pływałam ;-) 

Tak na szybko, na początek (aż mi zrobiłeś chętkę, by samej coś tam już złożyć, bo to tak ma właśnie być).

Wiersze tak właśnie należy czytać,  w całości jednego autora,, bez przerw na reklamy i przewijaniem się pomiędzy czymś/kimś innym.

BRAWO! Kupię na gwiazdkę dla rodziny, od razu mówię, WARTO!!!! To się chłonie, ale do tego się będzie wracać, bo inteligentnie podane, ze świetnymi, oryginalnymi rymami, dla mnie miodzik ;-)

Dziękuję!

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy minie ta euforia...

 

Cieszę się, że ludzie jednak piszą wiersze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Pi, zawstydzasz mnie - jedyny wiersz konkretyzujący miasto (https://poezja.org/utwor/165227-suchy-lont/) nie trafił do zestawu właśnie z tego powodu (z resztą na okładce jest Bytom - a on, uwierz, jeszcze bardziej pasuje do klimaciku całości ;) - piszę raczej uniwersalnie, acz tekst otwierający jest jak najbardziej o tym "łezpadole", o którym myślisz ;)

     

    Pozdrawiam.

     

    PS. Dziękuję za Janerkę - jakoś kiedyś mi umknął (hańba mi!), ale niedawno miałem sposobność posłuchania na żywo i od tego czasu zapoznaję się z twórczością - jest wielce okej ;)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dziękuję za wszelkie gratulacje, acz jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć, czego gratuluje, to bez krępacji - autor nie gryzie, jedynie teksty ma kąśliwe ;)

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Don_Kebabbo napisał:

    Pi, zawstydzasz mnie - jedyny wiersz konkretyzujący miasto (https://poezja.org/utwor/165227-suchy-lont/) nie trafił do zestawu właśnie z tego powodu (z resztą na okładce jest Bytom - a on, uwierz, jeszcze bardziej pasuje do klimaciku całości ;) - piszę raczej uniwersalnie, acz tekst otwierający jest jak najbardziej o tym "łezpadole", o którym myślisz ;)

    Jak czytałam np Przyjemny Pełzażyk -  za oknem pociąga kraj orła i reszka (to jest naprawdę świetne) i dalej żeby nie cytować całości, poczułam się jak na trasie do Katowic. Z tą uniwersalnością, wydaje mi się, że człowiek np. z Podhala nie napisałby w ten sposób. Może niekoniecznie, że jedno miasto, ale region, ale w miarę konkretny czas. Myślę, że oddanie jakiejś realności jest czymś trudnym w wierszach, bo i poeci często właśnie chcą być uniwersalni, ponadczasowi, pisać o jakichś wielkich wartościach itd itd, a tutaj jesteśmy cały czas na ziemi  i tylko  czekanie na Dygota.

    Na imię miał Goodstuff jest genialny, z tym Judaszem na drzewie (ja tak przynajmniej zobaczyłam). Tu jest tyle ciekawych zabaw słowem, skojarzeń, czyta się lekko, a przecież nie o czymś lekkim.

    To jest ziemia, a to człowiek

    Takie marne dozygocie

    To na przykład mógłby być cytat, jeśli miałabym wybrać jeden, o czym jest ta książka według mnie. Bardzo, bardzo dużo o marności ludzkiej egzystencji, w której ironia i dystans są sposobami na odegnanie całego tego ponuractwa. 

    Człowiek musi stać się malutkim, żeby być wielkim, ja na przykład w to wierzę. Dla mnie to bardzo dobry tomik. 

     

    Ta opinia Ci się należy po prostu. Mam nadzieję, że znajdą się tu lepsze od mojej. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Pi_ napisał:

    Jak czytałam np Przyjemny Pełzażyk -  za oknem pociąga kraj orła i reszka (to jest naprawdę świetne) i dalej żeby nie cytować całości, poczułam się jak na trasie do Katowic. Z tą uniwersalnością, wydaje mi się, że człowiek np. z Podhala nie napisałby w ten sposób. Może niekoniecznie, że jedno miasto, ale region, ale w miarę konkretny czas. Myślę, że oddanie jakiejś realności jest czymś trudnym w wierszach, bo i poeci często właśnie chcą być uniwersalni, ponadczasowi, pisać o jakichś wielkich wartościach itd itd, a tutaj jesteśmy cały czas na ziemi  i tylko  czekanie na Dygota.

    Na imię miał Goodstuff jest genialny, z tym Judaszem na drzewie (ja tak przynajmniej zobaczyłam). Tu jest tyle ciekawych zabaw słowem, skojarzeń, czyta się lekko, a przecież nie o czymś lekkim.

    To jest ziemia, a to człowiek

    Takie marne dozygocie

    To na przykład mógłby być cytat, jeśli miałabym wybrać jeden, o czym jest ta książka według mnie. Bardzo, bardzo dużo o marności ludzkiej egzystencji, w której ironia i dystans są sposobami na odegnanie całego tego ponuractwa. 

    Człowiek musi stać się malutkim, żeby być wielkim, ja na przykład w to wierzę. Dla mnie to bardzo dobry tomik. 

     

    Trasę pociągiem do Katowic pokonywałem regularnie jak jeszcze nie było galerii przed dworcem - to się musiało jakoś odbić i jeżeli czuć ten klimacik to bardzo mi miło.

     

    13 godzin temu, Pi_ napisał:

    Ta opinia Ci się należy po prostu. Mam nadzieję, że znajdą się tu lepsze od mojej. 

     

    Nie wiem, tomik jest dość koncepcyjny i starałem się tak go ułożyć, żeby opowiedział jakąś historię, a nie był tylko zbiorem przypadkowych tekstów. Może też jest inaczej jeśli się wie czego się po autorze można spodziewać, a inaczej gdy się podchodzi do książki bez oczekiwań. Na innym portalu ktoś mi napisał, cytuję, "nie chcę nawet za darmo, :((((", ale może to dlatego, że zapomniałem wspomnieć o możliwości jaką daje postawienie knigi pod meblem.

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    J.S.Lec napisał też - Chodź własnymi drogami nawet po obcych rajach.

    I to Ci się chwali, dlatego powiedziałbym - NARESZCIE!!! :)

    I zamawiam. Żadne przewijaj dalej, bo wyczuwam ciekawą lekturę.

    Gratuluję i pozdrawiam razem z Joan Baez (nie patrz na pisownię - musi w tytule jest błąd, a liczy się dla kogo śpiewa;)

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    J.S.Lec napisał też - Chodź własnymi drogami nawet po obcych rajach.

    I to Ci się chwali, dlatego powiedziałbym - NARESZCIE!!! :)

    I zamawiam. Żadne przewijaj dalej, bo wyczuwam ciekawą lekturę.

    Gratuluję i pozdrawiam razem z Joan Baez (nie patrz na pisownię - musi w tytule jest błąd, a liczy się dla kogo śpiewa;)

     

     

     

     

     

    Dziękuję, śpiewa bardzo ładnie - sam błędów popełniłem tyle (w tekst ach i poza), że naprawdę mnie to nie razi ;)

     

    Pozdrawiam.

     

    A co do zamawiania to polecam u autora - ma sporo tomików autorskich i nie żąda za nie tyle, co wydawca (niech no tylko spróbowałby: jego ulubione nieuczesane słówko (w kosmos odLeca) to "grafomanna") ;)

     

    Edycja: Anyway, dziękuję i fajnie jeśli za jakiś czas dasz znać czy precjoza faktycznie były chirurgiczne i czy w ogóle były precjozami ;)

    Edytowane przez Don_Kebabbo
    Pisarze, których książek nikt nie kupuje, najłatwiej się sprzedają.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 10.08.2019 o 13:49, Don_Kebabbo napisał:

    to polecam u autora - ma sporo tomików autorskich i nie żąda za nie

    :D

     

     

    to oczywiście taki żart - jasne, że od Autora.

     

     

    Ukłony

     
    •  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 17 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    :D

     

     

    to oczywiście taki żart - jasne, że od Autora.

     

     

    Ukłony

     
    •  

     

    ;)

     

    Po czasie przyszło mi do głowy, że mogłem zabrzmieć jak jakiś bibułowy janusz, stąd edycja - mimo że komentarz nie trytytka i można go cofnąć i napisać od nowa. Przy okazji udało mi się po sobie trochę pojechać (autorironia zawsze w, hmm..., cenie ;)).

     

    Pozdrawiam i, jeśli ten punkt na końcu jest zapożyczony od Vonneguta, nawzajem ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, Don_Kebabbo napisał:

    jeśli ten punkt na końcu jest zapożyczony od Vonneguta, nawzajem ;)

    hmm, ten punkt musiał się tam znaleźć przypadkiem, bo wczoraj coś ciężko mi się pisało. Kolejne wersy nie wiedzieć czemu nakładały się na siebie (słowo - nawet zgłosiłem Mateuszowi). Jak widzisz "uśmiech" tez wlazł pod cytat. A może to czarna dziura po prostu? Ale na pewno nie sprężynka, ani nic z "Rzeźni"  ;))

    PS

    Co prawda nie wiem, co miałeś na myśli w związku z Vonnegutem (ciężko dziś kojarzę), ale dziękuję, lubię gościa :)

    Co do precjozów - oczywiście dam znać. Lubię ostre narzędzia. :D

     

    filmowegify005.gif.8d534057b43b94c0e9426c72ec6e3632.gif

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

    Co prawda nie wiem, co miałeś na myśli w związku z Vonnegutem (ciężko dziś kojarzę), ale dziękuję, lubię gościa :)

     

    Można nie kojarzyć, bo to z mniej znanych "Syren z tytana", ale nie zdradzę o co chodzi, bo to byłby większy spoiler niż ten tam: http://2.bp.blogspot.com/_2EdbBOFzyXQ/SK1lfML6BxI/AAAAAAAAAW4/RtPz3p-CHwE/s1600-h/spoiler-crazy.jpg

     

    W każdym razie to nic, na co można by się obrazić, więc luzik.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Franek K dzięki że się nie czepiasz rymów ale jeszcze nie raz będzie o nie walka, dlatego od razu powiem że dla mnie rymy muszą być, o ile to możliwe, dokładne. Kochanowski to sama częstochowszczyzna przecież. Nie uważam też że rymy mogą się "zużywać" bo wtedy logiczne byłoby w ogóle nie rymować.  A jeśli chodzi o tę moc, to wszędzie jest poprawnie, moc, bo chodzi o czas właśnie między dniem a nocą. Może gdy zamienię moc na duch w jakimś momencie stanie się klarowniejsze o jaką moc chodzi, zresztą samo słowo moc powtarza się w wierszu do znudzenia trochę. Pomyślę. A panoszyć to za słownikiem Lindego bogacić kogo, panem go uczynić, a tutaj raczej od panosza - bogacz a hardy. Ale chyba zmienię bo szczerze mówiąc nie znałem tego znaczenia czasownikowego. Pozdrawiam!
      • @Jacek_K nie ma co się wgłębiać za bardzo
      • To nie dodawanie, a wyszczególnienie. W rozczepieniu jest jeszcze osobowość chwiejna emocjonalnie. Dalej nie wiem co politowanie ma wspólnego z wierszem? Ostatnio dość głośna jest debata, na ten temat, czy to ma jakiś związek?
      • @Wolnostylowy165 wiesz , chyba schodzę z pokładu
      • @Jacek_K Proszę wybaczyć, ale nie do końca rozumiem pierwszego zdania i po co to dodawanie nowych informacji w jakich okolicznościach coś takiego występuje. Nie było takiego pytania. Nie, nie miałem na celu nic z wyżej wymienionych. Chciałem stworzyć coś swojego, nie odbiegając zbytnio od realiów. Przepraszam za moją wcześniejszą odpowiedź, bo tym się naraziłem... ale zaznaczam też, że nie każda osoba chora odbiera zawsze wszystko negatywnie i woli być traktowana z politowaniem
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności